Drukuj Powrót do artykułu

DLA DUCHA: Adwent z Apostołem Narodów (25)

24 grudnia 2008 | 05:30 | a. Ⓒ Ⓟ

Czy człowiek naprawdę potrzebuje nadziei? Po co chrześcijaninowi potrzebna jest nadzieja?

Środa IV tygodnia Adwentu 24 grudnia 2008

Problem: Ludzie mają lekceważący stosunek do nadziei. „Nadzieja jest snem na jawie” – stwierdził Arystoteles. Często można usłyszeć, że „nadzieja jest matką głupich”.

Czy człowiek naprawdę potrzebuje nadziei? Po co chrześcijaninowi potrzebna jest nadzieja?

Głos św. Pawła Apostoła: „Po części bowiem tylko poznajemy,
po części prorokujemy.
Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe,
zniknie to, co jest tylko częściowe.
Gdy byłem dzieckiem,
mówiłem jak dziecko,
czułem jak dziecko,
myślałem jak dziecko.
Kiedy zaś stałem się mężem,
wyzbyłem się tego, co dziecięce.
Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno;
wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz:
Teraz poznaję po części,
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy:
z nich zaś największa jest miłość.” (1 Kor 13,9-13).

Wersja do druku

Drukuj Powrót do artykułu

DLA DUCHA: Adwent z Apostołem Narodów (24)

23 grudnia 2008 | 05:30 | a. Ⓒ Ⓟ

Na ile chrześcijanin może być pewny, że jego nadzieja na zbawienia nie trafia w próżnię?

Wtorek IV tygodnia Adwentu 23 grudnia 2008

Problem: „Wiara jest zawsze nadzieją, pewnością, że mamy przyszłość i że nie spadamy w próżnię” – powiedział kiedyś Benedykt XVI.

Jaka jest różnica między nadzieją a pewnością chrześcijańską? Na ile chrześcijanin może być pewny, że jego nadzieja na zbawienia nie trafia w próżnię?

Głos św. Pawła Apostoła: „Sądzę bowiem, że cierpień teraźniejszych nie można stawiać na równi z chwałą, który ma się w nas objawić. Bo stworzenie z upragnieniem oczekuje objawienia się synów Bożych. Stworzenie bowiem zostało poddane marności – nie z własnej chęci, ale ze względu na Tego, który je poddał – w nadziei, że również i ono zostanie wyzwolone z niewoli zepsucia, by uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych. Wiemy przecież, że całe stworzenie aż dotąd jęczy i wzdycha w bólach rodzenia. Lecz nie tylko ono, ale i my sami, którzy już posiadamy pierwsze dary Ducha, i my również całą istotą swoją wzdychamy, oczekując (przybrania za synów) – odkupienia naszego ciała. W nadziei bowiem już jesteśmy zbawieni. Nadzieja zaś, której [spełnienie już się] ogląda, nie jest nadzieją, bo jak można się jeszcze spodziewać tego, co się już ogląda? Jeżeli jednak, nie oglądając, spodziewamy się czegoś, to z wytrwałością tego oczekujemy.” (Rz 8,18-25).

Wersja do druku

Drukuj Powrót do artykułu

DLA DUCHA: Adwent z Apostołem Narodów (23)

22 grudnia 2008 | 05:30 | a. Ⓒ Ⓟ

W kim można i należy pokładać nadzieje, aby nie doznawać rozczarowań?

Poniedziałek IV tygodnia Adwentu 22 grudnia 2008

Problem: każdy człowiek doświadcza niespełnionych nadziei. Najczęstsze są nadzieje związane z ludźmi, i to ludźmi najbliższymi. Nie spełniają się na przykład nadzieje pokładane w mężu, w żonie. Bardzo często dzieci nie spełniają nadziei pojadanych w nich przez rodziców.

W kim można i należy pokładać nadzieje, aby nie doznawać rozczarowań?

Głos św. Pawła Apostoła: „W Nim dostąpiliśmy udziału my również, z góry przeznaczeni zamiarem Tego, który dokonuje wszystkiego zgodnie z zamysłem swej woli, po to, byśmy istnieli ku chwale Jego majestatu – my, którzyśmy już przedtem nadzieję złożyli w Chrystusie. W Nim także i wy usłyszawszy słowo prawdy, Dobrą Nowinę waszego zbawienia, w Nim również uwierzyliście i zostaliście naznaczeni pieczęcią Ducha Świętego, który był obiecany. On jest zadatkiem naszego dziedzictwa w oczekiwaniu na odkupienie, które nas uczyni własnością [Boga], ku chwale Jego majestatu. Przeto i ja, usłyszawszy o waszej wierze w Pana Jezusa i o miłości względem wszystkich świętych, nie zaprzestaję dziękczynienia, wspominając was w moich modlitwach. [Proszę w nich], aby Bóg Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam ducha mądrości i objawienia w głębszym poznaniu Jego samego. [Niech da] wam światłe oczy serca tak, byście wiedzieli, czym jest nadzieja waszego powołania, czym bogactwo chwały Jego dziedzictwa wśród świętych i czym przemożny ogrom Jego mocy względem nas wierzących – na podstawie działania Jego potęgi i siły..” (Ef 1,11-19).

Wersja do druku

Drukuj Powrót do artykułu

DLA DUCHA: Adwent z Apostołem Narodów (22)

21 grudnia 2008 | 05:30 | a. Ⓒ Ⓟ

Po czym można poznać, że ktoś jest naprawdę człowiekiem nadziei?

IV Niedziela Adwentu, 21 grudnia 2008

Problem: Nadzieja to dzisiaj często słowo pozbawione głębszej treści. Mówiąc „mam nadzieję” ludzie raczej mają na myśli coś nieosiągalnego, niemożliwego, a nie rzeczywistość, o zaistnieniu której są przekonani.

