Drukuj Powrót do artykułu

Bp Przybylski: największą zasłoną dla Objawienia Boga jest obojętność na Boga

07.01.2018 , ks.mf, Częstochowa, 07-01-2018 Ⓒ ℗

„Największą zasłoną dla Objawienia Boga jest obojętność na Boga. Ta groźna choroba dotyka nawet ludzi wierzących, ludzi Kościoła” – mówił w homilii bp Andrzej Przybylski, biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej, który w uroczystość Objawienia Pańskiego przewodniczył Mszy św. w archikatedrze Świętej Rodziny w Częstochowie, na rozpoczęcie Orszaku Trzech Króli.

– Na ulice miasta chcemy wyjść od ołtarza, od Jezusa, żeby powiedzieć całemu światu i sobie przypomnieć, że Bóg jest dla wszystkich i nie jest tylko dla wybranych – mówił na początku Mszy św. bp Przybylski i dodał: „ Modlimy się o zapał ewangelizacyjny dla wszystkich ludzi wierzących, żeby nasze odkrycie osobiste Boga nie zatrzymało się w naszej prywatności, bo Bóg jest dla wszystkich”.

W homilii bp Przybylski zaznaczył, że narodziny Boga dokonywały się na oczach Maryi i Józefa, może kilku zwierząt obecnych wtedy w stajence. A pierwszymi ludźmi, którzy oddali Jezusowi pokłon byli pasterze z pobliskich pastwisk i poganie ze Wschodu. – Aż korci, żeby zapytać, dlaczego przy żłobku nie ma arcykapłanów, uczonych w Piśmie i w Prawie, którzy tyle wiedzieli o nadejściu Mesjasza. Dlaczego nie ma pobożnego ludu Izraela, który w swych modlitwach w świątyni często wyrażał tęsknotę za przyjściem Boga. Aż korci, żeby zapytać, dlaczego w tym wszystkim, to akurat dwór królewski Heroda, był bardziej zainteresowany narodzinami Króla żydowskiego niż sami Żydzi – mówił bp Przybylski.

– My, chrześcijanie, świętujemy Boże Narodzenie już ponad dwa tysiące razy i można czasem mieć wrażenie, że z Bożego Narodzenia zostaje nam najczęściej tradycja, zwyczaje, coś z kultury tego wydarzenia, a zgubiliśmy samego Boga – kontynuował biskup i przypomniał, że „kiedy chrześcijanie wpadają w sen i obojętność, to zaczynają zwyciężać ludzie pokroju Heroda, którzy nie śpią, którzy nie będą szczędzić sił i środków, żeby Jezusa Chrystusa wyrzucić z pamięci i świadomości ludzi, z codziennego życia, z kultury, z mentalności współczesnego świata”.

– Nie ma lepszego sposobu na obronę Boga i wiary jak odważne budowanie swojej tożsamości, konsekwentne życie tym, w co się wierzy. Przyjęcie Objawienia Bożego od każdego z nas wymaga jakiegoś ruchu, zaangażowania, odwagi, zostawienia własnej stabilizacji i troski o prywatne sprawy. Największą przeszkodą i zasłoną dla Objawienia Pańskiego jest obojętność. Największym przeciwnikiem Bożej rewelacji jest światowy relatywizm – kontynuował duchowny.

Biskup pomocniczy archidiecezji częstochowski, wskazując na mędrców ze Wschodu zaznaczył, że to uczciwe poszukiwanie Prawdy, kontemplacja stworzonego świata kazała im szukać Jezusa. – Gdyby nie szli za Prawdą objawioną, ale wybrali jakąś polityczną poprawność, modę tego świata, gdyby poszli za tym, co się po prostu po ludzku opłaca, nie wybraliby się w daleką drogę do Betlejem i nie spotkaliby Jezusa – zaznaczył biskup i dodał, że Orszak Trzech Króli jest symbolem wyjścia z pewnej obojętności.

