Drukuj Powrót do artykułu

Caritas Syria aktywuje fundusz kryzysowy

13 sierpnia 2016 | 11:27 | RV / bd Ⓒ Ⓟ

Nie możemy pozwolić, by syryjskie Aleppo umierało na naszych oczach. Historia każe nam zdać sprawę z tak wielu niewinnych śmierci i przerażającego zniszczenia. Przypomina o tym Wspólnota św. Idziego, która od początku tego krwawego konfliktu angażuje się w niesienie pomocy cierpiącym Syryjczykom. Wskazuje zarazem, że na świecie nie widać najmniejszej woli politycznej dążącej prawdziwie do zakończenia tej krwawej wojny, która kosztuje życie zbyt wielu niewinnych ludzi.

Tymczasem syryjska Caritas utworzyła fundusz kryzysowy, z którego wspierać będzie mieszkańców Aleppo. To oblężone miasto przeżywa obecnie swe najgorsze chwile w historii. Bombardowania cywilnej infrastruktury spowodowały, że ponad 2 mln ludzi jest pozbawionych prądu, wody i leków. Grozi wybuch epidemii. Aby dotrzeć do nich z pomocą humanitarną – podkreślają eksperci ONZ – przerwa w walkach powinna trwać co najmniej dwie doby, a dowództwo rosyjskie godzi się jedynie na trzygodzinną przerwę w nalotach.

„Caritas ma gotowy transport leków, żywności i wody do picia. Jednak z powodu nieustannych walk i zamkniętych dróg nie ma tego jak dostarczyć” – podkreśla Paolo Beccegato odpowiedzialny za pomoc Syrii z ramienia Caritas Italia, która wspiera fundusz kryzysowy dla Aleppo.

„Nigdy nie ustaliśmy w naszych wysiłkach, by doprowadzić do zakończenia tej wojny. Caritas Internationalis prosi o trzy rzeczy: o natychmiastowe przerwanie walk na terenie całego kraju, czyli zawieszenie broni, do którego zobowiązały się strony konfliktu, a co nigdy nie było respektowane – mówi Radiu Watykańskiemu Paolo Beccegato. – Druga sprawa to natychmiastowe otwarcie korytarzy humanitarnych zarówno, by wwieźć pomoc, jak i ewakuować rannych i chorych. I trzecia kwestia, dla nas bardzo ważna, to modlitwa o to, żeby cała wspólnota międzynarodowa podjęła realne wysiłki, by naprawdę zakończyć tę wojnę. Zbieramy też środki na fundusz kryzysowy dla Aleppo musimy jednak pamiętać, że cała ta pomoc jest na nic, jeśli nie możemy jej dostarczyć potrzebującym. Stąd też każdego dnia szukamy możliwych kanałów, by móc to uczynić”.

Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.