Campus Misericordiae to społeczna inwestycja na przyszłość

rozmawiał Łukasz Kaczyński / mz, Kraków, 2016-02-12

Campus Misericordiae to społeczna inwestycja na przyszłość Fot. Aneta Żurek - fotoKAI

„Campus Misericordiae to nie tylko miejsce nocnego czuwania młodzieży i Mszy św. z Ojcem Świętym. To przestrzeń, gdzie działania podjęte w ramach przygotowań do Światowych Dni Młodzieży, będą miały dalszy wkład w rozwój gospodarczy i społeczny regionu” – powiedział KAI Artur Kozioł, burmistrz Wieliczki.

Łukasz Kaczyński, KAI: Panie Burmistrzu czym Campus Misericordiae jest dla Gminy Wieliczka?

– Artur Kozioł: Campus Misericordiae ma dwa wymiary. Pierwszy z nich to strefa aktywności gospodarczej – jest to obszar, który ma oferować miejsca pracy, gwarantując rozwój gospodarczy regionu. Drugim wymiarem jest sfera społeczna. Myślimy tu o służeniu tym ludziom, którzy nie do końca mogą pełnosprawnie pracować, bo są na przykład osobami starszymi czy chorymi. Mamy zatem wymiar gospodarczy i społeczny, który przekłada się także na mapy gospodarcze Gminy Wieliczka. Campus Misericordiae będzie zatem miejscem, gdzie powstanie 150 tys. m2 powierzchni logistycznych, biurowych i przedsiębiorczych, ale zarazem obszarem, gdzie będzie Dom Miłosierdzia dla osób starszych i niepełnosprawnych czy magazyn żywności dla Caritasu.

KAI: Czyli Campus Misericordiae to nie tylko nazwa – rzeczywiście ma to być miejsce podejmowania dzieł społecznych...

– Dokładnie o to nam chodziło, żeby to wszystko miało jakieś skonkretyzowane cele. To spodobało się właśnie Papieskiej Radzie ds. Świeckich. Chcieliśmy, by organizacja Światowych Dni Młodzieży, także w perspektywie trwającego Roku Miłosierdzia, nie zamknęła się tylko na przygotowaniu kilkudniowego święta młodych. Żebyśmy nie zrobili tylko przestrzeni, a potem zwinęli scenę, jak przy normalnym koncercie, tylko żeby był jakiś ciąg dalszy, jakieś kontinuum.

Proszę zauważyć, że dla człowieka dzisiejszych czasów praca często wiąże się z pojęciem miłosierdzia, gdyż niejednokrotnie trudno jest ją znaleźć. Dlatego jeżeli dla kilkuset osób znajdziemy pracę w tej strefie aktywności gospodarczej, to będzie sukces gospodarczy. Ale jeśli w dodatku pomożemy przy tym potrzebującym – to będzie to sukces podwójny.

KAI: To ciekawe podejście, bo rzadko się słyszy o pracy w kontekście miłosierdzia.

– Trzeba tak powiedzieć, bo często spotykamy się w naszym urzędzie z problemami ludzkimi właśnie w kontekście braku pracy zarobkowej. To bardzo trudna sytuacja jak człowiek ma rodzinę, dzieci, a nie ma ich z czego wyżywić. Dlatego właśnie myślę, że pomoc człowiekowi w znalezieniu pracy ma taki wydźwięk miłosierdzia. Mam czasem wrażenie, że ludziom się wydaje, że miłosierdzie trzeba okazywać tym, co do których widać, że go potrzebują np. bezdomnym. I oni rzeczywiście potrzebują pomocy. Ale w rzeczywistości nawet człowiek elegancko ubrany może być potrzebujący. Campus Misericordiae wydaje się w takiej perspektywie tylko kroplą w morzu. Ale jeżeli w takiej strefie gospodarczej będzie się podkreślać, że każdy potrzebuje jakieś formy pomocy, to może być dobry kierunek.

KAI: Czy taki sposób myślenia jest prosty do wdrożenia pod względem administracyjnym?