– Czy nie zadziwia nas, chrześcijan, coraz częstsza obojętność na lekceważenie znaków i symboli naszej wiary, nasza coraz większa letniość w wypełnianiu praktyk religijnych i publicznym przyznawaniu się do Boga? – pytał biskup – To są pytania dla mnie, biskupa i dla moich braci kapłanów, czy nie zobojętnieliśmy na to, że ludzie słabną w wierze, bo im zaczyna brakować gorliwych pasterzy. To są pytania dla chrześcijańskich rodziców, ojców i matek, czy nie dali się przekonać diabłu i światu, że szczęście ich rodzin nie potrzebuje już Boga i wiary. To są pytania dla ludzi polityki, życia społecznego, kulturalnego, dla nauczycieli i wychowawców, czy nie jest nam wszystko jedno, według jakich wartości kształtuje się nasze życie narodowe i wspólnotowe – kontynuował biskup.

– Czy nie jest tak, że niekiedy wiarę zostawiamy na wieszaku w domu, jakby nie pasowała już do codziennego praktykowania w szkole, na uczelni, w gabinecie i biurze, w teatrze czy na ulicy. Jak bardzo nam jest potrzebna konkretna odpowiedź na Objawienie Pańskie. Jeśli sami nie damy się rozpalić na nowo Panu Bogu, nie rozpalimy dla Boga nikogo – dodał bp Przybylski.

Hierarcha podkreślił również, że droga Trzech Króli w stronę Betlejem ma dwa etapy: pierwszy etap to droga ze świata do Jezusa, a drugi etap to droga od Jezusa do świata. W centrum tej drogi jest Jezus Chrystus. – Najpierw trzeba przyjść do Jezusa, przyjąć Jego Słowo, karmić się Jego Ciałem i Krwią, zdecydować się kierować w życiu przede wszystkim Jego wolą, oddać Mu pokłon, jako swojemu Królowi i Zbawicielowi i wreszcie złożyć Mu w ofierze swoje najcenniejsze dary. Najpierw trzeba przyjść do Jezusa, a dopiero potem iść od Jezusa do świata. Iść już inną drogą, nie drogą świata, ale drogą Ewangelii, nie jakąś świecką taktyką zdobywania innych, ale taktyką ewangelii, która zdobywa innych miłością i prawdą – wołał biskup.

– Mamy iść od wcielonego na ołtarzu Boga i zanieść Go do świata, do naszych rodzin, do dzieci i do młodzieży. To jest podstawowe zadanie Kościoła, którym jesteśmy. My, kapłani, po odprawieniu Mszy świętej, nie możemy iść do wygodnej plebanii i zamknąć się w swoim wygodnym świecie, mamy z naszych świątyń wyjść do ludzi, którzy już do kościoła nie chodzą. Członkowie wspólnot, ruchów i stowarzyszeń katolickich mają pójść z Jezusem nie tylko do swoich salek przy parafii i do miłego celebrowania samych siebie, ale iść do braci i sióstr, którzy żyją tak jakby Boga nie było – wskazał duchowny.

– Kochani dziadkowie, rodzice, nauczyciele przyprowadzajcie swoje dzieci do Jezusa, ale nie tak, jakbyście mieli tylko zabezpieczyć ich transport na spotkanie w kościele, ale jako świadkowie i stróże wiary w swoich rodzinach. – zaapelował bp Przybylski i przypomniał, że „terenem szczególnej misji w Kościele, w tym nowym roku, ma być świat ludzi młodych”.

Na zakończenie bp Przybylski wskazał na inicjatywę podjętą przez najważniejsze wspólnoty archidiecezji częstochowskiej, a mianowicie na Międzywspólnotową Formację Młodych, program, który nazwano Kaną Młodych. – Chcemy przez cały rok objąć formacją przynajmniej dwie młode osoby z każdej parafii, tak, aby w uroczystość Chrystusa Króla, posłać ich „po dwóch” do budowania wspólnot młodzieżowych w parafiach. W tych dniach ruszy specjalna strona duszpasterstwa młodych w naszej archidiecezji, abyśmy w jednym miejscu mogli się dzielić tym, co robimy w Kościele dla młodzieży – zakończył bp Przybylski.

