„Chrześcijanie muszą pozostać w Iraku”
22 grudnia 2009 | 12:34 | ts (KAI/RV) / maz Ⓒ Ⓟ
– Wyjazdy chrześcijan z Iraku fatalnie wpływają na proces odbudowy kraju i na zapewnienie pokoju w kraju – Powiedział chaldejski abp Kirkutu Louis Sako.
– Największy problem dla irackich chrześcijan stanowi opuszczanie kraju, bo osłabia to tak ważne orędzie pokoju – stwierdził abp Sako.
Jako kolejne wyzwanie dla wspólnoty chrześcijańskiej w Iraku chaldejski hierarcha wymienił brak jedności pomiędzy nimi. „Kościoły chrześcijańskie powinny mówić jednym głosem” – stwierdził abp Sako. Dodał, że w chwili obecnej, „jeśli chrześcijanie chcieliby rzeczywiście zaistnieć w kraju”, powinni podjąć dialog ekumeniczny.
Na przestrzeni ostatnich miesięcy, w kraju zniszczonym wojną, doszło do licznych aktów przemocy wobec chrześcijan. „Jesteśmy zaszokowani napadami na kościoły” – powiedział abp Sako. Ale – dodał – pokój jest możliwy jeśli „pozostawimy na boku politykę i będziemy wszyscy współpracowali jako obywatele Iraku”. Abp Sako przypomniał, że takie wspólne życie chrześcijan trwa już od 14 wieków.
Chrześcijanie powinni być „orędownikami pokoju i nadziei” zwłaszcza w okresie Bożego Narodzenia – stwierdził w „Radio Watykańskim” chaldejski arcybiskup Kirkuku. Podkreślił, że takim znakiem konkretnej solidarności chrześcijańskiej mogą być np. odwiedziny w szpitalach, czy wsparcie dla niepełnosprawnych. Abp Sako zauważył, że również strona muzułmańska stara się nawiązać dialog i dbać o dobre stosunki z chrześcijańskimi sąsiadami.
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.