– Każdy ma jakieś swoje wyzwanie. Czasem mam wrażenie, że nie do końca wiemy komu pomóc. Jednak wydaje mi się, że zawsze trzeba szukać pomysłów na wsparcie bliźniego. Obszarów takich jak Campus Misericordiae jest więcej, na przykład podobna strefa leżąca niedaleko, w Niepołomicach. W kontekście takich obszarów należy sobie zadać zasadnicze pytanie: czy przedsiębiorca, który tam się zjawi będzie chciał podjąć jakąś misję społeczną? I tu jest właśnie miejsce do działania. Trzeba pokazywać i uwrażliwiać, że jak się realizuje strefę finansowaną w większości ze środków publicznych, to wypada mieć na uwadze też jej wymiar społeczny.

KAI: Przejdźmy zatem do konkretów. Co zostało już zrealizowane na Campus Misericordiae w ramach przygotowań do Światowych Dni Młodzieży?

– Od momentu kiedy w mediach bardzo często mówiono, że na tym obszarze są same dzikie sady i kukurydza, jesteśmy obecnie w innej rzeczywistości. Trzeba podkreślić, że kard. Stanisław Dziwisz jest odważnym człowiekiem. Bowiem 9 miesięcy temu, chodząc z nami po niezagospodarowanej przestrzeni, musiał nam bardzo zaufać, że to, co rysujemy na papierze ołówkiem może być zrealizowane. Dziś mamy tam przestrzeń nowoczesną, skomunikowaną, z infrastrukturą energetyczną, wodną, kanalizacyjną, a także nowoczesnym oświetleniem. Mamy też przedsiębiorcę, firmę 7r Logistic, która wybudowała 14 tys. m kw. hali, które będą głównym zapleczem ŚDM 2016. Już dzisiaj są w niej gromadzone poszczególne rzeczy związane ze świętem młodych w lipcu – pamiątki, koszulki czy też ornaty.

Plan minimum został więc już wykonany. Teraz przechodzimy do konkretnych wymogów, choćby pod względem bezpieczeństwa. Powstał także w stanie surowym dom dla osób starszych, jest rondo z obeliskiem symbolizującym Światowe Dni Młodzieży. Powstały dwa trakty komunikacyjne – Franciszka i Jana Pawła II – ten drugi jest nową drogą, wybudowaną we współpracy z Gminą Kraków tak, by w przyszłości zapewnić dobrą komunikację dla tej tworzącej się dużej strefy gospodarczej. Warto także podkreślić, że w ciągu ostatnich 9 miesięcy kilkaset osób znalazło na Campus Misericordiae miejsca pracy.

KAI: Czy prace postępują zgodnie z harmonogramem?

– Tak. W zasadzie nasz harmonogram ma już charakter dzienny. Zrobiliśmy w ciągu 9 miesięcy rzeczy, które często wykonuje się w dwa, trzy lata. Nieraz sami kierownicy budowy łapią się za głowę, widząc ile wykonali w taki krótkim okresie. W harmonogramie wspólnie z partnerami realizujemy 54 zadania. Trzeba pamiętać, że organizujemy Światowe Dni Młodzieży w Krakowie, razem z Krakowem, jako część elementu krakowskiego. I dlatego często podkreślam, że wybór miejsca w Brzegach był bardzo dobry. Bo Kraków jest świetnie przygotowany do takiego wydarzenia pod względem drogowym czy komunikacyjnym – problemem było tylko znalezienie miejsca do przebywania naraz przewidywanych 2,5 miliona pielgrzymów. Przy infrastrukturze Krakowa Campus Misericordiae stało się uzupełnieniem, przestrzenią idealnie rozwiązującą ten problem.

KAI: Były jednak głosy, które krytykowały ten wybór z uwagi na odległość, wskazując przy tym inne możliwości.

– Tak, było kilka innych proponowanych lokalizacji – większość także poza Krakowem. Gmina Wieliczka jednak bez względu na to, co się działo w perspektywie Światowych Dni Młodzieży, po prostu realizowała projekt gospodarczy. Czasami wskazywano na dużą odległość od Krakowa oraz że pielgrzymi będą musieli sporo dojść na piechotę. Jednak pomiary wykazały, że jest to około 13 km od Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. Taki stan rzeczy wpisuje się również w tradycyjny plan Światowych Dni Młodzieży ze specjalnie wyznaczonym dniem na pielgrzymowanie – do tej pory w większości były to tereny poza głównym miastem-gospodarzem ŚDM. Trzeba też pamiętać, że nie możliwości, by zapewnić publiczny transport takiej liczbie osób – nikt nie przewiezie miliona ludzi w ciągu jednego dnia. Oczywiście musimy być przygotowani na tych, którzy przyjadą swoimi autobusami. Na to jest proste rozwiązanie – parkingi na drogach istniejących. Nad tą koncepcją pracują już odpowiednie służby.