Na czym polega prawdziwa nadzieja chrześcijańska? Po czym można poznać, że ktoś jest naprawdę człowiekiem nadziei?

Głos św. Pawła Apostoła: „On [Abraham] to wbrew nadziei uwierzył nadziei, że stanie się ojcem wielu narodów zgodnie z tym, co było powiedziane: takie będzie twoje potomstwo. I nie zachwiał się w wierze, choć stwierdził, że ciało jego jest już obumarłe – miał już prawie sto lat – i że obumarłe jest łono Sary. I nie okazał wahania ani niedowierzania co do obietnicy Bożej, ale się wzmocnił w wierze. Oddał przez to chwałę Bogu i był przekonany, że mocen jest On również wypełnić, co obiecał. Dlatego też poczytano mu to za sprawiedliwość. A to, że poczytano mu, zostało napisane nie ze względu na niego samego, ale i ze względu na nas , jako że będzie poczytane i nam, którzy wierzymy w Tego, co wskrzesił z martwych Jezusa, Pana naszego. On to został wydany za nasze grzechy i wskrzeszony z martwych dla naszego usprawiedliwienia” (Rz 4,18-25).

Wersja do druku

Drukuj Powrót do artykułu

DLA DUCHA: Adwent z Apostołem Narodów (21)

20 grudnia 2008 | 05:30 | a. Ⓒ Ⓟ

Jak to naprawdę jest z miłością Boga do nas, ludzi? Skąd właściwie mamy pewność, że Bóg nas kocha?

Sobota III tygodnia Adwentu 20 grudnia 2008

Problem: Wciąż słyszymy, że mamy kochać Boga i ludzi. Wciąż jesteśmy napominani, że nasza miłość do Boga jest za mała, że za mało kochamy Jezusa i naszych bliźnich, że niewystarczająco odpowiadamy na miłość, jaką jesteśmy obdarzani.

Jak to naprawdę jest z miłością Boga do nas, ludzi? Skąd właściwie mamy pewność, że Bóg nas kocha?

Głos św. Pawła Apostoła: „I wy byliście umarłymi na skutek waszych występków i grzechów, w których żyliście niegdyś według doczesnego sposobu tego świata, według sposobu Władcy mocarstwa powietrza, to jest ducha, który działa teraz w synach buntu. Pośród nich także my wszyscy niegdyś postępowaliśmy według żądz naszego ciała, spełniając zachcianki ciała i myśli zdrożnych. I byliśmy potomstwem z natury zasługującym na gniew, jak i wszyscy inni. A Bóg, będąc bogaty w miłosierdzie, przez wielką swą miłość, jaką nas umiłował, i to nas, umarłych na skutek występków, razem z Chrystusem przywrócił do życia. Łaską bowiem jesteście zbawieni.” (Ef 2,1-5).

Wersja do druku

Drukuj Powrót do artykułu

DLA DUCHA: Adwent z Apostołem Narodów (20)

19 grudnia 2008 | 05:30 | a. Ⓒ Ⓟ

Jakie są cechy prawdziwej miłości? Jak ją odróżnić od zakochania, zauroczenia itp.?

Piątek III tygodnia Adwentu 19 grudnia 2008

Problem: Dość powszechnie za miłość uważane jest jedynie przemijające uczucie. Dlatego ludzie nie widzą nic złego w sytuacjach, gdy np. dwie osoby żyjące w małżeństwie rozchodzą, a jedynym argumentem bywa sformułowanie „Już cię nie kocham”.

Jakie są cechy prawdziwej miłości? Jak ją odróżnić od zakochania, zauroczenia itp.? Czy w jakiejkolwiek sytuacji prawdziwa miłość może przeminąć?

Głos św. Pawła Apostoła: „Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą;
nie dopuszcza się bezwstydu,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego;
nie cieszy się z niesprawiedliwości,
lecz współweseli się z prawdą.
Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję,
wszystko przetrzyma.
Miłość nigdy nie ustaje,
[nie jest] jak proroctwa, które się skończą,
albo jak dar języków, który zniknie,
lub jak wiedza, której zabraknie.” (1 Kor 13,4-8)

Wersja do druku

Drukuj Powrót do artykułu

DLA DUCHA: Adwent z Apostołem Narodów (19)

18 grudnia 2008 | 05:30 | a. Ⓒ Ⓟ

Dla jakich rzeczy można zrezygnować z miłości, nie przestając być dobrym chrześcijaninem?

Czwartek III tygodnia Adwentu 18 grudnia 2008

Problem: Według wielu ludzi Kościół wiele mówi o potrzebie miłości, ale gdy przychodzi do konkretów codziennego życia, skupia się wyłącznie na zasadach moralnych i wszystko sprowadza do przestrzegania rozmaitych reguł, które często wydają się niczym nie uzasadnione.

Czy dla Boga naprawdę najważniejsza jest miłość? Co to w ogóle znaczy „miłość jest najważniejsza”? Dla jakich rzeczy można zrezygnować z miłości, nie przestając być dobrym chrześcijaninem?

Głos św. Pawła Apostoła: „Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Gdybym też miał dar prorokowania
i znał wszystkie tajemnice,
i posiadał wszelką wiedzę,
i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym góry przenosił.
a miłości bym nie miał,
byłbym niczym.
I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,
a ciało wystawił na spalenie,
lecz miłości bym nie miał,
nic bym nie zyskał.” (1 Kor 13,1-3).

Wersja do druku

Drukuj Powrót do artykułu

DLA DUCHA: Adwent z Apostołem Narodów (18)

17 grudnia 2008 | 05:30 | a. Ⓒ Ⓟ

Co zrobić, aby znów chrześcijan rozpoznawano po ich wzajemnej miłości?

