Ciche na Podhalu: górale pożegnali proboszcza, który mówił poprzez laryngofon

jg, Ciche, 2016-01-13

Górale z Cichego na Podhalu z wielkimi honorami pożegnali 13 stycznia swojego pierwszego proboszcza i budowniczego kościoła, ks. Jana Nowobilskiego. Kapłan przez wiele lat zmagał się z chorobą, mówił przez laryngofon.

Uroczystość pogrzebową poprowadził bp Jan Szkodoń, biskup pomocniczy archidiecezji krakowskiej. Dzień wcześniej imporcie przewodniczył metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz. - Jego droga kapłańska była niezwykle piękna, przyniosła wiele owoców, m.in. powołania kapłańskie z tej wspólnoty parafialnej - mówił hierarcha. Zmarłego kapłana wspominał także jego przyjaciel ks. prałat Mieczysław Łukaszczyk. - Nigdy nie rozstawał się ze strojem kapłańskim. Nawet na stoku narciarskim, bo bardzo lubił jeździć na nartach. Chciał, żeby ludzie widzieli, że ksiądz lubi taką formę wypoczynku - wspominał ks. Łukaszczyk. Wspominał także o jego chorobie i problemach z głosem. Mówił dzięki laryngofonowi.

Piękną mowę pożegnalną w gwarze góralskiej wygłosił sołtys wsi Władysław Łowisz. - Za tyn piękny kościół, za parafie godnom, syćkie łaski i dobroć tak wielkom, jakiyściy księdze proboszczu kozdemu parafianinowi wyświadczyli, przez te 40 rokow tutyjsyj poslugi, scerze Wom dziykujy sołtys cichowiański i korny parafianin - mówił Władysław Łowisz.

Z kolei muzykant Andrzej Jakubiec "Kubosek" mówił, że ks. Jan Nowobilski był "naszym gazdom". Pod jego wodzą kapłana żegnała liczna kapela góralska. Muzykanci ułożyli nawet okolicznościowy utwór na góralską nutę. "Bardzo smutno stycniowo nowina obiegła po świecie. Ze ksiądz Jasiek nas proboszcz kanonik zakończył swe zycie. Niek Mu w niebie złociste janioły torujom drózecki bo z Cichego kcioł wiernych prowadzić do Boskiej Matecki" - śpiewali górale z Cichego.

Na uroczystości pogrzebowe przybyło bardzo wielu kapłanów, byli koledzy z roku ks. Jana, duchowni z dekanatu Czarny Dunajec. W imieniu rodziny wszystkim za obecność i wspólną modlitwę podziękował ks. Władysław Nowobilski, brat kapłan zmarłego proboszcza. Ks. Władysław pracuje w diecezji bielsko - żywieckiej w parafii Czyściec. Wspólnie z nim na pogrzeb przybyła delegacja z tej miejscowości.

Ks. Jana żegnały też bardzo liczne delegacje pocztów sztandarowych, m.in. miejscowych szkół, OSP z Cichego i okolicznych miejscowości, Związku Podhalan.

Ks. Jan Nowobilski pochodził z Białki Tatrzańskiej. W Cichem Górnem był pierwszym proboszczem parafii i budowniczym kościoła. Święcenia kapłańskie przyjął z rąk ks. kard. Karola Wojtyła w 1965 r.

Komentarze (2)

sj

6 miesięcy, 2 tygodnie temu

A czy parafia ks. Władysława, brata zmarłego Kapłana, nie przypadkiem Cisieć, gdzie górale w jeden dzień zbudowali w latach 70. XX w. kościół, a ks.Władysław bronił go osobiście przed zburzeniem, śpiąc w zakrystii?

Odpowiedz

żywczak

6 miesięcy, 2 tygodnie temu

Tak,ta parafia to Cisiec i ks Władysław budował tam tzw. kościół jednej nocy .

Odpowiedz

Reklama

Powrót na górę strony
Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT
Twitter
Facebook