KAI: Co jeszcze pozostało do realizacji w najbliższych miesiącach?

– Największa trudność obecnie to przesunięcie niektórych słupów wysokiego napięcia. Umożliwiłoby to uwolnienie znacznej przestrzeni np. dla sektorów osób niepełnosprawnych czy poprawienia bezpieczeństwa. Trwają analizy jak to sfinansować. Przed nami wybudowanie jeszcze kilku pomniejszych dróg. A najwięcej wysiłku to samo przygotowanie miejsca do przyjęcia ludzi – zapewnienie pewnej minimalnej infrastruktury.

Niestety zauważyliśmy, że niektóre firmy chcą się na tym wydarzeniu wzbogacić. A tak jednak być nie powinno – nie mówię o zarobku normalnym, ale podnoszeniu kosztów o kilkaset procent. Bo to nie jest tak, że po Światowych Dniach Młodzieży zapotrzebowanie na usługi się skończy. Dobre nawiązane relacje mogą przecież procentować na przyszłość. Równie zastanawiające jest też dumpingowanie cen przez inne podmioty. Dlatego ten proces trwa – musimy mieć pewność, że usługi, które zamówimy będą spełniać pewne standardy. Tu dla przykładu, mamy bardzo pozytywne doświadczenia z firmami, które zajmą się wyżywieniem pielgrzymów.

KAI: A co pozostanie po Światowych Dniach Młodzieży w Gminie Wieliczka?

– Światowe Dni Młodzieży to będzie cudowne wydarzenie. Pobyt papieża sam w sobie jest ważny – niezależnie od tego, ile trwa. Często jednak stawiamy sobie pytanie co stanie się „dzień po”. Chcielibyśmy, żeby Campus Misericordiae był miejscem charakterystycznym – z projektowaną obecnie Bramą Miłosierdzia, przez którą przybędzie papież Franciszek. Pewnie niektóre elementy wystroju trafią do naszej kopalni soli, by przypominać o tak wielkim święcie młodych. Planujemy także jakiś pamiątkowy produkt regionalny, pracujemy na miejscem umożliwiającym podjęcie prac społecznych czy parkiem Światowych Dni Młodzieży. Powstaje Dom Miłosierdzia dla osób starszych i niepełnosprawnych – ma być odbiciem Centrum Jana Pawła II, elementem społecznym tego sanktuarium. A to wszystko po to, by idea Campus Misericordiae trwała.

KAI: Myśli Pan, że takie podejście może zainspirować gospodarzy kolejnych ŚDM?

– W trakcie decydowania o wyborze miejsca na czuwanie młodzieży z Ojcem Świętym szukaliśmy dużej przestrzeni i chcieliśmy, aby całość podjętych działań miała wkład w rozwój gospodarczy i społeczny regionu. Podkreśliła to też Papieska Rada ds. Świeckich, uznając, że może być to dobry przykład dla następnych gospodarzy ŚDM. Campus Misericordiae może być zachętą do stworzenia modelu organizacji Światowych Dni Młodzieży poprzez wybór i zagospodarowanie takiej przestrzeni tego wydarzenia, by coś wartościowego społecznie po każdym z tych spotkań pozostało.

***

W 2015 r. w ramach prac realizowanych na Campus Misericordiae zostało wybudowanych 7 przepompowni kanalizacji (deszczowej i sanitarnej) oraz zbiornik retencyjny o pojemności 250 m3. Stworzono sieć rowów melioracyjnych o długości 4100 mb, kanalizację sanitarną o długości 3500 mb, około 3200 mb wodociągów oraz kanalizację deszczową o łącznej długości około 2100 mb. Na całość inwestycji złożyła się także budowa łącznika z ul. Śliwiaka w Krakowie, dróg wewnętrznych w strefie oraz Ronda Światowych Dni Młodzieży, a także modernizacja pasa drogi powiatowej. Ponadto powstały nowe chodniki i ścieżki rowerowe oraz postawiono około 250 sztuk oświetlenia ulicznego (w tym także hybrydowego).

Komentarze (1)

Diakon Franciszek

5 miesięcy, 2 tygodnie temu

Pan Jezus blogoslawi ludziom pracowitym I odwaznym.

Odpowiedz

Reklama

Powrót na górę strony
Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT
Twitter
Facebook