Drukuj Powrót do artykułu

Bydgoszcz: premiera spektaklu „Przed sklepem jubilera”

18.10.2018 , jm, Bydgoszcz Ⓒ ℗

„Czym jest miłość, odpowiedzialność, rodzicielstwo – stawiamy młodym pytania, co dzisiaj znaczą dla nich te podstawowe pojęcia” – powiedział dyrektor Lubuskiego Teatru im. L. Kruczkowskiego w Zielonej Górze Robert Czechowski. Wyreżyserował on spektakl „Przed sklepem jubilera”, pióra Karola Wojtyły. Spektakl został wystawiony w bydgoskim Domu Jubileuszowym Jana Pawła II przez aktorów Kujawsko-Pomorskiego Impresaryjnego Teatru Muzycznego.

Sam teatr powstał w 2014 r. w Toruniu. W związku z modernizacją jego stałej siedziby – barokowego Pałacu Dąmbskich, do marca przyszłego roku zagra cykl spektakli wyjazdowych na terenie województwa kujawsko-pomorskiego. Ze swoim przedstawieniem „Przed sklepem jubilera” trafił m.in. na scenę Domu Jubileuszowego Jana Pawła II. – Kiedy staliśmy się „bezdomni”, moja pierwsza myśl pofrunęła w kierunku ks. Krzysztofa Buchholza, którego znam z wcześniejszej współpracy. Wierzyłam, że na pewno i tym razem nam nie odmówi, a przy okazji pokażemy, że Toruń z Bydgoszczą mogą znakomicie współpracować – tłumaczyła dyrektor teatru Anna Wołek.

Teatralne dzieło św. Jana Pawła II doskonale wpisuje się w tegoroczne obchody 40-lecia wyboru Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową. Ponadto papież Polak jest patronem województwa kujawsko-pomorskiego. – Jedyną osobą, która – moim zdaniem – mogła się z tym zmierzyć tak, by nie uronić ani krzty z myśli Jana Pawła II, był Robert Czechowski, były student Wydziału Filozofii Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie, uczeń ks. Józefa Tischnera, absolwent szkoły teatralnej – wydziału reżyserii i aktorskiego – podkreśliła Anna Wołek.

„Przed sklepem jubilera” to niezwykła opowieść o młodzieńczym zakochaniu, dojrzałej miłości, o refleksjach nad przeszłością. Sztuka przedstawia historię trzech par. Pierwsza z nich żyje w zgodzie z systemem wartości – tych fundamentalnych, jak wierność, miłość, mądrość, odpowiedzialność. Na drodze jej życia są meandry, które musi pokonać. – Mądry człowiek powinien umieć pochylić się nad znakami, które daje Bóg – tłumaczy reżyser. Mąż wyrusza na wojnę i umiera, ale pozostawia po sobie wspaniałego syna, którego wychowaniem zajmuje się matka. Z kolei druga para to rozbite małżeństwo, w którym mąż jest kompletnie nieodpowiedzialnym ojcem. Owocem ich miłości jest córka. – To małżeństwo niby trwa, łączy je węzeł sakramentu, ale nic poza tym. Żonę można skojarzyć z Marią Magdaleną, z kimś, kto udał się w mroczną drogę życia, co nie oznacza, że nie ma dla niego szans na refleksję i zmianę – wyjaśnia Robert Czechowski. Trzecia para – najważniejsza – to syn z pierwszego małżeństwa i córka z drugiego, którzy stoją wobec decyzji o małżeństwie i zadają sobie pytanie, czym jest miłość, odpowiedzialność, rodzicielstwo. – I to jest dla nas clue tego spektaklu i tekstu. Stawiamy młodym pytania, co dzisiaj znaczą dla nich te podstawowe pojęcia. Przypominamy również o symbolice obrączek, czyli tego, co wiąże się z sakramentem małżeństwa – podsumował dyrektor lubuskiego teatru.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.