Drukuj Powrót do artykułu

Bp Przybylski: świętość to najlepsza przyszłość

02.11.2018 , ks. mf, Częstochowa Ⓒ ℗

„Jeśli chcemy dobrej przyszłości dla naszych zmarłych i dla siebie, to jest jedynie dobra przyszłość, by być świętym” – mówił w homilii bp Andrzej Przybylski, biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej, który 1 listopada przewodniczył Mszy św. w kościele rektorskim pw. Zmartwychwstania Pańskiego w Tajemnicy Emaus na cmentarzu Kule, gdzie także przewodniczył procesji żałobnej.

W homilii bp Przybylski wskazując na tajemnicę świętości przypomniał fragment z „Wyznań” św. Augustyna – Kiedy umierała matka św. Augustyna i wiedziała, że ma przed sobą może kilka dni życia na ziemi, św. Augustyn miał być za co wdzięczny swojej matce. Chciał pocieszyć matkę i zaczął wspominać o historii ich wspólnego życia. Wówczas św. Monika poprosiła: Synu nie rozmawiaj ze mną o przeszłości. Porozmawiaj ze mną o tym, co jest przede mną. I powiedz mi, co mnie czeka kiedy umrę i co mnie spotka za te parę godzin – mówił bp Przybylski.

– Śmierć niczego nie kończy. Ona tak naprawdę może wszystko zacząć. Może zacząć najważniejszy moment naszego istnienia. Kiedy się modlimy to wyrażamy naszą tęsknotę za oglądaniem Boga twarzą w twarz – kontynuował biskup.

– Dzisiaj jest takie święto, w którym mamy rozmawiać nie o przeszłości, ale mamy pomyśleć o naszej przyszłości. Kiedy stajemy przy grobach naszych zmarłych, to owszem cisną się nam na pamięć wszystkie historie życia, które nas z nimi łączyły, ale może oni nas proszą: Nie rozmawiaj ze mną o przeszłości, ale o tym , co przed nami, o życiu wiecznym, zbawieniu – podkreślił bp Przybylski i dodał: „Zadaj sobie wraz z twoimi bliskim zmarłymi pytanie: Gdzie oni są? Kim oni są? Czy zniknęli, czy się rozsypali w proch i przykryła ich ziemia?”.

– My wierzymy, że nasze życie się nie kończy, ale się zmienia. I to się zmienia albo na zbawienie, albo na potępienie. Jeśli chcemy dobrej przyszłości dla naszych zmarłych i dla siebie, to jest jedynie dobra przyszłość, by być świętym – odpowiedział biskup i przypomniał: „Msza św. jest tym od czego zależy świętość naszych zmarłych i ich zbawienie”.

Biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej przypomniał również znaczenie odpustów – Możemy wyprosić niebo dla kogoś, kto jest w czyśćcu. A to jest najpiękniejsza przyszłość – podkreślił biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej

– Dzisiaj porozmawiajmy o świętości tych, przy grobach których stajemy i o swojej świętości – zachęcił wiernych i dodał: „Najsmutniejszą rzeczą człowieka, najsmutniejszym faktem w życiu człowieka jest sytuacja, kiedy on nie chce być świętym. Nawet czasem drwimy z tych, którzy dążą do świętości”.

– Jak nie chcesz być świętym, to kim chcesz być? Jak nie chcesz dołączyć do świętych, to do kogo chcesz dołączyć? – pytał biskup i odpowiedział: „Są albo święci, albo ci potępieni. Jak nic chcesz być świętym, to znaczy, że nie chcesz być w niebie”.

– Jak nie świętość, to pozostaje tylko jedno rozwiązanie, wieczne cierpienie i potępienie. To dzisiejsze święto nie jest potrzebne św. Augustynowi, św. Monice, czy każdemu z naszych ulubionych świętych. Ono jest nam potrzebne.
Dzisiaj mnie i Ciebie Pan Bóg chce zapytać o dwie rzeczy. Naprawdę pragniesz być świętym? Co robisz, żeby nim zostać? – kontynuował bp Przybylski.

Za papieżem Franciszkiem przypomniał, że „świętość, to nie tylko coś nadzwyczajnego” – Święci są także w naszym sąsiedztwie. Dzisiaj, żeby być święty, to trzeba rozeznawać. Pierwszym warunkiem rozeznawania jest nasza modlitwa. Jak się modlisz, to jesteś na drodze do świętości. Jak się nie modlisz, to bardzo szybko zgubisz tę swoją świetlaną przyszłość w niebie – wołał bp Przybylski.

– Najsmutniejszą rzeczą dzisiejszego świata jest to, że ludzie drwią ze świętości i łatwo się usprawiedliwiają: świętość nie jest dla mnie. Święci zmieniają historię tego świata. Ludzie nieświęci wprowadzają wojny. To ludzie źli i nie podobni do Boga wpychają historię tego świata, a więc i naszą, na złe tory. Ludzie święci je prostują – podkreślił biskup i dodał: „Ludzie święci są uobecnieniem Boga. W pierwszych wiekach Kościół nie miał wielu programów na ewangelizację, ale miał dużo świętych. I oni byli misjonarzami”.

– Kiedy zdecyduję się być świętym, to mam przyszłość, ale też przyszłość nadaję innym. Świętość jest jak światło, które nie tylko oświeca drogę dla mnie, ale także innym – zakończył bp Przybylski.

Po Mszy św. biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej poprowadził procesję żałobną.

O tajemnicy świętości mówił do wiernych również bp senior Antoni Długosz, który przewodniczył Mszy św. w kaplicy pw. Zaśnięcia św. Józefa na częstochowskim cmentarzu Raków, gdzie także przewodniczył procesji żałobnej.

Cmentarz Kule to nekropolia otwarta w 1882 r. Zachowało się tu ok. tysiąc nagrobków sprzed 1939 r., w tym sto z końca XIX wieku, a także kilkadziesiąt zabytkowych grobów, m.in. Władysława Biegańskiego.
W podziemiach kościoła pw. Zmartwychwstania Pańskiego w Tajemnicy Emaus w Częstochowie na Cmentarzu Kule spoczywają doczesne szczątki biskupów pomocniczych archidiecezji częstochowskiej: bp. Tadeusza Szwagrzyka, bp. Franciszka Musiela i bp. Miłosława Kołodziejczyka.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.