Drukuj Powrót do artykułu

Dobra muzyka na Placu Zamkowym

07 października 2002 | 13:42 | per //mr Ⓒ Ⓟ

Ok. 250 wykonawców z 26 zespołów wzięło udział w I Festiwalu Muzyki Dobrej w Warszawie. W sobotę i niedzielę na Placu Zamkowym 5-6 października wystąpiły najbardziej znane grupy muzyki chrześcijańskiej. Pomimo deszczu koncertom przysłuchiwało się kilka tysięcy osób.
Festiwal Muzyki Dobrej to największy, obok toruńskiego Song of Songs, przegląd wykonawców, którzy w swej twórczości inspirują się przesłaniem chrześcijańskim. Organizatorzy zaprosili zarówno znanych już artystów, m.in. New Life M., Saruel, Mate.O, Trzecią Godzinę Dnia, Tomka Kamińskiego, Chili My czy Magdę Anioł, jak i początkujące zespoły, np. Euangelion, Leaf i 3siostry.
– Warszawa jest miastem o wielkim potencjale artystycznym. Pomyśleliśmy, że dobrze by było, żeby odbywał się tu festiwal, który będzie promował muzykę “dobrą” – tłumaczy KAI ks. Andrzej Chibowski, dyrektor festiwalu. Jego zdaniem zaproszeni muzycy taką muzykę wykonują. – Chodzi o dobrą muzykę w podwójnym znaczeniu. Po pierwsze wykonawcy muszą prezentować profesjonalny warsztat artystyczny. Po drugie ta muzyka musi nieść pozytywne przesłanie: w sensie ogólnoludzkim, humanistycznym, a także chrześcijańskim. Te dwie sprawy określają muzykę “dobrą” – podkreśla.
Organizatorem imprezy jest Radio Warszawa Praga. Udało im się dokonać rzeczy bardzo trudnej – zaledwie w trzy miesiące zorganizowali cały festiwal. Na początku wakacji ks. Chibowski pojechał do Torunia i tam podglądał twórców festiwalu Song of Songs. Dowiedział się wszystkiego, co powinien wiedzieć organizator tak dużej imprezy.
Po powrocie do Warszawy rozpoczęły się prace nad organizacją Festiwalu Muzyki Dobrej. Pomocą służyła ekipa internetowego Klubu Dobrej Muzyki (www.kdm.pl). Udało się pozyskać sponsorów, którzy wyłożyli pieniądze. Zaproszono artystów, którzy dla warszawskiej imprezy odwołali wcześniej zaplanowane koncerty. Nagrano specjalną płytę CD, na której zaprezentowano twórczość większości festiwalowych zespołów. Wydrukowano plakaty, przygotowano spot radiowy, założono stronę w internecie (|www.festiwalmuzykidobrej.pl|).
Wysiłek się opłacił. Na dwa dni stolica stała się polskim centrum muzyki chrześcijańskiej. Festiwalowa scena stanęła w głębi Placu Zamkowego naprzeciw Kolumny Zygmunta. Z boku placu umieszczono telebim. Przy wejściu na plac namioty z płytami i kasetami wykonawców chrześcijańskich i koszulkami ewangelizacyjnymi.
Na scenie można było zobaczyć i usłyszeć przekrój wszystkich stylów muzycznych, wykonywanych obecnie przez muzykujących chrześcijan.
Mocne i ciężkie granie zaprezentowały 3siostry oraz Anastasis. Oryginalną mieszankę folku i poezji śpiewanej pokazała grupa 40+30/70. Coraz bardziej popularna Magda Anioł oraz znany zespół Chili My poruszyli publiczność melodyjnym pop-rockiem z domieszką folku. Intrygującą mieszankę bluesa, rocka i jazzu zaprezentowała Kapela Przyjaciela. Melodyjny rock, przypominający wczesne piosenki irlandzkiego U2, zagrały grupy Euangelion oraz Leaf. Rapowane teksty o Bogu wykonał 3miel. Zmarzniętą publiczność rozgrzały jazzowo-soulowo-funkowe utwory pierwszego profesjonalnego chrześcijańskiego zespołu w Polsce – New Life M. z Natalią Niemen.
W czasie sobotniego wieczoru, gdy zaczęło się ściemniać, na scenie pojawiła się Viola Brzezińska z Saruela oraz Mate.O, którzy zapowiedzieli “wieczór uwielbienia”. Występ każdego kolejnego artysty był zachętą do modlitwy i wspólnego uwielbiania Boga. Tak było w przypadku New Life M., którego muzycy dali ze sceny świadectwa o swoim nawróceniu. Atmosferę modlitwy wprowadził Saruel, czyli część Salezjanskiego Ruchu Ewangelizacyjnego. Mate.O, wielki fan irlandzkiego U2, rozruszał publiczność melodyjnymi gitarowymi piosenkami. Zwieńczeniem wieczoru był występ Trzeciej Godziny Dnia – najpopularniejszego obecnie młodzieżowego chóru w Polsce. Natomiast niedzielny koncert zakończyły występy gwiazd. Zaśpiewała m.in. Edyta Geppert, Stanisław Sojka i Mietek Szcześniak.
Ks. Chibowski zapowiada, że Festiwal Muzyki Dobrej będzie imprezą cykliczną. Następna edycja – prawdopodobnie w maju lub czerwcu – będzie zorganizowana w formie studenckich juwenaliów. Zapewnia, że warszawski festiwal nie chce być konkurencją dla toruńskiego Song of Songs. – Jedna księgarnia nie wystarczy, żeby sprzedawać dobre książki. Tak samo jeden festiwal w Polsce nie rozwiązuje problemu promocji muzyki chrześcijańskiej. Im więcej takich festiwali, tym lepiej. To nie żadna konkurencja, a raczej wspólne wysiłki. Im więcej dobrych imprez, tym lepiej dla promocji chrześcijaństwa i dla samej ewangelizacji – zaznacza ks. Chibowski.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.