Czy Senat poprawi ustawę o przemocy w rodzinie?

mp, Gdańsk, 2010-05-24

W ustawie o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie za przemoc uznano zachowania będące naturalnym elementem procesu wychowania - mówi KAI Antoni Szymański, socjolog, członek Zespołu ds. Rodziny Komisji Wspólnej Rządu i Konferencji Episkopatu Polski. Znany obrońca życia apeluje do Senatu o odrzucenie ustawy, dla dobra polskich rodzin.

KAI: Ustawa o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie znalazła się w ostatniej fazie prac parlamentarnych. W tym tygodniu zaopiniują ją senackie komisje, odbędzie się debata i ostateczne glosowanie w Senacie. Jak ocenia Pan obecny kształt ustawy?

Antoni Szymański: Niestety mimo społecznego sprzeciwu wobec wielu jej rozwiązań, krytyki m.in. ze strony dwóch Rzeczników Praw Obywatelskich, dr Janusza Kochanowskiego i prof. Andrzej Zolla, Rady ds. Rodziny Konferencji Episkopatu Polski, wielu ekspertów czy ponad 40 tysięcy osób, które podpisały sprzeciw wobec nowelizacji, projekt nie uległ istotnej poprawie.

Była ona co prawda rozpatrywana w przedłużonym trybie w Sejmie, ale poprawione zostały tylko przepisy odnośnie odbierania dziecka w trybie jego zabezpieczenia, bez decyzji sądu. Inne poprawki poprawiające kształt ustawy zostały odrzucone.

Wydawało się, że rośnie zrozumienie po stronie polityków dla negatywnych konsekwencji jakie projektowane rozwiązania przyniosą. Znacząca była postawa PO, która w tej sprawie zarządziła dyscyplinę klubową nie pozwalając posłom na głosowanie zgodnie z własnym przekonaniem.

KAI: Z czym wiążą się zasadnicze zastrzeżenia wobec tej ustawy?

- Głównie z nieposzanowaniem autonomii rodziny, podważaniem władzy rodzicielskiej i co się z tym wiąże utrudnianiem wychowania dzieci przez rodziców. Oznacza to więcej władzy dla rozmaitych służb społecznych, które mają bez żadnej potrzeby zastępować rodzinę w jej podstawowych funkcjach. Celnie zatytułowano wywiad w Rzeczpospolitej ze szwedzką działaczką Skandynawskiego Komitetu Ochrony Praw Człowieka Ruby Harrold – Claesson, chroniąca rodziny i dzieci, „Dyktatura urzędników socjalnych”. Przybyła ona na posiedzenie senackiej Komisji w ubiegłym tygodniu by ukazać jak wiele zła w Szwecji wyrządziło wprowadzenie prawa podobnego do uchwalanego obecnie przez nasz parlament.

Ustawa zmierza do kontrolowania na dużą skalę życia prywatnego i rodzinnego osób mających lub mogących mieć problem z przemocą definiowaną nader swobodnie i nadmiernie szeroko. Za przemoc uznano nawet krytykowanie, zawstydzanie, ograniczanie kontaktów, również dzieciom, a więc zachowania będące naturalnym elementem procesu wychowania.

Ustawa narusza prawa człowieka do ochrony jego prywatności i godności, a także ogranicza jego wolność. Zgodnie z nią np. zakładanie Niebieskich Kart osobom dorosłym, domniemanym sprawcom i ofiarom przemocy będzie miało miejsce nawet bez ich zgody, następnie także bez pytania o zgodę nastąpi skierowanie pod kontrolę zespołów nadzorczych, którym daje niczym niekontrolowaną władzę.

Tworzy się nadmierną i kosztowną strukturę zajmującą się przeciwdziałaniem przemocy na wszystkich szczeblach samorządu oraz centralną z sekretarzem stanu na jej czele. Jest to rozwiązanie przesadne, tym bardziej, że nie ma takiej struktury do wdrażania nieporównywalnie bardziej potrzebnego programu polityki rodzinnej czy programu przeciwdziałania ubóstwu, które dotyka milionów ludzi.

Takie rozwiązania to przysłowiowe wylewanie dziecka z kąpielą, ideologizacja zjawiska przemocy, którą należy zwalczać stosując racjonalne metody.

KAI: Czy wiążę Pan jakieś nadzieje pracami Senatu nad ta ustawą?

