Drukuj Powrót do artykułu

Czy polska edukacja dba o rozwój uczniów?

31.08.2018 , Antoni Szymański / mip, Warszawa Ⓒ ℗

Sample Fot. alamosbasement / flickr.com

Coraz większa liczba środowisk związanych z edukacją podkreśla znaczenie aspektu etycznego w procesie kształcenia i wychowania. Prywatne, społeczne i kościelne szkoły, które uwydatniają ten element w ofercie, cieszą się rosnącą popularnością. Czy publiczna edukacja dostrzega ten trend i odpowiada na społeczne zapotrzebowanie?

Jesteśmy w trakcie reformowania polskiej oświaty. Gdyby spytać przeciętnego obywatela z czym kojarzą mu się obecne zmiany w edukacji, odpowiedź byłaby natychmiastowa: z likwidacją gimnazjów i powrotem do 8-klasowej szkoły podstawowej. Po dłuższym zastanowieniu niektórzy być może zwróciliby uwagę na innowacje w szkolnictwie zawodowym, czyniące zadość potrzebom zbliżenia edukacji do potrzeb rynku pracy. Oczywiście zakres podejmowanych reform jest szerszy. Czy realizowane zmiany uwzględniają etyczny wymiar kształcenia?

Po jednej z konferencji na temat polskiej edukacji postawiono mi kilka niełatwych pytań. Kluczowe z nich brzmiało: Czy przekazywanie wiedzy (w polskiej szkole) może służyć lub służy wszechstronnemu (nie tylko intelektualnemu) rozwojowi młodych ludzi? Pytającą interesowało czy i w jaki sposób idea wszechstronnego rozwoju obecna jest w kształcie merytorycznym edukacji to jest w jej celach i treściach programowych. Zastanawiała się również czy nauczyciele przygotowani są do tego, by efektywnie troszczyć się o dobro powierzonych im uczniów i inspirować ich do pełnego rozwoju.

Nie jestem ściśle specjalistą w obszarze edukacji, lecz polityka społeczna, którą się czynnie zajmuję, nie może być realizowana w oderwaniu od polityki edukacyjnej. Jeśli mamy żyć w społeczeństwie szeroko rozumianego dobrobytu, integracji i sprawiedliwości społecznej, musimy dobrze przemyśleć przygotowanie przyszłych pokoleń do życia we wspólnocie. Do tego potrzebne jest nakierowanie uczniów na wszechstronny rozwój. Czy w tym kierunku zmierza polska oświata?

Aby odpowiedzieć sobie na postawione wyżej pytania zajrzałem do dokumentów prawnych, które konstytuują polską edukację. Kluczowa jest tu Ustawa z dnia 14 grudnia 2016 r. Prawo oświatowe(Dz. U. z 2017r. poz. 59), która stanowi swoistą „konstytucję” polskiej oświaty. W preambule odnajdujemy fundamentalną deklarację: Nauczanie i wychowanie – respektując chrześcijański system wartości – za podstawę przyjmuje uniwersalne zasady etyki. Kształcenie i wychowanie służy rozwijaniu u młodzieży poczucia odpowiedzialności, miłości Ojczyzny oraz poszanowania dla polskiego dziedzictwa kulturowego, przy jednoczesnym otwarciu się na wartości kultur Europy i świata. Szkoła winna zapewnić każdemu uczniowi warunki niezbędne do jego rozwoju, przygotować go do wypełniania obowiązków rodzinnych i obywatelskich w oparciu o zasady solidarności, demokracji, tolerancji, sprawiedliwości i wolności.

Przyglądając się uważnie temu tekstowi napotykamy kilka istotnych stwierdzeń. Po pierwsze oba aspekty formowania młodego człowieka – zarówno przekaz wiedzy jak i wychowanie – nie mogą być oderwane od etyki. Polska publiczna edukacja, kierując się wielowiekową kulturą i narodową tożsamością respektuje system wartości ukształtowany przez wiarę chrześcijańską. Zwracam uwagę na słowo respektuje, którego nie należy mylić ze zwykłym „przyjmowaniem do wiadomości” ani „wzięciem pod uwagę” czy też „liczeniem się z…”. Respektować oznacza szanować, przestrzegać, nie pomijać ani nie lekceważyć lecz uwzględniać. Z drugiej strony należy pamiętać, że nasze społeczeństwo jest pluralistyczne. Dlatego godzi się szukać takiej etyki po którą podpiszą się również wyznawcy pozachrześcijańskich religii czy osoby niewierzące. Stąd zawarte w ustawie sformułowanie: uniwersalne zasady etyki. Ustawodawca uszczegóławia je, przedstawiając katalog wartości wychowawczych. Należą do nich:

  • poczucie odpowiedzialności
  • miłość do ojczyzny (patriotyzm)
  • szacunek dla polskiego dziedzictwa kulturowego
  • otwartość na kulturę Europy (wymiar kontynentalny)
  • otwarcie na kulturę świata (wymiar globalny)
  • integralny rozwój
  • przygotowanie do wypełniania obowiązków rodzinnych
  • kształtowanie kompetencji obywatelskich
  • solidarność
  • demokracja
  • tolerancja
  • sprawiedliwość
  • wolność

Wydaje mi się, że zestaw wymienionych w ustawie wartości jest zadowalający. Oczywiście wiele spośród wskazanych określeń warte jest doprecyzowania i ich rozumienie może być szczegółowo dyskutowane. Jednak trudno byłoby zaprzeczyć tezie, że polska edukacja w swoich założeniach dba o wielostronny (a nie tylko intelektualny)rozwój ucznia, opierając się na solidnych fundamentach etycznych.

