Drukuj Powrót do artykułu

Czechy: Kościół mówi o ”wyrównanej walce” podczas wyborów prezydenckich

16 stycznia 2018 | 11:47 | Praga / ts, st (KAI) / mz Ⓒ Ⓟ

Katoliccy biskupi Czech z powściągliwością komentowali wyników pierwszej tury wyborów prezydenckich w ich kraju. Sekretarz generalny Konferencji Biskupów Czeskich, ks. Stanislav Přibyl w pierwszej reakcji okazał zadowolenie z powody wysokiej jak na warunki czeskie frekwencji. Do urn poszło bowiem ok. 62 proc. uprawnionych do głosowania.

Jego zdaniem, w drugiej turze wyborów za dwa tygodnie będzie „wyrównana walka” obu kandydatów. Nie krył jednocześnie zadowolenia, że pozycja dotychczasowego prezydenta Miloša Zemana, który w pierwszej turze uzyskał 38,6 proc. głosów, nie okazała się tak silna, jak prognozowano. To umożliwi równe szanse dla obu ubiegających się o fotel prezydenta. Jednocześnie Konferencja Biskupów Czeskich zaapelowała do obywateli, aby również w drugiej turze poszli do wyborów.

Za dwa tygodnie konkurentem obecnego prezydenta Zemana będzie bezpartyjny Jiří Drahoš. Były prezes Czeskiej Akademii Nauk uzyskał 26,6 proc. głosów. Dwaj inni kandydaci: dyplomata Pavel Fischer (10,2 proc.) i Marek Hilšer (6.6 proc.) zapowiedzieli, że w drugiej turze oddadzą swoje glosy na Drahoša.

Już w swoim pierwszym apelu z 7 stycznia biskupi wzywali swoich wiernych, aby głosowali na kandydata, który „docenia znaczenie wartości chrześcijańskich dla społeczeństwa oraz szanuje prawdę i miłość bliźniego”. Biskupi wymienili też „poważne podejście do życia publicznego, stabilność rodziny i ochronę życia ludzkiego na wszystkich jego etapach” jako życzenia, na których wsparcie liczy Kościół od przyszłego prezydenta.

Bardziej zdecydowanie skomentowali wybory prezydenckie czeski teolog i socjolog ks. Tomáš Halík oraz prowincjał zakonu dominikanów, Benedikt Mohelnik. Upadł „mit Zemana nie do pobicia”, cieszył się znany z krytycznej postawy wobec dotychczasowego prezydenta ks. Halík. “Jeśli wszyscy obywatele, mając poczucie odpowiedzialności, że należą do zachodniej kultury demokratycznej, zdecydują się na wybór Drahoša będą mieć wówczas niepowtarzalną szansę zmycia brudu i wstydu z praskiego zamku i uniknąć otchłani mafii Zeman-Babis, która chciałaby nas wyprowadzić z Europy na dziki Wschód” – nie przebierał w słowach przewodniczący Czeskiej Akademii Chrześcijańskiej.

Czytaj także: Najnowsze dane o Kościele i religijności Polaków

W podobnym tonie wypowiedział się prowincjał czeskich dominikanów Mohelnik. Na stronie internetowej swego zakonu napisał, że prezydent Zeman “obiektywnie nie zasługuje na to, żeby prawdziwi chrześcijanie oddali na niego swoje głosy”. Podkreślił, że w ciągu pięcioletniej prezydentury Zeman pokazał, iż nie uważa prawdy za rzeczywiście ważną, że nie szanuje sprawiedliwości i nie respektuje wolności innych”. “Jako prezydent nie prowadzi swoich współobywateli do szlachetnego postępowania, lecz przeciwnie, swoimi wystąpieniami kwestionuje podstawowe cnoty obywatelskie budząc w ludziach niskie odruchy i egoistyczne interesy” – skomentował czeski dominikanin.

Urzędujący prezydent Miloš Zeman wyraźnie wygrał pierwszą rundę wyborów 14 stycznia. Według dotychczasowych obliczeń z ponad 99 lokali wyborczych, głosowało na niego 38,6 proc. wyborców. Na drugiej pozycji z 26,6 proc. głosów znalazł się zgodnie z oczekiwaniami – były prezydent Czeskiej Akademii Jiří Drahoš. Ponieważ żaden z kandydatów nie otrzymał ponad 50 proc. głosów, za dwa tygodnie odbędzie się druga tura wyborów między Zemanem i Drahošem.

Druga tura wyborów może być pełna napięć, gdyż wszyscy kandydaci z miejsc od trzeciego do szóstego zapowiedzieli, że swoje głosy oddadzą na Drahoša. Zeman wygrał we wszystkich częściach kraju z wyjątkiem Pragi. Natomiast na Drahoša głosowali głównie mieszkańcy stolicy oraz obywatele przebywający za granicą.

Jiří Drahoš popierany jest między innymi przez reprezentującą tradycyjnie elektorat katolicki Unię Chrześcijańską i Demokratyczną – Czechosłowacką Partię Ludową (KDU- ČSL).

Urodził się 20 lutego 1949 w Czeskim Cieszynie, a dzieciństwo i młodość przeżył w Jabłonkowie, gdzie jego ojciec był nauczycielem. Został orzeczony w Czechosłowackim Kościele Husyckim. Sam określa siebie jako niepraktykujący katolik. Po zdaniu w 1967 roku matury udał się do Pragi na studia fizyczno-chemiczne. Tam poznał swoją żonę, Ewę, katoliczkę z Jabłonkowa. Ma z nią dwie córki. Od 1973 roku pracował w Akademii Nauk, której prezesem był w latach 2009-2017.

W polityce zagranicznej znany jest z kursu proeuropejskiego, popiera członkostwo Republiki Czeskiej w NATO. Opowiada się za sankcjami przeciw Rosji i integralnością terytorialną Ukrainy. W polityce wewnętrznej jest przeciwny opodatkowaniu zysków wspólnot kościelnych pochodzących z restytucji zagrabionego im majątku. Zna angielski, niemiecki, rosyjski i polski.

Wersja do druku

Przeczytaj także

15 stycznia 2018 12:54

Papieskie nauczanie o migrantach przyjmowane z oporem

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.