Drukuj Powrót do artykułu

Dorota Segda o śp. Danucie Michałowskiej: to wielka strata dla polskiego teatru i polskiej kultury

12 stycznia 2015 | 15:32 | pra / js Ⓒ Ⓟ

„Była niedościgłym wzorem tego, jak mimo zmieniających się gustów zachować klasę aktorstwa” – powiedziała KAI o zmarłej wczoraj Danucie Michałowskiej Dorota Segda, prorektor Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Ludwika Solskiego w Krakowie, której rektorem w latach 1981-1984 była Michałowska. Zdaniem Doroty Segdy, śmierć Michałowskiej to wielka strata dla polskiego teatru i polskiej kultury.

Dorota Segda w 1984 r. zaczynała studia na krakowskiej PWST, gdy prof. Danuta Michałowska kończyła swoją rektorską kadencję. „Nigdy nie zapomnę owacji na stojąco, jaką zgotowali jej studenci. Przeprowadziła szkołę i ich przez okres stanu wojennego. Wyciągała ich z aresztów po demonstracjach. Była wielkim autorytetem moralnym no i oczywiście artystycznym” – wspomina prorektor PWST w Krakowie.

Segda pamięta Danutę Michałowską z jednego semestru zajęć. „Nigdy nie zapomnę, jak pomagała mi pracować nad bardzo trudnymi frazami Norwida. Zresztą dostałam u niej ocenę celującą, co do dzisiaj uważam za jeden ze swoich największych sukcesów. Nigdy nie zapomnę z jaką mądrością pomagała mi w interpretacji tych słów. Wychowała całe pokolenia polskich aktorów ucząc ich sztuki recytacji” – mówi aktorka.

Zdaniem Segdy, Michałowska była gwiazdą Teatru Rapsodycznego. Aktorka przypomina, że do historii przeszły jej role, m.in. kreacja Tatiany w „Eugeniuszu Onieginie” w reżyserii Mieczysława Kotlarczyka. „Była piękną kobietą, damą, wielkiej klasy mistrzynią polskiego słowa. Recytując władała stylem pełnym patosu i melodyjnej formy. Tak doskonale i precyzyjnie, że nawet w dzisiejszych czasach, w których recytacje sprzed lat wydają się staroświeckie, ta jej precyzja myśli i duch powodowały ogromne wrażenie” – mówi Segda.

„Była niedościgłym wzorem tego, jak mimo zmieniających się gustów zachować klasę aktorstwa” – podkreśla Dorota Segda i przypomina, że Danuta Michałowska występowała do końca swoich dni, grała monodram, pisała książki. „Zapraszaliśmy ją na warsztaty ze studentami naszej PWST. Jej strata jest wielką stratą dla polskiego teatru, polskiej kultury i nas – społeczności szkoły teatralnej”.

Krakowska PWST do końca opiekowała się Danutą Michałowską. Dorota Segda wspomina 90. urodziny prof. Michałowskiej, w czasie których studenci PWST recytowali jubilatce „Kwiaty polskie”.

Społeczność szkoły odwiedzała swoją byłą rektor, także w ostatnich dniach. Dorota Segda zapowiada, że w pogrzebie aktorki wezmą udział studenci PWST, nawet ci najmłodsi, którzy mogą ją pamiętać już tylko jako autorkę podręcznika „Mówić wierszem”. „Staramy się każdemu naszemu rocznikowi przypominać wybitne postacie, które już pomału przechodzą do legendy” – mówi prorektor krakowskiej PWST.

Danuta Michałowska zmarła 11 stycznia w Krakowie. Aktorka, reżyser teatralny, pedagog, była rektor PWST w Krakowie. Zadebiutowała w 1941 r. u boku Karola Wojtyły w Teatrze Rapsodycznym. Była wybitną interpretatorką poezji przyszłego papieża, z którym przyjaźniła się aż do śmierci Jana Pawła II.

Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.