Drukuj Powrót do artykułu

Bp Śmigiel: Święty to ten, który pozwolił Chrystusowi sobie usłużyć

30.03.2018 , xpb, Toruń Ⓒ ℗

Święty to ten, który pozwolił Chrystusowi sobie usłużyć – powiedział biskup toruński Wiesław Śmigiel podczas Mszy Wieczerzy Pańskiej w toruńskiej katedrze Świętych Janów. Podczas liturgii Wielkiego Czwartku bp Śmigiel obmył stopy dwunastu mężczyznom.

W homilii biskup toruński przypomniał, że sakramenty kapłaństwa i Eucharystii są nierozerwalne. Te dwa sakramenty mówią nam wiele o świętości. „Kapłaństwo jest po to, by prowadzić do świętości wiernych. Jest przede wszystkim po to, by ludzi jednać z Panem Bogiem i rozdawać im Chleb z nieba, Chleb na życie wieczne” – mówił.

Ksiądz biskup przypomniał starą sentencję: „Jak ty Mnie traktujesz na Mszy św., tak Ja ciebie potraktuję na sądzie ostatecznym”. „Jest to sentencja dla kapłanów, ale ma ona wartość uniwersalną. Jak ty Mnie traktujesz podczas Mszy św.? To znaczy, czy jesteś przygotowany, aby stanąć przed Bogiem, który cały oddaje się człowiekowi? Czy zdajesz sobie sprawę, że stajesz wobec największej świętości jaką człowiek może sobie wyobrazić? Czy wiesz, że Bóg przychodzi do Ciebie, potężny i mocny, i ogranicza się do kawałka chleba i daje się człowiekowi, żeby dla nas stać się pokarmem na życie wieczne?” – pytał bp Śmigiel.

Hierarcha wskazał na postawę służby Jezusa, który podkreśla, że jeśli chcemy mieć udział w Jego świętości to musimy pozwolić, by Syn Boży nam posłużył, oczyścił swoją łaską. Przyjąć od Jezusa pomoc to jest klucz do świętości. „Nam się wydaje nieraz, że święty to ten, który porywa się na niesłychane rzeczy. Wydaje się nam, że święty to ten, który sam sporo pracuje nad swoją świętością. To prawda, że bez wysiłku człowieka nie ma świętości, bez codziennego wysiłku nie ma świętości, ale prawda jest też taka, że to Bóg człowieka czyni świętym. My dajemy Mu szansę przez to, że pracujemy nad sobą, że otwieramy nasze serca na łaskę, ale ostatecznie to On nas przemienia. Święty to ten, który pozwolił Chrystusowi sobie usłużyć” – mówił.

Biskup toruński zaznaczył, że jeśli odkryjemy tę tajemnicę, że Chrystus podczas Eucharystii nam służy to z większą gorliwością będziemy w niej uczestniczyć i będziemy pragnęli dobrze przygotować swoje serca na to spotkanie. „Boga spotykamy i poznajemy podczas Eucharystii” – dodał. To tutaj odkrywamy Kim On jest i możemy z Nim przebywać.

Bp Śmigiel wskazał na fakt, że Chrystus zostawił nam przykład służby. Przychodzimy dzisiaj do Wieczernika, do Pana Jezusa, mamy Ducha Świętego, znamy Jezusa Zmartwychwstałego, ale niestety jest w nas pęknięcie po grzechu pierworodnym i my też czasem kłócimy się o pierwsze miejsca. „Potrafimy zapomnieć o Dobrej Nowinie i czasem potrafimy wykrzykiwać, kiedy widzimy drugiego człowieka, który ma inne poglądy i potrafimy bronić kłamstwa.

Przychodzimy dziś pełni pokory ponieważ wiemy, że tacy jesteśmy i prosimy Jezusa, by obmył nam nogi, by przypomniał nam po raz kolejny, że jesteśmy powołani do praktycznej znajomości Boga i siebie” – mówił.

Przed obrzędem obmycia nóg bp Śmigiel podkreślił, że to sam Chrystus dziś obmywa nogi tym dwunastu mężczyznom i w ten sposób daje im samego siebie, by mogli stawać się świętymi i doprowadzali do świętości innych. „W tych dwunastu jest cały Kościół, każdy z nas. Możecie być przekonani, że umywając nogi tym dwunastu braciom, będę umywał nogi każdemu z was. Chrystus będzie umywał nogi każdemu z was” – zakończył bp Śmigiel.

Na zakończenie liturgii w uroczystej procesji przeniesiono Najświętszy Sakrament do kaplicy czuwania.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.