Drukuj Powrót do artykułu

Bp Śmigiel: Jezus jest darem dla spragnionych prawdy i miłości

06 stycznia 2020 | 14:22 | xpb | Toruń Ⓒ Ⓟ

Jezus jest darem dla spragnionych prawdy i miłości – mówił bp Wiesław Śmigiel podczas Mszy św. w uroczystość Objawienia Pańskiego. Eucharystia była sprawowana w toruńskiej katedrze na rozpoczęcie Orszaku Trzech Króli, w którym uczestniczyło kilka tysięcy mieszkańców Torunia.

W homilii biskup toruński podkreślił, że uboga betlejemska stajenka nie jest miejscem zarezerwowanym dla nielicznych. – Uboga stajenka w Betlejem nie jest kościelnym terenem prywatnym, zarezerwowanym dla wybranych, ale jest dobrem wspólnym wszystkich ludzi – mówił.

Zaznaczył, że dzisiejsze święto przypomina nam, że Jezus jest darem dla każdego człowieka. – Jezus, mały obywatel Betlejem, ubogiej mieściny judejskiej, narodzony w największej pokorze i ubóstwie staje się darem dla wszystkich. Najpierw dla Maryi, swej Matki, ale także dla Józefa, swojego opiekuna, dla pasterzy, a przez tajemniczych gości z innych krain – Mędrców, Jezus staje się darem ofiarowanym każdemu człowiekowi. Każdy, kto jest spragniony prawdy i miłości może przyjść do Jezusa – dodał.

Hierarcha przeprowadził analizę darów przyniesionych przez Mędrców ze Wschodu, które są wypełnieniem mesjańskich proroctw oraz niosą w sobie głęboką wymowę. Złoto oznaczało Pana świata, kadzidło wskazywało na bóstwo Chrystusa, a mirra zapowiadała Jego ofiarę i śmierć. Bp Śmigiel wskazał, że dziś możemy odczytywać te dary w odniesieniu do praktykowania miłości miłosiernej. – Złoto to dobra materialne potrzebne do dzieł charytatywnych oraz dzieł apostolskich. Dobroczynność przecież wymaga środków – mówił biskup.

Podkreślił, że nawet Jezus miał zaplecze materialne, gdyż czytamy w Ewangelii, że trzos trzymał jeden z Jego apostołów, Judasz. – Kadzidło to znak czystości intencji. Można mieć środki materialne, ale jeśli nasze intencje nie będą czyste to niczego nie zdziałamy – mówił i dodał, że „mieć czyste intencje to szukać zawsze chwały Pana Boga, a nie własnej.” – Mirra jest znakiem ofiary z siebie. Dzisiaj bez cierpienia i bez krzyża nie jesteśmy w stanie realizować swojej misji – dodał.

Owe trzy znaki są dziś bardzo potrzebne Kościołowi i każdemu z nas. Tylko kiedy owe dary będą obecne w naszym życiu to będziemy autentycznymi świadkami Chrystusa, Króla Miłości. Te dary muszą ze sobą współgrać, jeśli zabraknie któregoś z nich „to nasze działanie będzie niepełne niczym bożonarodzeniowa szopka bez jednego z królów”.

Po zakończonej Eucharystii wszyscy udali się na Rynek Staromiejski, gdzie rozpoczął się Orszak Trzech Króli, w którym uczestniczyło kilka tysięcy osób wraz z władzami państwowymi i samorządowymi. Uczestnicy maszerowali przy dźwiękach orkiestr dętych oraz śpiewie kolęd. Trasa wiodła przez ulice Starego Miasta aż do Rynku Nowomiejskiego, gdzie zgromadzonym życzenia złożyli biskup toruński Wiesław Śmigiel, prezydent Torunia Michał Zaleski oraz minister rolnictwa Krzysztof Ardanowski. Na zakończenie odbył się koncert zespołu „Paraliż Band”.

Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.