Drukuj Powrót do artykułu

Bp Śmigiel: Święty to ten, który pozwolił, by Chrystus mu usłużył

09 kwietnia 2020 | 21:11 | xpb | Toruń Ⓒ Ⓟ

Święty to ten, który pozwolił, by Chrystus mu usłużył, a to nie jest łatwe, nawet Piotr miał z tym kłopot. Pozwolić, by Jezus nam służył to prawdziwa pokora – mówił bp Wiesław Śmigiel podczas Mszy Wieczerzy Pańskiej w toruńskiej katedrze. Dzięki przekazowi internetowemu w liturgii w sposób duchowy uczestniczyli wierni, którzy nie mogli przybyć na nią osobiście z powodu epidemii.

– Dziś brak Eucharystii, który tak dotkliwie przeżywamy, jest dla nas pewnym znakiem i wezwaniem do rachunku sumienia jak traktowaliśmy Eucharystię kiedy mogliśmy przychodzić i z niej korzystać każdego dnia. Czy rzeczywiście Eucharystia była dla nas największym darem i dobrem – mówił bp Wiesław Śmigiel.

Aby dobrze zrozumieć tajemnicę Eucharystii trzeba pochylić się na perykopą ewangeliczną na dzisiejszy dzień. – „Jeśli cię nie umyję nie będziesz miał udziału ze Mną” – powiedział Pan Jezus do Piotra. To znaczy, że Piotr nie będzie miał udziału w Jego godności Syna Bożego, ani w niebie, ani w Jego świętości. Jezus nie mówił Piotrowi: jeśli będziesz taki lub inny, ale jeśli cię nie umyję tzn. jeśli nie pozwolisz, żebym ci usłużył – podkreślił biskup toruński.

Zaznaczył, że często wydaje się nam, że być chrześcijaninem i świętość to porywanie się na wielkie rzeczy, że to świadectwo miłosierdzia, ubóstwa lub posłuszeństwa. Ale to są tylko zewnętrzne znaki tego, że jesteśmy blisko Boga. – Święty to ten, który pozwolił, by Chrystus mu usłużył, a to nie jest łatwe, nawet Piotr miał z tym kłopot. Pozwolić, by Jezus nam służył to prawdziwa pokora – wskazał hierarcha.

Biskup zaznaczył, że postawa Jezusa była ostatecznym punktem zwrotnym w życiu Judasza. – On nie chciał być blisko kogoś i służyć komuś kto umywa nogi innym. On miał inną wizję Mesjasza. Chciał służyć królowi, który tryumfuje, który obraca innych w pył, który jest podziwiany, ale nie takiemu Bogu, który klęka przed człowiekiem i umywa mu nogi – mówił. Pozwolić, by ktoś umył nam nogi nie jest takie proste. Każdego roku trudno jest znaleźć kogoś kto pozwoli, by biskup lub kapłan umył mu nogi w Wielki Czwartek, a cóż dopiero zgodzić się, by sam Chrystus nam to uczynił.

Eucharystia to jest taki czas, w którym Bóg nam usługuje. Trzeba pozwolić, by Bóg mógł nam usłużyć. To Pan przygotowuje dla nas wieczernik – zaznaczył bp Śmigiel. Jako jeden z przykładów takiej służby Boga względem człowieka bp Śmigiel przytoczył wydarzenie z Kany Galilejskiej, gdzie Jezus daje wino w obfitości. – Kiedy Jezus zaczyna komuś służyć to nie zna granic. On nigdy nie służy tylko trochę – mówił. – Dojrzałość w wierze polega na tym, by pozwolić, by Jezus nam usłużył – dodał. – Czyni to w sakramentach, a najpełniej widzimy to w sakramencie pokuty i pojednania.

– Kiedy przychodzimy do Boga poranieni, brudni, naznaczeni grzechem to On, Bóg klęka przed nami. To nie my klękamy przed Nim, ale On przed nami i umywa nam nogi – mówił. Za często próbujemy planować wszystko po swojemu, a za mało pozwalamy Bogu, by kierował naszym życiem. – Może potrzebujemy tego trudnego czasu po to, byśmy dawali Bogu pierwszeństwo w naszym życiu – zaznaczył ksiądz biskup. – Chrystus przychodzi dziś do nas pomimo drzwi zamkniętych, ale przyjdzie czas, że ponownie nas zaprosi do świątyni, by nam służyć. Dzisiaj przychodzi do naszych domów pomimo drzwi zamkniętych – mówił.

Zaznaczył, że przyjdzie czas powrotu do świątyni, która jest naszym duchowym domem. – Dzisiaj jest czas tęsknoty za Eucharystią, ale miejmy nadzieję, że już niedługo nasze serca przepełni czas radości wspólnej modlitwy – zakończył duchowny. Liturgia Triduum Paschalnego w toruńskiej katedrze jest transmitowana na żywo na stronie www.diecezja-torun.pl

Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.