Środa III tygodnia Adwentu 17 grudnia 2008

Problem: W pierwszych wiekach do chrześcijaństwa przyciągał ludzi przykład życia wyznawców Jezusa. „Patrzcie, jak oni się miłują” – mówili między sobą wyznawcy innych religii i przyjmowali wiarę w Chrystusa, aby również tak się miłować.

Co zrobić, aby znów chrześcijan rozpoznawano po ich wzajemnej miłości? Jak miłość powinna wpłynąć na nasze codzienne życie?

Głos św. Pawła Apostoła: „Zadajcie więc śmierć temu, co jest przyziemne w [waszych] członkach: rozpuście, nieczystości, lubieżności, złej żądzy i chciwości, bo ona jest bałwochwalstwem. Z powodu nich nadchodzi gniew Boży na synów buntu. I wy niegdyś tak postępowaliście, kiedyście w tym żyli. A teraz i wy odrzućcie to wszystko: gniew, zapalczywość, złość, znieważanie, haniebną mowę od ust waszych! Nie okłamujcie się nawzajem, boście zwlekli z siebie dawnego człowieka z jego uczynkami, a przyoblekli nowego, który wciąż się odnawia ku głębszemu poznaniu [Boga], według obrazu Tego, który go stworzył. A tu już nie ma Greka ani Żyda, obrzezania ani nieobrzezania, barbarzyńcy, Scyty, niewolnika, wolnego, lecz wszystkim we wszystkich [jest] Chrystus. Jako więc wybrańcy Boży – święci i umiłowani – obleczcie się w serdeczne miłosierdzie, dobroć, pokorę, cichość, cierpliwość, znosząc jedni drugich i wybaczając sobie nawzajem, jeśliby miał ktoś zarzut przeciw drugiemu: jak Pan wybaczył wam, tak i wy! Na to zaś wszystko [przyobleczcie] miłość, która jest więzią doskonałości.” (Kol 3,5-14).

Wersja do druku

Drukuj Powrót do artykułu

DLA DUCHA: Adwent z Apostołem Narodów (17)

16 grudnia 2008 | 06:10 | a. Ⓒ Ⓟ

Czy to prawda, że wystarczy kochać i nie trzeba się przejmować żadnymi przepisami, nakazami, zakazami, przykazaniami?

Wtorek III tygodnia Adwentu 16 grudnia 2008

Problem: Św. Augustyn powiedział zdanie, na które – w różnej formie – powołują się ludzie XXI wieku uzasadniając odrzucenie we wzajemnych relacjach wszelkich nakazów, zakazów, wszelkiego Prawa, także tego ustanowionego przez Boga. To zdanie brzmi: „Kochaj i rób co chcesz”.

Jak rozumieć to zdanie? Jakie są relacje pomiędzy miłością a przykazaniami? Czy to prawda, że wystarczy kochać i nie trzeba się przejmować żadnymi przepisami, nakazami, zakazami, przykazaniami?

Głos św. Pawła Apostoła: „Nikomu nie bądźcie nic dłużni poza wzajemną miłością. Kto bowiem miłuje bliźniego, wypełnił Prawo. Albowiem przykazania: Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie pożądaj, i wszystkie inne – streszczają się w tym nakazie: Miłuj bliźniego swego jak siebie samego! Miłość nie wyrządza zła bliźniemu. Przeto miłość jest doskonałym wypełnieniem Prawa.” (Rz 13,8-10).

Wersja do druku

Drukuj Powrót do artykułu

DLA DUCHA: Adwent z Apostołem Narodów (15)

14 grudnia 2008 | 10:58 | a. Ⓒ Ⓟ

Już jako maleńkie dzieci dowiadujemy się, że Bóg nas, ludzi, kocha. Ale potem wiele razy zastanawiamy się, czy na pewno.

III Niedziela Adwentu, 14 grudnia 2008

Problem: Od najmłodszych lat słyszymy, że Bóg jest miłością. Już jako maleńkie dzieci dowiadujemy się, że Bóg nas, ludzi, kocha. Jednak życiowe doświadczenia, które nas spotykają, skłaniają nas do wątpliwości, czy to prawda.

W jaki sposób Bóg okazuje nam swoją miłość? Co jest jej wyrazem?

Głos św. Pawła Apostoła: „Chrystus bowiem umarł za nas, jako za grzeszników, w oznaczonym czasie, gdyśmy [jeszcze] byli bezsilni. A [nawet] za człowieka sprawiedliwego podejmuje się ktoś umrzeć tylko z największą trudnością. Chociaż może jeszcze za człowieka życzliwego odważyłby się ktoś ponieść śmierć. Bóg zaś okazuje nam swoją miłość [właśnie] przez to, że Chrystus umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze grzesznikami. Tym bardziej więc będziemy przez Niego zachowani od karzącego gniewu, gdy teraz przez krew Jego zostaliśmy usprawiedliwieni. Jeżeli bowiem, będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Jego Syna, to tym bardziej, będąc już pojednani, dostąpimy zbawienia przez Jego życie. I nie tylko to – ale i chlubić się możemy w Bogu przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, przez którego teraz uzyskaliśmy pojednanie” (Rz 5,6-11).

Wersja do druku

Drukuj Powrót do artykułu

DLA DUCHA: Adwent z Apostołem Narodów (14)

13 grudnia 2008 | 10:23 | a. Ⓒ Ⓟ

Skoro „sprawiedliwy z wiary żyć będzie”, to po co w ogóle Bóg ustanowił Prawo?

Sobota II tygodnia Adwentu 13 grudnia 2008

Problem: Św. Paweł bardzo mocno podkreśla w swych listach, że usprawiedliwienie człowieka przed Bogiem można osiągnąć nie przez wykonywanie określonych prawem uczynków, ale że wynika ono z wiary.