Bezpośrednio po Mszy św. Orszak wyruszył przez aleje Najświętszej Maryi Panny w stronę Jasnej Góry, gdzie miał miejsce hołd Mędrców w Jasnogórskiej Szopce. Uczestnikom Orszaku towarzyszył Zespól Duszpasterstwa Akademickiego Emaus 25 plus.

Orszak Trzech Króli w archidiecezji częstochowskiej przeszedł również ulicami, m. in. Zawiercia, Radomska, Kłobucka, Działoszyna, Wielunia, Mstowa, Konopisk, Gorzkowa – Trzebniowa, Czarnożyła, Pajęczna, Blachowni.

W Radomsku Orszak rozpoczął się Mszą św. w kolegiacie św. Lamberta o godz. 11.30 i zakończył się przy kościele NMP Królowej Polski pokłonem Trzech Króli. Na zakończenie Orszaku w kościele NMP Królowej Polski Teatr Źródło zaprezentował jasełka. – Orszak to radość z narodzin Chrystusa, ale także pokazanie wiary. Orszak pokazuje, że ludzie wierzący to nie są tylko jednostki, ale to jest wielka armia. Taka manifestacja wiary wyzwala w ludziach dorosłych, ale także u młodych taką energię do działania i zamanifestowania na zewnątrz swojej wiary – podkreślił proboszcz parafii pw. św. Lamberta w Radomsku ks. Antoni Arkit.

W Zawierciu Orszak wyruszył sprzed Urzędu Miasta. Wydarzenie zakończyła uroczysta Msza św. w kościele pw. Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa (Sanktuarium Dzieciątka Jezus). Po Mszy św. odbył się koncert kolęd.

Orszak, który przeszedł ulicami Działoszyna rozpoczął się Mszą św. w kościele pw. św. Marii Magdaleny, pod przewodnictwem abp. seniora Stanisława Nowaka.

Natomiast we Mstowie Orszak rozpoczął się Mszą św. w Sanktuarium Matki Bożej Mstowskiej Miłosierdzia. Następnie przy wtórze kolęd Orszak dotarł na rynek mstowski, gdzie wspólnie modlono się, oddawano hołd Dzieciątku Jezus, a nawet tańczono poloneza.

Orszak w parafii św. Walentego w Konopiskach wyruszył z Domu Sołeckiego ” Wygodzianka ” w Wygodzie i przeszedł w uroczystym pochodzie do świątyni, gdzie królowie złożyli hołd Chrystusowi.

Również parafia pw. św. Jana Berchmansa w Gorzkowie – Trzebniowie zorganizowała Orszak Trzech Króli, który z Ludwinowa przeszedł do Gorzkowa Nowego, gdzie odbyła się Msza św. i pokłon Trzech Króli, a następnie wspólne kolędowanie przy gorącym ciepłym posiłku oraz kiermasz ozdób bożonarodzeniowych wykonanych przez dzieci z SP w Ludwinowie.

Orszak odbył się w także parafii św. Bartłomieja w Czarnożyłach. Rozpoczął się on koncertem kolęd młodzieżowej orkiestry dętej na Mszy św.

W Pajęcznie odbyła się już druga edycja Orszaku Trzech Króli. Trasa orszaku prowadziła sprzed parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny do placu przed parafią Narodzenia Pańskiego.

W Kłobucku również już drugi Orszak Trzech Króli rozpoczął się uroczystą Eucharystią w kościele pw. św. Marcina w Kłobucku. Po niej uczestnicy Orszaku przeszli ulicami miasta na Rynek Jana Pawła II. Orszak odbył się także w Blachowni.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.