Drukuj Powrót do artykułu

Bydgoszcz: rekolekcje dla niewidomych

29 marca 2010 | 14:14 | jm Ⓒ Ⓟ

„Być Szymonem Cyrenejczykiem” – to temat przewodni rekolekcji dla środowisk osób niewidomych i niedowidzących, które odbywają się w Bydgoszczy. Uczestnicy przez trzy dni wezmą udział w Mszach św., nabożeństwach, a także będą mogli skorzystać z sakramentu pokuty.

Nauki głosi diecezjalny duszpasterz niepełnosprawnych ks. Janusz Tomczak. Kapłan podkreślił, że niewidomi mogą poznawać Pana Boga przede wszystkim przez dotyk. – Ponieważ tak trudno wyobrazić sobie Boga, musimy posługiwać się dotykiem serca. Ten dotyk jeszcze bardziej pozwoli nam przytulić się i przybliżyć do Stwórcy – mówił do zebranych kapłan.

„Również niewidomy czy niedowidzący ma zdolność pomagania innym, chociażby poprzez liczne talenty. Osobom, które widzą, trudno wczuć się w sytuację tych ludzi. Czasami trzeba by założyć opaskę na oczy i spróbować tak przez kilka godzin funkcjonować” – powiedział ks. Tomczak.

Dzisiejsze spotkanie rozpoczęto od Eucharystii w kaplicy św. Rafała Archanioła w bydgoskim Ośrodku Rehabilitacji i Szkolenia Polskiego Związku Niewidomych. „Wierzę, że te rekolekcje przyniosą owoce. A takim owocem może być to, że ktoś usłyszy o nadziei, przejmie się tym i mimo swoich problemów będzie chciał wyjść na zewnątrz. By iść z Chrystusem w kierunku nieba” – podkreślił diecezjalny duszpasterz niewidomych ks. Piotr Buczkowski.

Elżbieta Woźniak miała półtora roku, kiedy utraciła wzrok. Jest wychowanką Lasek, dokąd również jeździ na rekolekcje. – Nie pamiętam, jak się widzi. Nie wyobrażam sobie także świata, gdybym odzyskała wzrok. Bo nie wyobrażam sobie kolorów czy ludzi. Wszystko rozpoznaję dotykiem. Z kolei te rekolekcje, w których uczestniczę od kilku lat, bardzo mnie umacniają – powiedziała

Z kolei Irena Łozińska traci wzrok od kilku lat. Ze wzruszeniem mówi, że w duszpasterstwie czuje się szczęśliwa. – Wiem, że są tutaj tacy ludzie tacy, jak ja. Jeżeli jednak widzę osoby zupełnie niewidome, to serce jeszcze bardziej boli. Z początku było mi trudno, ale przyzwyczaiłam się do tego, że tak musi być – dodała.

Rekolekcje zakończą się w środę.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.