Skoro „sprawiedliwy z wiary żyć będzie”, to po co w ogóle Bóg ustanowił Prawo? I dlaczego Kościół nadal wymaga od nas jego przestrzegania?

Głos św. Pawła Apostoła: „Na cóż więc Prawo? Zostało ono dodane ze względu na wykroczenia aż do przyjścia Potomka, któremu udzielono obietnicy; przekazane zostało przez aniołów; podane przez pośrednika. Pośrednika jednak nie potrzeba, gdy chodzi o jedną osobę, a Bóg właśnie jest sam jeden. A czy może Prawo to sprzeciwia się obietnicom Bożym? Żadną miarą! Gdyby mianowicie dane było Prawo, mające moc udzielania życia, wówczas rzeczywiście usprawiedliwienie płynęłoby z Prawa. Lecz Pismo poddało wszystko pod [władzę] grzechu, aby obietnica dostała się na drodze wiary w Jezusa Chrystusa tym, którzy wierzą. Do czasu przyjścia wiary byliśmy poddani pod straż Prawa i trzymani w zamknięciu aż do objawienia się wiary. Tym sposobem Prawo stało się dla nas wychowawcą, [który miał prowadzić] ku Chrystusowi, abyśmy z wiary uzyskali usprawiedliwienie. Gdy jednak wiara nadeszła, już nie jesteśmy poddani wychowawcy Wszyscy bowiem dzięki tej wierze jesteście synami Bożymi – w Chrystusie Jezusie. Bo wy wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusie, przyoblekliście się w Chrystusa.” (Ga 3,19-27).

Wersja do druku

Drukuj Powrót do artykułu

DLA DUCHA: Adwent z Apostołem Narodów (13)

12 grudnia 2008 | 07:41 | a. Ⓒ Ⓟ

Jak człowiek uważający się za mądrego lub uważany za takiego przez innych, powinien podchodzić do wiary?

Piątek II tygodnia Adwentu 12 grudnia 2008

Problem: Ludzie lubią dowody na istnienie Boga. Ludzie lubią własną mądrością uzasadniać nawet największe tajemnice Boże. Tymczasem Jezus dziękował Ojcu w niebie, że zakrył te tajemnice przed „przed mądrymi i roztropnymi”.

Jak wyglądają rzeczywiste relacje wiary chrześcijańskiej i mądrości? Jak człowiek uważający się za mądrego lub uważany za takiego przez innych, powinien podchodzić do wiary?

Głos św. Pawła Apostoła: „Przyszedłszy do was, bracia, nie przybyłem, aby błyszcząc słowem i mądrością głosić wam świadectwo Boże. Postanowiłem bowiem, będąc wśród was, nie znać niczego więcej, jak tylko Jezusa Chrystusa, i to ukrzyżowanego I stanąłem przed wami w słabości i w bojaźni, i z wielkim drżeniem. A mowa moja i moje głoszenie nauki nie miały nic z uwodzących przekonywaniem słów mądrości, lecz były ukazywaniem ducha i mocy, aby wiara wasza opierała się nie na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Bożej. A jednak głosimy mądrość między doskonałymi, ale nie mądrość tego świata ani władców tego świata, zresztą przemijających. Lecz głosimy tajemnicę mądrości Bożej, mądrość ukrytą, tę, którą Bóg przed wiekami przeznaczył ku chwale naszej, tę, której nie pojął żaden z władców tego świata; gdyby ją bowiem pojęli, nie ukrzyżowaliby Pana chwały; lecz właśnie głosimy, jak zostało napisane, to, czego ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują.” (1 Kor 2,1-9).

Wersja do druku

Drukuj Powrót do artykułu

DLA DUCHA: Adwent z Apostołem Narodów (12)

11 grudnia 2008 | 07:48 | a. Ⓒ Ⓟ

Czy wystarczy wypełnić jakąś konkretną pulę dobrych uczynków, aby mieć pewność usprawiedliwienia w oczach Bożych?

Czwartek II tygodnia Adwentu 11 grudnia 2008

Problem: Dużo ludzi uważa, że wystarczy wypełnić pewne minimum, wymagane przez Boga, aby uzyskać zbawienie. Chcą prowadzić z Bogiem bardzo ścisły rachunek, co im się należy za przestrzeganie każdego z przykazań i jak wyrównać „starty” spowodowane przez grzechy.

Czy wystarczy wypełnić jakąś konkretną pulę dobrych uczynków, aby mieć pewność usprawiedliwienia w oczach Bożych? Czy da się z Bogiem zawrzeć coś w rodzaju umowy na zbawienie?

Głos św. Pawła Apostoła: „Teraz jawną się stała sprawiedliwość Boża niezależna od Prawa, poświadczona przez Prawo i Proroków. Jest to sprawiedliwość Boża przez wiarę w Jezusa Chrystusa dla wszystkich, którzy wierzą. Bo nie ma tu różnicy: wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej, a dostępują usprawiedliwienia darmo, z Jego łaski, przez odkupienie które jest w Chrystusie Jezusie. Jego to ustanowił Bóg narzędziem przebłagania przez wiarę mocą Jego krwi. Chciał przez to okazać, że sprawiedliwość Jego względem grzechów popełnionych dawniej – za dni cierpliwości Bożej – wyrażała się w odpuszczaniu ich po to, by ujawnić w obecnym czasie Jego sprawiedliwość, i [aby pokazać], że On sam jest sprawiedliwy i usprawiedliwia każdego, który wierzy w Jezusa. Gdzież więc podstawa do chlubienia się? Została uchylona! Przez jakie prawo? Czy przez prawo uczynków? Nie, przez prawo wiary. Sądzimy bowiem, że człowiek osiąga usprawiedliwienie przez wiarę, niezależnie od pełnienia nakazów Prawa. Bo czyż Bóg jest Bogiem jedynie Żydów? Czy nie również i pogan? Zapewne również i pogan. Przecież jeden jest tylko Bóg, który usprawiedliwia obrzezanego dzięki wierze, a nieobrzezanego – przez wiarę. Czy więc przez wiarę obalamy Prawo? Żadną miarą! Tylko Prawo właściwie ustawiamy.” (Rz 3,21-31).

