Drukuj Powrót do artykułu

Diecezjalna Pielgrzymka do Skrzatusza

16.09.2018 , km, Skrzatusz Ⓒ ℗

Pielgrzymi z całej diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej tłumnie przybyli 16 września do sanktuarium w Skrzatuszu na doroczną Diecezjalną Pielgrzymkę. W pierwszej części świętowania abp Grzegorz Ryś przekonywał ich, by nie dali się sparaliżować potrzebą normalności.

Modlitwą śpiewem prowadzoną przez Poldka Twardowskiego i towarzyszącej mu Diecezjalnej Diakonii Muzycznej „Tyle Dobrego” pod przewodnictwem ks. Arkadiusza Oslisloka rozpoczęła się Diecezjalna Pielgrzymka do Skrzatusza.

Tysiące diecezjan przybywało na plac przed sanktuarium: autokarami w pielgrzymkach organizowanych przez parafie, samochodami oraz pieszo – z Piły przywędrowało 500 osób.

Następnie gość Diecezjalnej Pielgrzymki do Skrzatusza, metropolita łódzki abp Grzegorz Ryś, poprowadził medytację nad fragmentem słowa Bożego, przekonując zebranych, by nie dali się wciągnąć w pułapkę “normalnego życia”.

Najpierw ukazał zebranym, w jaki sposób Jezus, z tłumu, który się wokół Niego gromadzi, czyni rodzinę. – Ewangelia pokazuje, że przejście od tłumu do rodziny nie jest automatyczne, nawet dla tych, którzy są Jezusowi najbliżsi – mówił abp Ryś.

Przekonywał, że w ten sposób stają się obrazem ludzi, których dosięgnął paraliż normalności. – Jesteśmy często sparaliżowani przekonaniem, że musimy być normalni, przez wszystkich akceptowani, zachowywać się zawsze tak, jak mówi norma – powiedział.

Hierarcha przestrzegał, że można być krewnym Jezusa, mogą człowieka łączyć z Nim więzy krwi, ale to nie czyni nikogo Jego uczniem. – Pełnienie woli Ojca zmienia nas z tłumu w rodzinę. Jednak ważna jest nie sama znajomość tej woli, ale jej pełnienie.

Według arcybiskupa bliskość fizyczna staje się wezwaniem do bliskości ducha, a dzieje się to dzięki łasce Ducha Świętego. To staje się wezwaniem do ewangelizacji, czyli przekazu wiary, a wręcz – do przekazu życia. – Kościół to jest matka, która bierze życie z Boga, aby je przekazać innym – podsumował abp Ryś.

Po konferencji odbyła się adoracja Najświętszego Sakramentu. Modlitwę prowadził bp Edward Dajczak. Bp Krzysztof Włodarczyk przechodził z monstrancją wśród wiernych i zatrzymując się w wybranych miejscach, błogosławił ich.

Obecni w Skrzatuszu udawali się także do źródełka przy Golgocie na placu pielgrzymkowym. Napełniali butelki wodą, a niektórzy obmywali się nią.

Pielgrzymi to wierni z całej diecezji, ale nie tylko. Małgorzata z Łodzi co roku pielgrzymuje do Częstochowy, ale ten rok jest inny. – Nie udało mi się być w tym roku na Jasnej Górze, ale przebywam obecnie w Kołobrzegu i w jednej z parafii usłyszałam o pielgrzymce do Skrzatusza. I zdecydowałam się dołączyć.

Katarzyna i Grzegorz z Kobylnicy przyjechali do Skrzatusza z… ciekawości. Są tu po raz pierwszy. Kilka lat temu przeżyli nawrócenie i zaangażowali się w Domowym Kościele, gałęzi rodzinnej Ruchu Światło-Życie. – Inaczej się wszystko widzi, kiedy człowiek wraca do Boga, wszystko wydaje się takie proste i oczywiste, nie ma żadnych komplikacji, to bardzo ułatwia życie – stwierdziła Katarzyna.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.