Drukuj Powrót do artykułu

„Być jak Bosco” – Salezjańskie Dni Młodości w Bydgoszczy

05 czerwca 2010 | 16:09 | jm Ⓒ Ⓟ

„Być jak Bosco” – pod takim hasłem 5 i 6 czerwca w Bydgoszczy odbywają się Salezjańskie Dni Młodości. Organizatorem dwudniowej zabawy jest Salezjańskie Stowarzyszenie Wychowania Młodzieży, działające przy parafii św. Marka Ewangelisty. Zebrane środki zostaną przeznaczone na całoroczną działalność Oratorium „Dominiczek”.

Salezjańska zabawa łączy całe pokolenia. Na specjalny plac przed sceną przychodzą setki mieszkańców miasta, a przede wszystkim Fordonu – największej dzielnicy Bydgoszczy. – „Być jak Bosco” – to słowa, które wcielał w życie bł. Michał Rua. Był to pierwszy następca świętego Jana Bosko, o którym mówiono, że był chodzącą regułą. To on zwielokrotnił ilość domów zakonnych i ośrodków misyjnych. Był nazywany „królem dobroci”. Młodych ludzi wychowywał poprzez system prewencyjny – powiedział ks. Artur Dylewski SDB, prezes Salezjańskiego Stowarzyszenia Wychowania Młodzieży w Bydgoszczy.

Kapłan dodał, że dobroć nie jest wartością medialną. Jeśli jednak da się ją młodym ludziom, to oni za tym pójdą. – Oni są chętni, by być z nami, aby to dobro rozszerzać dalej, tam gdzie są na co dzień.
Spotykamy się z tymi, którzy nas wspierają i pracują dla nas w ciągu całego roku. To liczna rzesza sponsorów oraz wolontariuszy – podkreślił ks. Dylewski SDB. – Młodemu człowiekowi pokazujemy wolontariat w różnym wydaniu. Służba dzieciom i młodzieży jest zachętą do właściwej postawy życiowej. Jest boisko i sporo zabawy, ale i kaplica, czyli to wsparcie duchowe. Ksiądz Bosko proponował młodemu człowiekowi pewną wizję życia. My to kontynuujemy – dodał ks. Janusz Sikora, gospodarz spotkania i proboszcz bydgoskiej parafii św. Marka Ewangelisty.

Grażyna Borakiewicz, która od wielu lat należy do Salezjańskiego Stowarzyszenia Wychowania Młodzieży, podkreśliła, że salezjanie oferują młodym przede wszystkim swój czas, zrozumienie oraz wychowanie w duchu miłości, ale i pracy. – Nie jest łatwo trafić do młodych. Jeśli jednak nas poznają, to później przychodzą – powiedziała. – Tutaj doświadczyłam wielkiej miłości i radości. Czegoś, co propagował ks. Jan Bosko. Będąc jeszcze wychowankiem, poczułam chęć bycia wolontariuszem. Chciałam pomagać i tak jest do dzisiaj – dodała Paula Peplińska.

Organizatorzy jak zawsze przygotowali mnóstwo atrakcji – m.in. zajęcia lekkoatletyczne, pokazy wojskowe, występy artystyczne. Gwiazdą dzisiejszego wieczoru będzie zespół Brystol, a w niedzielę wystąpi zespół Żuki. Świętowaniu towarzyszy akcja poboru krwi dla najbardziej potrzebujących.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.