Drukuj Powrót do artykułu

Dokonania i wyzwania Kościoła – ankieta KAI

30 grudnia 2003 | 17:12 |bł, im, mp, tk, jw//im Ⓒ Ⓟ

Co było najważniejszym dokonaniem Kościoła w Polsce w minionym roku i jaki jest dziś największy problem Kościoła w naszym kraju? – noworoczna ankieta KAI.

*Adam Bujak, artysta fotografik*

1. Obchody 25. rocznicy pontyfikatu Jana Pawła II, które ujawniły, że mimo krytyki i sceptycyzmu wielu Polaków żyje jego nauczaniem na co dzień. Nawet dla ludzi stojących daleko od Kościoła nauczanie Ojca Świętego jest fundamentem wartości. W tym roku Kościół uzyskał bardzo wysoką pozycję w rankingach, związanych z zaufaniem do instytucji publicznych. Pozycja Kościoła stale się umacnia.

2. Zewsząd zalewa nas korupcja i niegodziwość. W sytuacji przeżarcia struktur państwowych i politycznych wszelkimi nadużyciami, Kościół staje się znowu jedynym punktem odniesienia i fundamentem niezmiennych wartości. Nawet pójście do kościoła raz w tygodniu utwierdza ludzi w przekonaniu, że mają do kogo się zwrócić, gdy wszystkie autorytety upadają.

*Jan Budziaszek, perkusista zespołu „Skaldowie”*

1. Popularyzacja różańca. Był to Rok Różańca, coraz więcej ludzi zaczęło odmawiać tę modlitwę.

2. Problemy? Ja ich nie widzę.

*s. Małgorzata Chmielewska, przełożona wspólnoty „Chleb Życia”*

1. Spektakularnych dokonań Kościoła w Polsce nie było, ale to, że Kościół trwa i mimo różnych zawirowań służy Bogu i bliźniemu, jest ogromnym dokonaniem.

2. Nasza grzeszność, lenistwo i brak miłości bliźniego, co zresztą towarzyszy Kościołowi od początku jego istnienia. Największym wyzwaniem jest odczytywanie znaków czasu w kontekście realnego życia, w momencie historii Polski i świata, oraz zamienianie miłości w czyn zgodnie z nauką Chrystusa. Z tym nadal mamy problemy.

*Bohdan Cywiński, historyk i publicysta*

1. Ogromnych dokonań w ubiegłym roku nie widzę. Najprędzej zaliczyłbym do takich zorganizowaną przez Fundację Dzieło Nowego Tysiąclecia, kolejną zbiórkę funduszy na stypendia dla uzdolnionej młodzieży z ubogich rodzin. Oceniam tę akcję jako pierwszy, nieśmiały krok w bardzo ważnym kierunku.

2. Najważniejszym wyzwaniem pozostaje fakt, że jesteśmy dziś społeczeństwem zupełnie niepraworządnym, niesłychanie zachłannym materialnie i pozbawionym wszelkiego odruchu solidarności i gotowości dzielenia się z innymi tym, co mamy. Wydaje mi się, że jeżeli Kościół w Polsce nie wstrząśnie dzisiaj naszymi sumieniami, to za dwa- trzy lata sytuacja będzie nie tylko gorsza, ale w jakiejś mierze – już nienaprawialna.

*o. Jan Góra OP, duszpasterz akademicki*

1. 135 tys. młodych ludzi, którzy zebrali się w wigilię Zesłania Ducha Świętego nad Lednicą. Zgromadził ich tam Jezus Chrystus. Nigdy nie zapomnę, jak adoracja Najświętszego Sakramentu rzuciła na kolana tysiące ludzi, a nad całym tym tłumem zaległa cisza. Proszę to zrobić gdzie indziej! To wielki sukces naszej młodzieży i permanentnie dokonujący się wybór Chrystusa. Widać, że ludzie potrzebują spotkań o wybitnych walorach ideowych, a nie papki.

2. Brak wspólnego języka. Każdy mówi po swojemu, trudno nam się ze sobą dogadać. Panuje indywidualizm i partykularyzm, brakuje świadomości tego, że Kościół jest jeden, powszechny i apostolski. Wynika to chyba z tego, że za mało kochamy swój Kościół lokalny i samych siebie.

*o. Leon Knabit, benedyktyn z klasztoru w Tyńcu*

1. Nie widzę nadzwyczajnego wydarzenia, po prostu był to okres normalnej pracy duszpasterskiej. Ale mam nadzieję, że ten rok przybliżył czas, w którym z kościelnych opłotków wyjdą ci wszyscy, którzy kierują się zasadami i nauką Kościoła, a jest ich coraz więcej. Ten rok przybliży czas, w którym zdrowy katolicyzm wyjdzie z własnego podwórka.

