Drukuj Powrót do artykułu

Centrum Nowe Życie zorganizowało spotkanie „Kosmetyki a płodność”

25 maja 2019 | 13:50 | jm | Bydgoszcz Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. pixabay

O wpływie kosmetyków na płodność rozmawiano podczas specjalnego spotkania, które zostało zorganizowane przez Centrum Troski o Płodność Nowe Życie w Bydgoszczy, zajmujące się przyczynowym leczeniem niepłodności z wykorzystaniem naprotechnologii.

Pierwsze i jedyne w regionie centrum oferuje na co dzień wielospecjalistyczne podejście do płodności człowieka, obejmujące m.in. ginekologię, andrologię, immunologię, dietetykę i psychologię, zwracając jednocześnie uwagę na różnorodne uwarunkowania środowiskowe.

Wykład, wygłoszony przez kosmetolog Annę Zainczkowską, dotyczył wpływu kosmetyków na płodność kobiety i mężczyzny, a także rozwój poczętego dziecka w trakcie ciąży.

Prowadząca zauważyła, że skóra to największy organ człowieka, który nie stanowi szczelnej bariery dla substancji chemicznych dostarczanych z zewnątrz. Nakładane codziennie w postaci mydła, balsamów do ciała, przenikają do organizmu i działają ogólnoustrojowo. – Badania podają, że człowiek używa średnio każdego dnia około dziewięciu preparatów kosmetycznych – powiedziała.

Właścicielka salonu urody wskazała, że preparaty te łącznie składają się średnio ze 120 substancji chemicznych. – Warto zastanowić się co się dzieje z nimi, kiedy nakładamy je na skórę. Woda zapewne wyparuje, ale inne aplikowane w formie kosmetyków związki nie pozostają na powierzchni skóry – wyjaśniła Anna Zainczkowska.  – Co więcej, wiele z nich należy do grupy związków zakłócających funkcjonowanie gospodarki hormonalnej. Stąd też mogą wywoływać cechy kobiece lub męskie, także u poczętych dzieci. W nadmiarze mogą przyczyniać się do nowotworów, trwale zablokować produkcję plemników, a tym samym obniżać płodność lub wywoływać poronienia – podkreśliła.

Założycielki pierwszego w regionie Centrum Nowe Życie podkreśliły, że problemy z płodnością mogą być wynikiem kumulacji wielu czynników. – Należy do nich zaliczyć komplikacje ginekologiczne, andrologiczne, dietetyczne, jak i te, z których nie zdajemy sobie sprawy, chociażby wpływ substancji chemicznych zawartych w kosmetykach – podsumowały Carine Stranz-Rambowicz i Agnieszka Remus.

Na zakończenie spotkania, które odbywało się w Domu Polskim, uczestnicy otrzymali listę marek, po które mogą bezpiecznie sięgać.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.