Drukuj Powrót do artykułu

Bp Suski: bez służby Kościół obumiera

21.10.2018 , xpb, Toruń Ⓒ ℗

– Brak służby w Kościele sprawia, że wspólnota nie rozwija się, ale cierpi i obumiera – powiedział bp Andrzej Suski, biskup senior diecezji toruńskiej, podczas Mszy św. z obrzędem admissio. Obrzęd ten jest przedstawieniem kandydatów do święceń. Okres bezpośredniego przygotowania do święceń diakonatu rozpoczęło 8 alumnów toruńskiego seminarium.

Eucharystia w toruńskiej katedrze zgromadziła całą wspólnotę seminaryjną, rodziny alumnów V koku i kapłanów, którzy modlili się za kandydatów do kapłaństwa.

W homilii bp Suski powiedział, że istnieją różne miary wielkości człowieka. Chrystus wskazuje swoim uczniom najlepszą miarę wielkości. Tą miarą jest służba. – Życie Jezusa jest dla wszystkich niedoścignionym przykładem dobroci i służby – mówił ksiądz biskup.

Człowiek został stworzony do wielkości, ma przemieniać nie tylko świat, ale nade wszystko samego siebie, ma przechodzić od natury do kultury. – Wszyscy jesteśmy powołani do wielkości. Jesteśmy wielcy przez fakt, że Bóg stworzył każdego z nas na swój obraz i podobieństwo. To jest dar i zadanie – powiedział. Sam Chrystus zwraca się do swoich uczniów, by byli doskonali jak Ojciec w niebie. – Chcesz być wielkim to służ, dawaj siebie innym wzorem Pana Jezusa – dodał.

Zaznaczył, że trzeba dziś słowu ‘służba’ przywrócić blask, ewangeliczny blask. – Służyć to dawać siebie innym – mówił bp Suski. Bóg wspomagając nas w dążeniu do wielkości wskazuje właściwą drogę. Biskup dodał, że brak służby niszczy rodziny, relacje i wspólnoty. – Brak służby w rodzinie niszczy całe życie rodzinne; jeśli żona nie służy mężowi, a mąż żonie, to małżeństwo się niestety rozpada; jeśli rodzice nie służą dzieciom, to wychowują samotników, duchowe sieroty; bez służby w szkole nie ma wychowania; bez służby w zakładzie pracy dochodzi łatwo do upadłości firmy; bez służby w urzędach i ośrodkach władzy łatwo szerzy się prywata i korupcja; bez służby wobec ojczyzny i narodu zanika poczucie dobra wspólnego i rozpadają się więzi społeczne; brak służby w Kościele sprawia, że wspólnota nie rozwija się, ale przeciwnie cierpi i obumiera – mówił.

Jako przykłady bezinteresownej służby wskazał Maryję i św. Jana Pawła II. – Służba bliźniemu jest wyrazem miłości do Boga – mówił.

– Musicie pamiętać, że kapłaństwo, które otrzymacie, jest kapłaństwem służebnym. Nie idzie się do kapłaństwa po to, by brylować w społeczeństwie, nie idzie się po przywileje. Do kapłaństwa idzie się po to, by służyć i to nie jakkolwiek, ale na wzór Chrystusa. On sam zostawia nam wzór naśladowania – zakończył hierarcha.

Obrzęd odbył się po homilii w formie dialogu między biskupem a kandydatami do święceń. Zakończył się odmówieniem przez biskupa nad kandydatami modlitwy błogosławieństwa. Kandydaci na wezwanie po imieniu odpowiedzieli „Jestem”. Słowo to oraz postawa stojąca są wyrazem gotowości przyjęcia święceń.

Obrzęd admissio polega na włączeniu alumnów do grona kandydatów do święceń diakonatu i prezbiteratu. Obrzęd jest potwierdzeniem przez Kościół powołania i właściwego przygotowania kandydatów do święceń. Przełożeni seminaryjni muszą być przekonani, że kandydat do święceń podjął decyzję świadomą, wolną i dojrzałą.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.