Drukuj Powrót do artykułu

Bp W. Śmigiel: kapłan nie może być najemnikiem, ale ma być dobrym pasterzem

29.03.2018 , xpb (KAI), Toruń Ⓒ ℗

Kapłan nie może być najemnikiem, ale winien być dobrym pasterzem – powiedział biskup toruński Wiesław Śmigiel podczas Mszy Krzyżma Świętego 29 marca w miejscowej katedrze. Uczestniczyli w niej również biskup senior Andrzej Suski i biskup pomocniczy Józef Szamocki oraz kilkuset kapłanów z całej diecezji.

W homilii bp Śmigiel, nawiązując do słów Franciszka, zaznaczył, że każdy pasterz powinien znać zapach swoich owiec. “Kapłan nie może być najemnikiem, ale ma być dobrym pasterzem” – zaznaczył kaznodzieja. Jednocześnie podkreślił, że nie wystarczy znać zapach owiec, ale trzeba zanieść im ożywczą woń Chrystusa.

“Dziś uświadamiamy sobie dwa wielkie zadania. Z jednej strony znać zapach owiec, niekiedy nawet nieprzyjemny, bo pełen goryczy, rozczarowania, a może i niechęci do nas. Z drugiej strony zabieramy z tej świątyni wonny olej jako znak pełnej miłości woni Chrystusa, który daje wiarę, życie, nadzieję, uzdrawia, podnosi, obdarza miłosierdziem i uzdalnia do miłości” – przekonywał bp Śmigiel.

Przypomniał o zadaniach stojących przed kapłanami. “Naszym zadaniem nie jest polemika z ludźmi ogarniętymi niechęcią, zwłaszcza kiedy są pełni agresji. Naszym zadaniem jest świadectwo miłości i prawdy, szacunku dla życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci i pozytywne przesłanie Dobrej Nowiny w myśl zasady, że dobro zwycięży” – powiedział główny celebrans, przywołując postać bł. ks. Stefana Frelichowskiego, patrona kapłanów diecezji toruńskiej.

Bp Śmigiel zauważył, że ten błogosławiony kapłan w czasie II wojny światowej trafił na prawdziwe peryferie, w których chciano udowodnić, że Bóg umarł – do obozu koncentracyjnego. “Rozchodził się tam zapach nędzy, nienawiści, śmierci, strachu i zwątpienia, a młody kapłan, ks. Frelichowski, zaczął działać tam tak, jakby został tam posłany, by zorganizować parafię: głosił Dobrą Nowinę, podnosił na duchu, modlił się, organizował modlitwy dla innych, założył nieformalną Caritas. W obozie był wonnością Chrystusa. Święte oleje nałożone na jego dłonie w dniu święceń wydawały tam wspaniałą woń Chrystusa, dawały wiarę i nadzieję, były lekiem na zwątpienie, a przede wszystkim w okrutnym obozie przypominały o miłości Boga do człowieka” – dodał mówca.

Podkreślił, że kapłani gromadzą się w centrum liturgicznym diecezji, by z niego zabrać do swoich parafii oleje, a wraz z nimi przesłanie wiary w Chrystusa i w moc Ducha Świętego.

Podczas liturgii kapłani wraz z trzema biskupami odnowili przyrzeczenia kapłańskie, które złożyli w dniu swoich święceń. Poświęcono także oleje: chorych i katechumenów oraz konsekrowano Krzyżmo. Po Eucharystii zabrali oleje do swoich parafii, by namaszczać nimi chorych oraz przyjmujących sakrament chrztu świętego. Krzyżmo używane jest także przy udzielaniu sakramentu bierzmowania i święceń oraz przy konsekracji nowych świątyń.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.