Wersja do druku

Drukuj Powrót do artykułu

DLA DUCHA: Adwent z Apostołem Narodów (11)

10 grudnia 2008 | 08:42 | a. Ⓒ Ⓟ

Po czym można „rozpoznać”, że człowiek podający za chrześcijanina, katolika, nim rzeczywiście jest?

Środa II tygodnia Adwentu 10 grudnia 2008

Problem: Ludzie XXI wieku maja tendencje do wybierania sobie prawd religijnych jak towarów ze sklepowej półki. Jedne przyjmują do wierzenia, inne odrzucają. Lubią się nazywać chrześcijanami, katolikami, mimo że nie przyjmują całego nauczania Kościoła.

Jaka jest najważniejsza chrześcijańska prawda wiary? Po czym można „rozpoznać”, że człowiek podający za chrześcijanina, katolika, nim rzeczywiście jest?

Głos św. Pawła Apostoła: „Jeżeli zatem głosi się, że Chrystus zmartwychwstał, to dlaczego twierdzą niektórzy spośród was, że nie ma zmartwychwstania? Jeśli nie ma zmartwychwstania, to i Chrystus nie zmartwychwstał. A jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, daremne jest nasze nauczanie, próżna jest także wasza wiara. Okazuje się bowiem, żeśmy byli fałszywymi świadkami Boga, skoro umarli nie zmartwychwstają, przeciwko Bogu świadczyliśmy, że z martwych wskrzesił Chrystusa. Skoro umarli nie zmartwychwstają, to i Chrystus nie zmartwychwstał. A jeżeli Chrystus nie zmartwychwstał, daremna jest wasza wiara i aż dotąd pozostajecie w swoich grzechach*. Tak więc i ci, co pomarli w Chrystusie, poszli na zatracenie. Jeżeli tylko w tym życiu w Chrystusie nadzieję pokładamy, jesteśmy bardziej od wszystkich ludzi godni politowania.” (1 Kor 15,12-19).

Wersja do druku

Drukuj Powrót do artykułu

DLA DUCHA: Adwent z Apostołem Narodów (10)

09 grudnia 2008 | 06:20 | a. Ⓒ Ⓟ

Od czego zależy, czy ktoś jest godny wiary w Jezusa Chrystusa czy nie?

Wtorek II tygodnia Adwentu 9 grudnia 2008

Problem: Nie brak dzisiaj ludzi czynnie zwalczających wiarę chrześcijańską. Nie tylko przez brutalne i okrutne prześladowania, ale również przez lekceważenie, usuwanie z życia publicznego, spychanie wiary do sfery prywatnej i intymnej.

Od czego zależy, czy ktoś jest godny wiary w Jezusa Chrystusa czy nie? Czy jeśli ktoś zwalczał lub lekceważył wiarę, może dostąpić jej łaski?

Głos św. Pawła Apostoła: „Dzięki składam Temu, który mię przyoblekł mocą, Chrystusowi Jezusowi, naszemu Panu, że uznał mnie za godnego wiary, skoro przeznaczył do posługi mnie, ongiś bluźniercę, prześladowcę i oszczercę. Dostąpiłem jednak miłosierdzia, ponieważ działałem z nieświadomością, w niewierze. A nad miarę obfitą okazała się łaska naszego Pana wraz z wiarą i miłością, która jest w Chrystusie Jezusie! Nauka to zasługująca na wiarę i godna całkowitego uznania, że Chrystus Jezus przyszedł na świat zbawić grzeszników, spośród których ja jestem pierwszy. Lecz dostąpiłem miłosierdzia po to, by we mnie pierwszym Jezus Chrystus pokazał całą wielkoduszność jako przykład dla tych, którzy w Niego wierzyć będą dla życia wiecznego. A Królowi wieków nieśmiertelnemu, niewidzialnemu, Bogu samemu – cześć i chwała na wieki wieków! Amen. Ten właśnie nakaz poruczam ci, Tymoteuszu, dziecko [moje], po myśli proroctw, które uprzednio wskazywały na ciebie: byś wsparty nimi toczył dobrą walkę, mając wiarę i dobre sumienie. Niektórzy odrzuciwszy je ulegli rozbiciu we wierze; do nich należy Hymenajos i Aleksander, których przekazałem szatanowi, ażeby się oduczyli bluźnić.” (1 Tm 1,12-20).

Wersja do druku

Drukuj Powrót do artykułu

DLA DUCHA: Adwent z Apostołem Narodów (9)

08 grudnia 2008 | 15:43 | a. Ⓒ Ⓟ

Czy wolno nam decydować, komu przekażemy prawdy naszej wiary, a komu nie?

Poniedziałek II tygodnia Adwentu 8 grudnia 2008

Problem: Sądząc po praktyce masowych chrztów niemowląt można by pomyśleć, że wiara jest czymś, co się każdemu należy. Z drugiej strony czasami słychać przypomnienie nauczania Kościoła, że wiara jest łaską i że Bóg wybiera tych, których chce nią obdarzyć.

Czy można powiedzieć, że każdy człowiek na świecie ma prawo do wiary chrześcijańskiej? Jeśli tak, to dlaczego czasami księża odmawiają ochrzczenia dzieci niektórych rodziców? Czy wolno nam decydować, komu przekażemy prawdy naszej wiary, a komu nie?