2. Brak jednoznacznej odpowiedzi na podział w Kościele, który bez wątpienia jest faktem, bo dużo jeżdżę po Polsce i wiem, że bezsprzecznie istnieje. Nie w sprawach dogmatycznych – tu jedność jest niezaprzeczalna – ale w sprawach społecznych: przystąpienia Polski do UE, antysemityzmu i innych kwestii. Ludzie są zaniepokojeni, zgorszeni i spodziewają się bardziej jednoznacznych wypowiedzi ze strony hierarchii na ważne tematy społeczne. Choć, z drugiej strony, jest to naturalny efekt pluralizmu, z którym stykamy się od kilkunastu lat.

*abp Józef Michalik, metropolita przemyski*

1. W każdym roku największym sukcesem jest cicha, systematyczna praca każdego człowieka. Wskazałbym na ciągłość posługi Słowa Bożego i ujawniania jego mocy – w rodzinach, na katechezie. Wspomnę o wielkim wolontariacie – rzeszach ludzi zaangażowanych w pomoc drugiemu i w głoszenie Miłosierdzia. Do znaczących wydarzeń zaliczyłbym kanonizację św. Urszuli Ledóchowskiej i biskupa Józefa Sebastiana Pelczara. To dowód, że świętość się nie przeżyła, że jest aktualna i że także na przyszłość stanowi bezpieczną drogę.

Do pomyślnych stron zaliczyłbym także to, że naród nie podzielił się wokół bardzo ważnego i trudnego problemu jakim była sprawa wejścia (lub nie) do Unii Europejskiej. Ten fakt uświadomił nam bardziej potrzebę zaangażowania na rzecz pewnych wartości, które trzeba będzie promować w Unii. Teraz ważne pozostaje pytanie, czy konstytucja europejska ma mieć odniesienie do wartości wyższych, czy tylko dreptać wokół celów materialnych; czy ma podnosić człowieka, czy kierować jego wzrok ku ziemi, w kierunku konsumpcji.

2. Ważne jest, żebyśmy się nie podzielili, aby ten rok wszystkich nas – zarówno wierzących jak i niewierzących – bardziej zjednoczył wokół pozytywnych wartości. Chodzi o dobroć, życzliwość, odpowiedzialność za nasz kraj, naród, ojczyznę. Bałbym się (także w odniesieniu do samego siebie) pasywności, straconych okazji do dobra.
Problemów jest wiele: zniechęcenie, apatia, zgorszenie, bezrobocie, zły przykład, który przychodzi zewsząd. Ale jest też ciągle obecność dobra między nami. Pan Bóg nie zrezygnował z człowieka, nie wyparł się świata i przyszedł na ten świat. Jezus Zmartwychwstały jest pośród nas. Klęską Kościoła są zawsze klęski konkretnego człowieka, zaś jego sukcesem – sukces człowieka.

*abp Henryk Muszyński, metropolita gnieźnieński*

1. Ogłoszenie przez Episkopat nowej formuły przykazań kościelnych: to ważny krok przejścia od duchowości “nakazowej” do bardziej świadomej, wynikającej z wyboru. Ważne było też wysunięcie jako propozycji do konstytucji europejskiej, sformułowań zawartych w polskiej konstytucji. Uważam, że polska preambuła jest w tej chwili bardziej europejska niż ta, którą zaproponował Konwent. A to dlatego, że nie wyklucza nikogo, lecz obejmuje wszystkich – zarówno wierzących jak i niewierzących – ukazując im pewien wspólny świat wartości. Jest to nasz duży wkład do europejskiej myśli konstytucyjnej, mimo że propozycja ta nie została przyjęta. Kolejnym istotnym dokonaniem był IV Zjazd Gnieźnieński obradujący w marcu pod hasłem: “Quo vadis Europo?” Mówiliśmy o Europie, w której chcemy być jako Polacy, ucząc się jednocześnie dawać to, co w naszej tradycji mamy najlepszego.

2. Problem numer jeden to kształt polskiej religijności. Jesteśmy bardzo silni w obrzędowości, natomiast nie dostaje nam konsekwentnej wiary realizowanej w życiu. Mam na myśli charakterystyczną dla naszego katolicyzmu rozbieżność pomiędzy wyznawaną wiarą a praktycznym życiem, pomiędzy obrzędowością a świadectwem.
Problemem jest wciąż pokutujące w naszych duszach przeświadczenie, że religia jest sprawą prywatną czego konsekwencją jest brak zdolności do ukazywania społecznego wymiaru chrześcijaństwa.
Problemem jest stan polskiej rodziny, zwłaszcza jej trwałość oraz formacja młodzieży w duchu chrześcijańskim. Najpilniejszym zadaniem dla Kościoła w Polsce na najbliższe lata jest troska o taką formację młodego pokolenia, aby jego wiara była stawała się coraz bardziej świadoma i wynikała z indywidualnego wyboru, a nie tylko z tradycji.

