Pierwszy komiks o świętej Faustynie Kowalskiej

jd, Katowice, 2010-04-08

Plastyczna opowieść o największej mistyczce chrześcijańskiej XX wieku i o Bożym Miłosierdziu, którego orędzie przekazała całemu światu - tak w jednym zdaniu można opisać komiks o świętej siostrze Faustynie Kowalskiej, który został dołączony do najnowszego numeru „Małego Gościa Niedzielnego”. To jak dotąd pierwszy komiks o św. Faustynie.

Na 24 stronach prześledzić można jej życie od chrztu do śmierci oraz poznać przeciwności z jakimi spotykała się jej misja. Oddziałujące na wyobraźnię ilustracje pozwalają wejść w tajemniczą rzeczywistość mistycznych przeżyć świętej siostry, ukazują jej pokorę i posłuszeństwo wobec Bożej miłości.

Pomysłodawcą komiksu jest Tomasz Wiącek, dla którego jest on wotum wdzięczności za narodziny długo oczekiwanego syna Szymona. Dziecko, nie bez komplikacji, urodziło się w Niedzielę Miłosierdzia Bożego. Gdy pojawił się na świecie, u ojca pojawiło się pragnienie, by podziękować Bogu. - Pomyślałem, że może podziękuję komiksem o Miłosierdziu Bożym i świętej Faustynie – mówi Wiącek w wywiadzie dla „Małego Gościa”. - Na początku myślałem, że sam wydam ten komiks. Ale koszty okazały się zbyt duże. Tyle przeciwności, trudności, więc to musi być coś naprawdę ważnego – tak odczytywałem te kłopoty. I wszystko oddałem Panu Bogu. To Jego dzieło, nie moje – stwierdza autor, który pięć lat czekał na wydanie swej pracy.

Komentarze (10)

arek

6 lat, 9 miesięcy temu

Gratuluję autorom umieszczenia "posoborowego" ołtarza w roku 1938. Tak trzymać.

Odpowiedz

x. Grzegorz Ślesicki

6 lat, 9 miesięcy temu

Owszem, idea piękna, ale stół ołtarzowy w 1938 roku? Jeżeli Autor i Gość Niedzielny się szanują, powinni cały nakład oddać na przemiał i wydać komiks zgodnie z liturgiczną prawdą historyczną.

Odpowiedz

Wiesiek

6 lat, 9 miesięcy temu

Co niektórzy popadają w skrajność. To jest rysunek do komiksu czyli po prostu ilustracja, a nie jakieś dzieło sztuki że każdy detal ma być wykazany idealnie i zgodny z rzeczywistością. Może autor nie miał pojęcia jak wyglądał ołtarz w tamtych czasach. Przedstawił tak jak widać we wszystkich kościołach dzisiaj i tak jak je widzą dzieci. To jest przecedzanie komara, a po drugie w historii Kościoła wiele się zmieniało, a po trzecie "cokolwiek rozwiążecie na ziemi będzie rozwiązane w niebie..." Wolą Boga jest posłuszeństwo i św. Faustyna tego się trzymała i tak nakazywał jej Chrystus.

Odpowiedz

x. G. Ś.

6 lat, 9 miesięcy temu

Wiesiu. Nie wiem po co cytat o władzy wiązania i rozwiązywania? Ale jak słusznie zauważyłeś, "w historii Kościoła wiele się zmieniało". Tak się składa, że w historii Kościoła nigdy nie zmieniło się tak wiele, jak po ostatnim soborze i gdyby dziecko zobaczyło w komiksie rysunek zgodny z prawdą liturgiczno-historyczno, to pewnie zapytało by się rodziców, czemu jest inaczej, niż to widzi "na co dzień" w kościele. Wtedy Tatuś lub Mamusie by musieli dziecku odpowiedzieć, a może i samemu doczytać, więc służyło by to rozwojowi 2 pokoleń. Same plusy, a tak, komiks - ufam, że niechcący - głosi kłamstwo i wprowadza zamęt. Nawet nasza wymiana zdań o tym świadczy. I nie jest to o czym piszemy "przecedzaniem komara" gdyż usytuowanie ołtarza w kościołach katolickich było istotnym czynnikiem teologii Najświętszej Ofiary, podobnie, jak materiał z którego ołtarz był wykonany, co w sobie zawierał, czego dzisiejsze ołtarze nie zawierają, choć przepisy Kościoła zalecają, żeby zawierały,...

Odpowiedz

Gryzon

6 lat, 9 miesięcy temu

Proponuje zatem wydac komiks o o. Kolbe, gdzie Birkenau w 1941 r. bedzie pokazany tak, jak wyglada dzis : brak komor gazowych, ruiny zamiast krematoriow, nieliczne ocalale baraki, przechadzajace sie wycieczki etc. Ciekawe czy autora tez sie bedzie tlumaczylo, ze "narysowal tak, jak widac dzisiaj".

Odpowiedz

Wiesiek

6 lat, 9 miesięcy temu

Mój kolega z tego komiksu zrobił takie wielkie halo, że na rysunku przedstawiającym św. Faustynę klęczącą przed ołtarzem w roku 1938 ołtarzem posoborowym czyli podwójnym. Ważna jest treść. Św. Faustyna nie opisywała wyglądu ołtarza jedynie obrazu Jezusa Miłosiernego. Szukanie dziury w całym.

Odpowiedz

x. G. Ś.

6 lat, 9 miesięcy temu

... ważne było to, cym był ołtarz przykryty, etc. Nie jest to zatem "szukanie dziury w całym". Bo św. s. Faustyna opisywała nie wygląd ołtarza - owszem - ale i obraz Miłosierdzia Bożego też nie był najważniejszy, lecz sama prawda o tym Bożym Przymiocie. Masz rację. Tak. Robię z tego "wielkie halo" bo nie obchodzi mnie, że "autor nie miał pojęcia jak wyglądał ołtarz w tamtych czasach" (raczej miał i ma, bo przecież ołtarz z "tamtych czasów" jest w tle narysowany). Zbyt dużo jest w tym kraju ludzi niekompetentnych. Jak ktoś nie wie, to niech doczyta, bo u dorosłego człowieka ignorancja - tak stanowi prawo kościelne i świeckie - nie jest wytłumaczeniem nieznajomości prawa. Historia jest historia a liturgia liturgią. Niestety, bezmyślność jest bezmyślnością, a obojętność obojętnością.

Odpowiedz

Angelight

6 lat, 9 miesięcy temu

Narysować stół posoborowy w 1938 r., to tak jaby narysować komiks o Lechu Wałęsie trzymającego w ręku telefon komórkowy w 1980 r.

Odpowiedz

arek2

6 lat, 9 miesięcy temu

Gdyby katolicy znali prawdę historyczną, to te w/w "ołtarze" posoborowe dawno już przestałyby istnieć...
pozdrawiam

Odpowiedz

Maria

6 lat, 9 miesięcy temu

Z mojej długoletniej pracy z dziećmi wynika,że są one w stanie zrozumieć i przeżyć o wiele więcej ,niż się nam wydaje.Nie obniżajmy im więc poprzeczki!Mówmy do nich pięknym ojczystym językiem-o co niedawno apelowali polscy Biskupi.W samym komiksie wprost przerażający jest rysunek zakonnic.Dla mnie wyglądają jak demony zła.

Odpowiedz

Reklama

Powrót na górę strony
Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT
Twitter
Facebook