Głos św. Pawła Apostoła: „Ty więc, moje dziecko, nabieraj mocy w łasce, która jest w Chrystusie Jezusie, a to, co usłyszałeś ode mnie za pośrednictwem wielu świadków, przekaż zasługującym na wiarę ludziom, którzy też będą zdolni nauczać i innych. Weź udział w trudach i przeciwnościach jako dobry żołnierz Chrystusa Jezusa! Nikt walczący po żołniersku nie wikła się w kłopoty około zdobycia utrzymania, żeby się spodobać temu, kto go zaciągnął. Również jeżeli ktoś staje do zapasów, otrzymuje wieniec tylko [wtedy], jeżeli walczył przepisowo. Rolnik pracujący w znoju pierwszy powinien korzystać z plonów. Rozważaj, co mówię, albowiem Pan da ci zrozumienie we wszystkim. Pamiętaj na Jezusa Chrystusa, potomka Dawida! On według Ewangelii mojej powstał z martwych. Dla niej znoszę niedolę aż do więzów jak złoczyńca; ale słowo Boże nie uległo skrępowaniu. Dlatego znoszę wszystko przez wzgląd na wybranych, aby i oni dostąpili zbawienia w Chrystusie Jezusie razem z wieczną chwałą.” (2 Tm 2,1-10).

Wersja do druku

Drukuj Powrót do artykułu

DLA DUCHA: Adwent z Apostołem Narodów (8)

07 grudnia 2008 | 07:27 | a. Ⓒ Ⓟ

W tym roku adwentowym przygotowaniem do przeżywania i świętowania tajemnicy Wcielenia Bożego Syna w serwisie ekai.pl jest lektura przynajmniej części listów Apostoła Narodów.

Trwa w Kościele katolickim Rok św. Pawła,(od 28 czerwca 2008 do 29 czerwca 2009), ogłoszony z okazji 2000 rocznicy jego urodzin. Dlatego w tym roku adwentowym przygotowaniem do przeżywania i świętowania tajemnicy Wcielenia Bożego Syna w serwisie ekai.pl jest lektura przynajmniej części listów Apostoła Narodów. Tematy, o które pytamy św. Pawła, wyznacza symbolika czterech świec umieszczanych na tradycyjnym wieńcu adwentowym:

Pierwsza świeca – pokój

Druga świeca – wiara

Trzecia świeca – miłość

Czwarta świeca – nadzieja.

II Niedziela Adwentu, 7 grudnia 2008

Problem: Coraz powszechniejszy jest pogląd, że wiara to prywatna sprawa człowieka, że nie należy jej upubliczniać, a tym bardziej, że nie powinno się o wierze mówić, bo to może drażnić, a nawet naruszać uczucia religijne innych.

Czy rzeczywiście nie wystarczy, że człowiek głęboko w swym sercu wierzy w Boga, nie afiszując się ze swą wiarą na zewnątrz? Czy inni potrzebują mojego wyznania wiary?

Głos św. Pawła Apostoła: „Na samym początku składam dzięki Bogu mojemu przez Jezusa Chrystusa za was wszystkich; ponieważ o wierze waszej mówi się po całym świecie. Bóg bowiem, któremu służę w [głębi] mego ducha, głosząc Ewangelię Jego Syna, jest mi świadkiem, jak nieustannie was wspominam, prosząc we wszystkich modlitwach moich, by kiedyś wreszcie za wolą Bożą nadarzyła mi się dogodna sposobność przybycia do was. Gorąco bowiem pragnę was zobaczyć, aby wam użyczyć nieco daru duchowego dla waszego umocnienia, to jest abyśmy się u was nawzajem pokrzepili wspólną wiarą – waszą i moją..” (Rz 1,8-12).

Wersja do druku

Drukuj Powrót do artykułu

DLA DUCHA: Adwent z Apostołem Narodów (7)

06 grudnia 2008 | 10:22 | a. Ⓒ Ⓟ

Czy śmierć Jezusa Chrystusa na krzyżu przyniosła światu pokój? Na czym polega istota pokoju w Kościele? Gdzie szukać jego źródła?

Sobota I tygodnia Adwentu 6 grudnia 2008

Problem: Mesjasz zapowiadany był przez proroków m. in. jako Książę Pokoju. Tymczasem sam Jezus powiedział, że przyniósł światu nie pokój, lecz rozłam.

Czy śmierć Jezusa Chrystusa na krzyżu przyniosła światu pokój? Na czym polega istota pokoju w Kościele? Gdzie szukać jego źródła?

Głos św. Pawła Apostoła: „On jest Głową Ciała – Kościoła. On jest Początkiem, Pierworodnym spośród umarłych, aby sam zyskał pierwszeństwo we wszystkim. Zechciał bowiem [Bóg], aby w Nim zamieszkała cała Pełnia, i aby przez Niego znów pojednać wszystko z sobą: przez Niego – i to, co na ziemi, i to, co w niebiosach, wprowadziwszy pokój przez krew Jego krzyża. I was, którzy byliście niegdyś obcymi [dla Boga] i [Jego] wrogami przez sposób myślenia i wasze złe czyny, teraz znów pojednał w doczesnym Jego ciele przez śmierć, by stawić was wobec siebie jako świętych i nieskalanych, i nienagannych, bylebyście tylko trwali w wierze – ugruntowani i stateczni – a nie chwiejący się w nadziei [właściwej dla] Ewangelii.” (Kol 1,18-23)

Wersja do druku

Drukuj Powrót do artykułu

DLA DUCHA: Adwent z Apostołem Narodów (6)

05 grudnia 2008 | 06:36 | a. Ⓒ Ⓟ

Jak w życiu ucznia Chrystusa należy godzić walkę z niesieniem pokoju? Z kim uczeń Chrystusa ma walczyć? I jakiej broni ma używać?