*bp Kazimierz Ryczan, ordynariusz kielecki*

1. Tym co napawa nadzieją to niewątpliwie utrzymanie się, a nawet wzrost powołań kapłańskich. Na pierwszy rok do seminariów diecezjalnych przyszło więcej kandydatów niż w poprzednim roku. Podsumowaniem wielkiej obecności Polski w Kościele był jubileusz 25-lecia pontyfikatu Jana Pawła II. Szczególnie powinniśmy się cieszyć w Kościele rozwojem i umacnianiem się szkół katolickich. Jest to dla nas nadzieja, bo inteligencji katolickiej nikt nie będzie kształcił, jeśli sami jej nie wykształcimy.

2. Ogólna słabość polskiej kondycji, mamy w sobie coś z zachowań schizofrenika. Potrafimy godzić w naszym katolicyzmie mizerię, nędzę, korupcję i naszą pobożność. Można to nazwać „okazjonalizmem ekonomicznym” – jest okazja to należy z niej skorzystać. Bardzo zastanawia fakt, że nie walczy się o Polskę czy dobro wspólne, lecz o partię czy grupę. To niewątpliwie jest choroba przeszłości, bo taką kiedyś uprawiano politykę. Czynią to jedni i drudzy, i prawica i lewica, a nawet niektórzy duchowni.

*ks. prof. Tomasz Węcławski, prodziekan wydziału teologicznego UAM*

1. Kiedy stawiamy takie pytania, myślimy zwykle o wydarzeniach, które miały miejsce tylko w ubiegłym roku albo o tym, co szczególnie dotyczyło Kościoła. Ale ja mam ochotę odpowiedzieć inaczej. Wydaje mi się, że największym dokonaniem Kościoła zawsze – także w ubiegłym roku – jest to, że istnieje i gromadzi się na sprawowanie sakramentów, szczególnie Eucharystii. My tego nie zauważamy, ale przecież to największy cud i największe dokonanie Kościoła. Bez tego wszystko inne nie ma sensu.
2. Jeśli w tej samej perspektywie spojrzymy na problemy Kościoła, to z pewnością największą bolączką jest to, że nie potrafi on zebrać wszystkich, których Chrystus do niego zaprasza.

*bp Stanisław Wielgus, ordynariusz płocki*

1. Bezsprzecznie jubileusz 25-lecia pontyfikatu Ojca Świętego Jana Pawła II. Ranga tego wydarzenia jest trudna do przecenienia. Jubileusz stał się okazją do syntezy dokonań Kościoła w ostatnim ćwierćwieczu; spowodował również pogłębioną refleksję teologiczną nad wkładem myśli Ojca Świętego w dzieje współczesnego świata. Jestem przekonany, że żaden z papieży ostatnich wieków nie odegrał takiej roli w wymiarze globalnym jak Jan Paweł II. Dokonał tego przez propagowanie nowej ewangelizacji, będącej odpowiedzią na postępującą sekularyzację społeczeństw. A także przez działalność społeczną na rzecz praw człowieka i ukazywania godności osoby ludzkiej w duchu budowania cywilizacji miłości. Niezmiernie ważną dziedziną posługiwania Ojca Świętego jest jego działalność ekumeniczna, przez którą Papież przekroczył wszelkie dotychczasowe bariery w kontaktach z innymi wyznaniami czy religiami. Sądzę, że jubileusz 25-lecia pozwolił, także nam w Polsce, lepiej poznać, zrozumieć i wdrażać w życie główne idee tego pontyfikatu.

2. Wyzwania, które płyną z postępującej sekularyzacji świadomości i życia współczesnych społeczeństw. Kwestia ta stanie się szczególnie ważna po wejściu naszego kraju w struktury Unii Europejskiej. W myśl słów Ojca Świętego Kościół polski wchodzi do europejskiej wspólnoty narodów z bardzo ważną misją ewangelizacyjną. Misja ta stanowi już obecnie przedmiot refleksji Kościoła w Polsce, a znajdzie swe odbicie m.in. podczas VII Kongresu Teologów Polskich, jaki odbędzie się w KUL w dniach 12-15 września 2004 r. Hasłem Kongresu będą słowa: „Kościół w życiu publicznym. Teologia polska i europejska wobec nowych wyzwań”. Kongres stanie się z jednej strony podsumowaniem polskiej refleksji teologicznej od odzyskania wolności w 1989 r. do chwili obecnej. Z drugiej strony będzie wychodził w przyszłość, próbując określić miejsce Kościoła polskiego w nowej rzeczywistości po wejściu naszego kraju w struktury Unii Europejskiej.

Na koniec pragnę przypomnieć, że w 2004 r. mija 150 lat od ogłoszenia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny, co z pewnością nie powinno pozostać bez wpływu na refleksję teologiczną i pogłębienie tak bardzo ważnej w Polsce pobożności maryjnej.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.