Szukając bardziej szczegółowych stwierdzeń, dotyczących integralnego rozwoju, napotkałem kilka ciekawych i ważnych moim zdaniem sformułowań. Zawarte są głównie w Art. 1 Ustawy (min. punkty: 1, 3, 12, 13, 15, 18, 20, 21) . System oświaty zapewnia min.:

  • realizację prawa każdego obywatela Rzeczypospolitej Polskiej do kształcenia się oraz prawa dzieci i młodzieży do wychowania i opieki, odpowiednich do wieku i osiągniętego rozwoju;(organiczny i naturalny rozwój)
  • wychowanie rozumiane jako wspieranie dziecka w rozwoju ku pełnej dojrzałości w sferze fizycznej, emocjonalnej, intelektualnej, duchowej i społecznej, wzmacniane i uzupełniane przez działania z zakresu profilaktyki problemów dzieci i młodzieży;(rozwój wielowymiarowy)
  • kształtowanie u uczniów postaw prospołecznych, w tym poprzez możliwość udziału w działaniach z zakresu wolontariatu, sprzyjających aktywnemu uczestnictwu uczniów w życiu społecznym;(wychowanie społeczne i obywatelskie)
  • upowszechnianie wśród dzieci i młodzieży wiedzy i umiejętności niezbędnych do aktywnego uczestnictwa w kulturze i sztuce narodowej i światowej;(rozwój kulturalno-estetyczny)
  • upowszechnianie wśród dzieci i młodzieży wiedzy o zasadach zrównoważonego rozwoju oraz kształtowanie postaw sprzyjających jego wdrażaniu w skali lokalnej, krajowej i globalnej;(rozwój zrównoważony, wychowanie ekologiczne)
  • kształtowanie u uczniów postaw przedsiębiorczości i kreatywności sprzyjających aktywnemu uczestnictwu w życiu gospodarczym, w tym poprzez stosowanie w procesie kształcenia innowacyjnych rozwiązań programowych, organizacyjnych lub metodycznych;(wychowanie do aktywności, kreatywności i przedsiębiorczości)
  • warunki do rozwoju zainteresowań i uzdolnień uczniów przez organizowanie zajęć pozalekcyjnych i pozaszkolnych oraz kształtowanie aktywności społecznej i umiejętności spędzania czasu wolnego;(rozwój zindywidualizowany)
  • upowszechnianie wśród dzieci i młodzieży wiedzy o bezpieczeństwie oraz kształtowanie właściwych postaw wobec zagrożeń, w tym związanych z korzystaniem z technologii informacyjno-komunikacyjnych, i sytuacji nadzwyczajnych; (wychowanie do bezpieczeństwa)

Sądzę, że trudno o bardziej przekonywujące argumenty za tezą, iż polskie szkolnictwo jest intencjonalnie ukierunkowane na integralny, wielowymiarowy i harmonijny rozwój ucznia. Jednak z praktyki wiemy, że czym innym mogą być zapisy prawno-ustawowe, zawierające ogólne deklaracje a czym innym praktyka realizacyjna. Warto więc zadać sobie w tym miejscu pytanie: kto jest ostatecznie odpowiedzialny za wdrażanie ideałów zawartych w ustawie oświatowej? Odpowiedź według mnie jest oczywista. Mimo, że kadra zarządzająca oświatą (dyrektorzy szkół, gminne organy prowadzące i wojewódzkie nadzorcze) odgrywa niepoślednią rolę, to jednak ostatecznym wykonawcą – osobą od której wszystko zależy – jest nauczyciel.

W tym momencie rodzi się nieco wątpliwości odnośnie optymistycznego wydźwięku moich poprzednich stwierdzeń. O ile bowiem ideały wychowawcze są w prawie oświatowym opisane obszernie i zachęcająco, o tyle na temat samego nauczyciela jako ich realizatora, wzmianki są dosyć skąpe. Oczywiście dokumenty obszernie rozpisują się na temat obowiązków zawodowych pracowników oświaty, stawianych im wymogów formalnych, procedur kontroli, oceny, awansu itp., jednak skromnie dotykają zagadnienia etosu i osobowości.

Jedną z nielicznych wzmianek zawiera Karta Nauczyciela, w której w art. 6 p. 3 czytamy: Nauczyciel obowiązany jest:…  dążyć do pełni własnego rozwoju osobowego. Co prawda w tym samym artykule określono, że nauczyciel ma rzetelnie realizować zadania związane z powierzonym mu stanowiskiem…; wspierać każdego ucznia w jego rozwoju…; dbać o kształtowanie postaw moralnych i obywatelskich itp. itd. Jednak mechaniczne wyliczanie obowiązków zawodowych nie wystarcza do nakreślenia istoty misji nauczycielskiej oraz uwypuklenia istotności wyznawanego przezeń systemu wartości. Czy nie powinniśmy wyraźniej postawić kwestii osobowościowych tak, by dać przyszłym pedagogom asumpt do szczerej osobistej refleksji na temat własnego posłannictwa zawodowego? Pytanie to pozostawiam otwarte.

Jestem przekonany, że kluczem do poprawy w polskiej oświacie nie jest perfekcyjna organizacja (choć bez wątpienia odgrywa ona bardzo ważną rolę). Stanowi ją zaangażowany, etyczny, kochający swoją pracę nauczyciel. Warto zastanowić się jak pozyskiwać autentyczne talenty pedagogiczne, jak utrzymać je w zawodzie i zachęcać do stałego oraz świadomego rozwoju dla dobra ucznia i przyszłości ojczyzny.

 

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.