- Taka możliwość oczywiście istnieje i byłoby niezmiernie istotne by została ona wykorzystana. W ubiegłym tygodniu dwie senackie komisje wysłuchały licznych opinii odnośnie do projektowanych rozwiązań, jakie złożyli eksperci i strona społeczna. Senat spełni swoją rolę jeśli merytorycznie, a nie politycznie podejdzie to tego problemu.

Trzeba jednak przyznać, że dotychczasowy tok prac nad tą ustawą nie nastraja optymistycznie. Gdyby została uchwalona w takim kształcie jak uchwalił ją Sejm to byłoby bardzo źle. Słuszny cel nie wystarczy by rozwiązania prawne przyniosły dobre rezultaty.

Przypomnę, że kilka lat temu uchwalono ustawą o pomocy osobom samotnie wychowującym dzieci, zapewniając tylko im szczególną pomoc. Efektem były rozwody na masową skalę, które nawet po wycofaniu się z tych przepisów pod wpływem decyzji Trybunału Konstytucyjnego, utrwaliły się na wyjątkowo wysokim poziomie.

Rozmawiał: Antoni Zawrat

Komentarze (7)

Jola

6 lat, 8 miesięcy temu

Przemoc należy zwalczać przez wychowanie, dobre wychowanie, integralne, o jakim mówimy w wychowaniu chrześcijańskim.
Problem w tym, że należy obecnie wychowywać już nie tylko dzieci, ale również wielu rodziców. Może byśmy tak powrócili w naszych poszukiwaniach rozwiązań do sprawdzonych koncepcji pedagogicznych i to naszych rodzimych, zamiast powielać te, które nie sprawdziły się na Zachodzie od czasów Rousseau? Które tak nachalnie propaguje się obecnie, a przed którymi ostrzegają nas ci, którzy negatywnych skutków doświadczają u siebie, w problemach społecznych - plastikowych rodziców, wszechwładnego socjalu itp. (Szwecja). Dlaczego my tak niemądrze przyzwalamy na te nowoczesności? Tylu nas jest pedagogów, rodziców, socjologów, księży, filozofów itd., którym jestem pewna, zależy na dobru, czemu jesteśmy tak nieskuteczni? czy może bezsilni?

Odpowiedz

E. Bojanowski

6 lat, 8 miesięcy temu

Tak pisał Bojanowski w połowie XIX wieku:
"Im groźniej teraźniejsze stosunki społeczne chwieją się z braku podstawy moralnej, tym żywotniejszym staje się zadaniem ludzkości sprawa wychowania. Za nią mnogie już podnosiły się głosy.
Pestalozzi, który tej sprawie całkiem się poświęcił, nie widział innego wybawienia dla upadłej ludzkości, jak jedynie tylko we wychowaniu i na tej tylko drodze spodziewał się odrodzenia".
I przytoczył jeszcze ważną myśl A. Mickiewicza:
“Niejedna myśl co tu (w oświeconej Europie) jako pojęcie rozumowe nie rozwinęła się jeszcze do najdalszych następstw logicznych, tam (w Słowiańszczyźnie) wypełniona już stawi przed oczy skutek rzeczywiście otrzymany. Gdyby teorie Zachodu tak chwytane przez Słowian, i praktyczne życie ludów słowiańskich tak nieznane Zachodowi, złączyła pilna uwaga, może by przez to oszczędziło się dla ludzkości wiele daremnych, a przykrych doświadczeń reformatorskich.”
Czy my nie jesteśmy zacofani w stosunku do tych wielkich Polaków XIX wieku?

Odpowiedz

Elżbieta

6 lat, 8 miesięcy temu

Przyjąć i to koniecznie tę ustawę. Jej nowelizacja proponuje bowiem nowe rozwiązania w polskim systemie prawnym, a mianowicie :
- bezpłatną obdukcję lekarską dla ofiar (dotychczas była płatna);
- bezpłatną pomoc dla ofiar - prawną, psychologiczną, lekarską, socjalną i zawodową;
- możliwość odseparowania ofiar od sprawcy;
- powołanie interdyscyplinarnych zespołów, które będą świadczyć kompleksową pomoc rodzinom;
- zakaz bicia i poniżania dzieci, jakże ważny dla ich rozwoju;
- obowiązek tworzenie i realizowania programów przeciwdziałania pomocy spoczywający na władzach lokalnych;
- zajęcia edukacyjno - korekcyjne dla sprawców, których celem jest zmiana zachowań. Sprawcom często brakuje pozytywnych wzorców. Trzeba je dopiero wykształcić.
Czy to co wyliczyłam, rzeczywiście dyskredytuje tę nowelizację? Moim zdaniem przemawia za jej uchwaleniem.