Piątek I tygodnia Adwentu 5 grudnia 2008

Problem: Często można usłyszeć, że ludzkie życie, także życie chrześcijanina jest walką. Istnieją nawet chrześcijańskie i katolickie organizacje o „militarystycznych” nazwach. Mówi się też wiele razy w Kościele o nieustannej „duchowej walce”.

Jak w życiu ucznia Chrystusa należy godzić walkę z niesieniem pokoju? Z kim uczeń Chrystusa ma walczyć? I jakiej broni ma używać?

Głos św. Pawła Apostoła: „Bądźcie mocni w Panu – siłą Jego potęgi. 11 Obleczcie pełną zbroję Bożą, byście mogli się ostać wobec podstępnych zakusów diabła. Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich. Dlatego weźcie na siebie pełną zbroję Bożą, abyście w dzień zły zdołali się przeciwstawić i ostać, zwalczywszy wszystko. Stańcie więc [do walki] przepasawszy biodra wasze prawdą i oblókłszy pancerz, którym jest sprawiedliwość, a obuwszy nogi w gotowość [głoszenia] dobrej nowiny o pokoju. W każdym położeniu bierzcie wiarę jako tarczę, dzięki której zdołacie zgasić wszystkie rozżarzone pociski Złego. Weźcie też hełm zbawienia i miecz Ducha, to jest słowo Boże – wśród wszelakiej modlitwy i błagania.” (Ef 6,10-18)

Wersja do druku

Drukuj Powrót do artykułu

DLA DUCHA: Adwent z Apostołem Narodów (5)

04 grudnia 2008 | 12:49 | a. Ⓒ Ⓟ

Jaką postawę przyjąć wobec tych, którzy twierdzą, że to oni najlepiej rozumieją i interpretują wolę Boga, Ewangelię i nauczanie Kościoła?

Czwartek I tygodnia Adwentu 4 grudnia 2008)

Problem: Raz po raz pojawiają się ludzie, którzy próbują na nowo interpretować Ewangelię Jezusa Chrystusa, tłumacząc po swojemu nie tylko wypowiedzi duchownych, biskupów, Stolicy Apostolskiej, ale również wiele głoszonych przez Kościół prawd i zasad.

Jaką postawę przyjąć wobec tych, którzy twierdzą, że to oni najlepiej rozumieją i interpretują wolę Boga, Ewangelię i nauczanie Kościoła?

Głos św. Pawła Apostoła: „Proszę was jeszcze, bracia, strzeżcie się tych, którzy wzniecają spory i zgorszenia przeciw nauce, którą otrzymaliście. Strońcie od nich! Tacy bowiem ludzie nie Chrystusowi służą, ale własnemu brzuchowi, a pięknymi i pochlebnymi słowami uwodzą serca prostaczków. Wasze zaś posłuszeństwo znane jest wszystkim. A więc raduję się z was, pragnę jednak, abyście byli w dobrym przemyślni, a co do zła – niewinni. Bóg zaś pokoju zetrze wkrótce szatana pod waszymi stopami. Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa niech będzie z wami!” (Rz 16,17-20)

Wersja do druku

Drukuj Powrót do artykułu

DLA DUCHA: Adwent z Apostołem Narodów (4)

03 grudnia 2008 | 09:04 | a. Ⓒ Ⓟ

Co Kościół, opierając się na nauczaniu Jezusa Chrystusa, radzi człowiekowi, który szuka wewnętrznego pokoju?

Środa I tygodnia Adwentu 3 grudnia 2008

Problem: Często można usłyszeć, że brak pokoju na świecie to efekt braku pokoju w człowieku. Że w nim panuje konflikt i rozdarcie. Dlatego pojawiają się specjaliści od budowania „wewnętrznego pokoju” w człowieku rozmaitymi technikami oddechowymi, gimnastycznymi itp. Kościół niechętnie patrzy na ich działalność.

Co Kościół, opierając się na nauczaniu Jezusa Chrystusa, radzi człowiekowi, który szuka wewnętrznego pokoju?

Głos św. Pawła Apostoła: „Oto, czego uczę: postępujcie według ducha, a nie spełnicie pożądania ciała. Ciało bowiem do czego innego dąży niż duch, a duch do czego innego niż ciało, i stąd nie ma między nimi zgody, tak że nie czynicie tego, co chcecie. Jeśli jednak pozwolicie się prowadzić duchowi, nie znajdziecie się w niewoli Prawa.

Jest zaś rzeczą wiadomą, jakie uczynki rodzą się z ciała: nierząd, nieczystość, wyuzdanie, uprawianie bałwochwalstwa, czary, nienawiść, spór, zawiść, wzburzenie, niewłaściwa pogoń za zaszczytami, niezgoda, rozłamy, zazdrość, pijaństwo, hulanki i tym podobne. Co do nich zapowiadam wam, jak to już zapowiedziałem: ci, którzy się takich rzeczy dopuszczają, królestwa Bożego nie odziedziczą.

Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie. Przeciw takim [cnotom] nie ma Prawa” (Ga 5,16-23).

Wersja do druku

Drukuj Powrót do artykułu

DLA DUCHA: Adwent z Apostołem Narodów (3)

02 grudnia 2008 | 10:02 | a. Ⓒ Ⓟ

Co powinni zrobić chrześcijanie, aby przynajmniej między nimi panował pokój?

Wtorek I tygodnia Adwentu 2 grudnia 2008

Problem: Chociaż Jezus prosił Ojca w niebie, aby Jego uczniowie stanowili jedno, nawet między nimi brakuje pokoju, mnożą się konflikty, będące antyświadectwem Ewangelii i zgorszeniem dla świata.

Co powinni zrobić chrześcijanie, aby przynajmniej między nimi panował pokój?

