Drukuj Powrót do artykułu

Bydgoszcz: sympozjum „Rzeczpospolita Niepodległa – odzyskiwanie, scalanie, budowanie”

14 listopada 2019 | 07:48 | jm | Bydgoszcz Ⓒ Ⓟ

„Po odzyskaniu upragnionej niepodległości kobiety nie dały zamknąć się w czterech ścianach” – mówiła dr Agnieszka Wysocka podczas sympozjum „Rzeczpospolita Niepodległa – odzyskiwanie, scalanie, budowanie”, które zorganizowano w Bydgoszczy w ramach XXXVIII Tygodnia Kultury Chrześcijańskiej. Pierwsza jego część odbyła się w murach Kujawsko-Pomorskiej Szkoły Wyższej.

Doktor historii sztuki, pracownik Kujawsko-Pomorskiego Centrum Kultury Agnieszka Wysocka podjęła zagadnienie (nie)zwykłych kobiet Pomorza i Kujaw, które miały swój wkład w budowanie niepodległości. – W 2018 roku minęło sto lat od chwili, gdy Polki otrzymały prawa wyborcze. Był to efekt starań rzeszy kobiet, które dużo wcześniej rozpoczęły działalność w różnych organizacjach społecznych, niepodległościowych – zauważyła, dodając, że we wspomnieniach Aleksandra Piłsudska, druga żona marszałka, zapisała, że to m.in. dzięki niej Polki mogły nareszcie głosować i zasiadać w ławach sejmowych.

Wykładowczyni Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego powiedziała, że dzisiejsze województwo kujawsko-pomorskie w okresie zaborów podzielone było między Niemcy i Rosję. Z tego powodu proces wybijania się na niepodległość wyglądał różnie, ale na początku XX wieku wszędzie zauważalny był wzrost aktywności rodaczek w przestrzeni publicznej. – Zakładały chóry, biblioteki, zrzeszały się w organizacjach, od 1912 roku działało Towarzystwo Ziemianek Wielkopolski i Pomorza – powiedziała.

Ta nielegalna działalność na niwie aktywności społecznej, publicystycznej i edukacyjnej – jak zauważyła dr Wysocka – nie uszła uwadze zaborców. Żelazny kanclerz Otto von Bismarck uważał polskie kobiety za największą przeszkodę dla niemieckich planów imperialnych. – Carscy urzędnicy kontrolowali szkoły, zamykając je, jeśli natrafili choćby na ślad krzewienia polskości. Największym wyzwaniem dla większości kobiet – i z tego zadania wywiązały się doskonale – było wychowywanie dzieci na mądrych i światłych obywateli przyszłej odrodzonej ojczyzny – dodała.

Prelegentka bydgoskiego sympozjum nie pominęła procesu powstawania drużyn harcerskich, gdzie przygotowywano dziewczęta m.in. do służby w lazaretach oraz w łączności. W czasie pierwszej wojny światowej kobiety wstępowały do Ochotniczej Legii Kobiet, w której szeregach w 1920 roku znalazło się 2500 członkiń. Pełniły one służbę wartowniczą, kurierską, wywiadowczą, a czasem walczyły z bronią w ręku.

Dr Agnieszka Wysocka powiedziała, że po odzyskaniu upragnionej niepodległości kobiety nie dały zamknąć się w czterech ścianach. Zostawały posłankami na sejm (Jadwiga Dziubińska, Anna Piasecka), urzędniczkami, nauczycielkami, tworzyły teatry amatorskie, zakładały organizacje charytatywne, osiągały sukcesy w sporcie, pracowały w fabrykach, realizowały pasje artystyczne.

W wystąpieniu „Heroizm pierwszego pokolenia Polaków odrodzonej Polski” prof. KPSW dr hab. Janusz Kutta zwrócił uwagę na powrót Bydgoszczy do macierzy. Według niego nie zakończył się on 19 i 20 stycznia 1920 roku. Jak dodał, był to proces trwający przez całe dwudziestolecie międzywojenne aż do wybuchu kolejnej wojny. Omawiając tę kwestię – według profesora – nie można pominąć zmiennego, narodowego obrazu Bydgoszczy, „signum specyficum” ostatnich dwustu lat grodu nad Brdą i jego skutków. – Należy pochylić się także nad bydgoszczanami i „innymi” Polakami. Łączy się to z kwestią integracji ziem polskich, a także różnych „typów” Polaków, którzy ujawnili się w momencie odrodzenia państwowości. Inny był Polak z Wielkopolski i Pomorza, a inny z byłego Królestwa Polskiego. To z kolei wiązało się z ich udziałem w walce o polską tożsamość, dalej ze wskrzeszeniem polskiej administracji sądownictwa i innych działów życia społeczno-gospodarczego – mówił prof. KPSW Janusz Kutta, mając również na uwadze negatywne zjawisko, przejawiające się w postaci antagonizmów dzielnicowych.

Prorektor Kujawsko-Pomorskiej Szkoły Wyższej przywołał postaci Władysława Bełzy, Leona Barciszewskiego, Jana Biziela, Adama Grzymały-Siedleckiego, Bernarda Śliwińskiego, Melchiora Wierzbickiego czy Jana Teski.

Podczas sympozjum wykład: „Na szlaku Niepodległości Pomorza i Kujaw. Wielki bój o zachowanie i utrzymanie niepodległości i polskości” wygłosił także ppłk Wojciech Zawadzki. Uczestnicy mogli obejrzeć spektakl „(Nie)zwykłe kobiety Pomorza i Kujaw – one budowały Niepodległą” w wykonaniu Teatru Form Różnych „Nasza Klasa” Kujawsko-Pomorskiego Centrum Kultury w Bydgoszczy. Wydarzenie zostało objęte patronatem rektora Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego prof. dra hab. Jacka Woźnego oraz rektor Kujawsko-Pomorskiej Szkoły Wyższej prof. KPSW dr Heleny Czakowskiej.

Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.