Odpowiedz

Solidarny

6 lat, 7 miesięcy temu

Sprzedaż wiązaną już miałem. Dla młodych przypominam: aby otrzymać towar potrzebny musiałem kupić także towary dla mnie zbędne. Proponowana ustawa wskutek (moim zdaniem celowego) rozmydlenia zapisów umożliwi dzieciom donoszenie na wymagających rodziców. W ten sposób ojciec, który ograniczy dziecku dostęp do komputera albo też ograniczy kontakty z kolegami (np. ze względu na niedostateczne oceny w szkole) będzie miał oskarżenie i niebieską kartę. Rodzic lekceważący przyszłość dziecka (rób dziecko, co lubisz) na razie konsekwencji nie poniesie. Wyrośnie pokolenie ludzi ulegających zachciankom i emocjom. I skąd pani Elżbieta weźmie pozytywne wzorce?

Odpowiedz

STARA

6 lat, 8 miesięcy temu

Chcielibyśmy, aby problemy- rodziny, zdrowia, edukacji itd rozwiązała za nas instytucja z marszałkiem na czele. Boli cię?-weź pigułkę, nie umiesz?-wezwij nauczyciela, dzieci pyskują?- zawołaj pomoc społeczną. Nikt już za darmo nie podniesie rzuconej butelki, nie spyta dzieci z sąsiedztwa jak im idzie w szkole, nie zajrzy do chorej znajomej. Fajne organizacje społeczne szybko się upolityczniają, bo jednak dobrze jest mieć wsparcie. Ustawa,o której mowa jest krokiem wstecz.

Odpowiedz

rodzic

6 lat, 8 miesięcy temu

Ustawa ma piekny tytul, ktory nawet normalnych ludzi lapie za serce i w tym caly problem. Bo ktoz z nas nie jest za ograniczeniem przemocy np. w rodzinie – ja tak i to nie tylko w rodzinie. Caly pic polega na tym, ze jest totalne bezprawie wymiaru sprawiedliwości np. w sprawach rodziny o czym wiedza tylko ci, co ich to dotknęło. Cala ta swołocz jest bezkarna. Chronia ich sędziowskie immunitety jak parasol rozłożone nad układnymi służalcami systemu: biegłymi, kuratorami, ławnikami, a także potem nieomal przedsiębiorstwami rodzin zastępczych pełniących wobec owych rodzin taka funkcje, jaka pelni naganiacz wobec kobiet wykonujacych najstarszy zawod swiata. Sa jeszcze przestepcy w togach adwokackich ale ci obronia się sami. Natomiast jest tez troche sprawiedliwości w ludzkich opiniach i wlasnie dla tych „ciemnych mas” kuchci się takowe ustawy. Masa ze względu na swa

Odpowiedz

rodzic

6 lat, 8 miesięcy temu

liczebność jest bowiem zagrozeniem dla owego systemu. To, o czym mowi ustawa od dawna jest już robione tylko jest problem z tym społeczeństwem co krzyczy i media woła a te pisza lub pokazuja rzeczy, z których kuratorowi czy sędziemu trudno się wytłumaczyć. Ustawa da takim przestępcom haslo dla mediow: „zrobiono zgodnie z ustawa”. Człowiek, który ma szacunek dla prawa przyjmie to w pokorze a nawet z szacunkiem. Ustawa przeczy co najmniej Konstytucji RP i Karcie Praw Obywatela. Trzeba tez pamiętać, ze my, społeczeństwo dajemy ja w rece ludzi, którzy kpią z prawa i ustanawiają własne na salach sądowych, ludzi do których zaufania mieć nie można. Na odebrane rodzicom dziecko Panstwo wydaje ok. 2500 zl miesięcznie. To tłumaczy pęd do przedsiębiorczości w zakresie rodzin zastępczych. Naprawde zainteresowanych odsylam na strone: aferyprawa.pl

Odpowiedz

Reklama

Powrót na górę strony
Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT
Twitter
Facebook