Głos św. Pawła Apostoła: „Prosimy was, bracia, abyście uznawali tych, którzy wśród was pracują, którzy przewodzą wam i w Panu was napominają. Ze względu na ich pracę otaczajcie ich szczególną miłością! Między sobą zachowujcie pokój! Prosimy was, bracia, upominajcie niekarnych, pocieszajcie małodusznych, przygarniajcie słabych, a dla wszystkich bądźcie cierpliwi! Uważajcie, aby nikt nie odpłacał złem za złe, zawsze usiłujcie czynić dobrze sobie nawzajem i wobec wszystkich! Zawsze się radujcie, nieustannie się módlcie! W każdym położeniu dziękujcie, taka jest bowiem wola Boża w Jezusie Chrystusie względem was. Ducha nie gaście, proroctwa nie lekceważcie! Wszystko badajcie, a co szlachetne – zachowujcie! Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła. Sam Bóg pokoju niech was całkowicie uświęca, aby nienaruszony duch wasz, dusza i ciało bez zarzutu zachowały się na przyjście Pana naszego Jezusa Chrystusa” (Ef 5,12-23).

Wersja do druku

Drukuj Powrót do artykułu

DLA DUCHA: Adwent z Apostołem Narodów (2)

01 grudnia 2008 | 14:50 | a. Ⓒ Ⓟ

Czy ludzie są w stanie żyć w pokoju? Kiedy nadejdzie czas, że na ziemi zapanuje pokój i ludzie będą mogli żyć i rozwijać się bez poczucia zagrożenia?

Poniedziałek I tygodnia Adwentu 1 grudnia 2008

Problem: Od niepamiętnych czasów ludzie podejmują liczne wysiłki na rzecz pokoju na ziemi. Łączą brak wojny z poczuciem bezpieczeństwa. A jednak nieustannie brak pokoju.

Czy ludzie są w stanie żyć w pokoju? Kiedy nadejdzie czas, że na ziemi zapanuje pokój i ludzie będą mogli żyć i rozwijać się bez poczucia zagrożenia?

Głos św. Pawła Apostoła: „Nie potrzeba wam, bracia, pisać o czasach i chwilach. Sami bowiem dokładnie wiecie, że dzień Pański przyjdzie tak, jak złodziej w nocy. Kiedy bowiem będą mówić: «Pokój i bezpieczeństwo» – tak niespodzianie przyjdzie na nich zagłada, jak bóle na brzemienną, i nie ujdą. Ale wy, bracia, nie jesteście w ciemnościach, aby ów dzień miał was zaskoczyć jak złodziej. Wszyscy wy bowiem jesteście synami światłości i synami dnia. Nie jesteśmy synami nocy ani ciemności. Nie śpijmy przeto jak inni, ale czuwajmy i bądźmy trzeźwi! Ci, którzy śpią, w nocy śpią, a którzy się upijają, w nocy są pijani. My zaś, którzy do dnia należymy, bądźmy trzeźwi, odziani w pancerz wiary i miłości oraz hełm nadziei zbawienia. Ponieważ nie przeznaczył nas Bóg, abyśmy zasłużyli na gniew, ale na osiągnięcie zbawienia przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, który za nas umarł, abyśmy, czy żywi, czy umarli, razem z Nim żyli. Dlatego zachęcajcie się wzajemnie i budujcie jedni drugich, jak to zresztą czynicie” (Ef 5,1-10).

Wersja do druku

Drukuj Powrót do artykułu

DLA DUCHA Adwent z Apostołem Narodów (1)

30 listopada 2008 | 09:28 | a. Ⓒ Ⓟ

W tym roku adwentowym przygotowaniem do przeżywania i świętowania tajemnicy Wcielenia Bożego Syna w serwisie ekai.pl będzie lektura listów Apostoła Narodów pod kątem kilku konkretnych tematów.

Trwa w Kościele katolickim Rok św. Pawła,(od 28 czerwca 2008 do 29 czerwca 2009), ogłoszony z okazji 2000 rocznicy jego urodzin. Dlatego w tym roku adwentowym przygotowaniem do przeżywania i świętowania tajemnicy Wcielenia Bożego Syna w serwisie ekai.pl będzie lektura przynajmniej części listów Apostoła Narodów. Tematy, o które zapytamy św. Pawła, wyznaczy symbolika czterech świec umieszczanych na tradycyjnym wieńcu adwentowym:

Pierwsza świeca – pokój

Druga świeca – wiara

Trzecia świeca – miłość

Czwarta świeca – nadzieja.

I Niedziela Adwentu, 30 listopada 2008

Problem: Żyjemy w czasach rozdzieranych niepokojami, konfliktami zbrojnymi, wojnami, terroryzmem. Nigdzie nie można już czuć się bezpiecznie. Wojna przybiera najróżniejsze postacie i wdziera się do miejsc pracy, na dworce i lotniska, do hoteli i restauracji, a nawet do domów zwykłych ludzi.

Czy w naszych czasach ktoś jeszcze może liczyć na pokój? Czy są narody skazane przez Boga na nieustanne życie w stanie wojny?

Głos św. Pawła Apostoła: „Przez swoją zatwardziałość i serce nieskłonne do nawrócenia skarbisz sobie gniew na dzień gniewu i objawienia się sprawiedliwego sądu Boga, który odda każdemu według uczynków jego: tym, którzy przez wytrwałość w dobrych uczynkach szukają chwały, czci i nieśmiertelności – życie wieczne; tym zaś, którzy są przekorni, za prawdą pójść nie chcą, a oddają się nieprawości – gniew i oburzenie. Ucisk i utrapienie spadnie na każdego człowieka, który dopuszcza się zła, najpierw na Żyda, a potem na Greka. Chwała zaś, cześć i pokój spotka każdego, kto czyni dobrze – najpierw Żyda, a potem Greka. Albowiem u Boga nie ma względu na osobę” (Rz 2,5-11).

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.