Drukuj Powrót do artykułu

Dramat Sudanu Południowego

21 sierpnia 2016 | 09:49 | (KAI/RV) / mz Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. pixabay.com

Tysiące ludzi szuka schronienia w kościołach, misjach i szkołach katolickich, uciekając przed kolejną falą przemocy, jaka ogarnęła Sudan Południowy. Wojna, która ponad miesiąc temu z nową siłą wybuchła w stołecznej Dżubie, rozprzestrzeniła się na cały kraj, zbierając krwawe żniwo.

„20-tysięczne miasto Lainya, w którym znajdowała się werbistowska misja, całkowicie opustoszało, ludzie od tygodni żyją w buszu pozbawieni żywności i leków. Podobnie sytuacja wygląda w wielu miejscach tego najmłodszego państwa świata” – mówi pracujący tam od trzech lat misjonarz werbista o. Andrzej Dzida.

„Konflikt niestety rozszerzył się na cały Sudan Południowy. Dotarł do naszej Lainyi. Praktycznie przez trzy tygodnie non stop siły rządowe i opozycja ostrzeliwały to miasteczko. Zginęło wiele osób, jeszcze więcej uciekło do buszu. Domy spalono i splądrowano. Właściwie nie ma do czego wracać” – powiedział w Radiu Watykańskim polski misjonarz. Dodał, że “wiele osób schroniło się także w leżącym na terenie naszej parafii Domu Nadziei, ale stopniowo zaczęli uciekać do buszu, ponieważ sytuacja była coraz bardziej napięta’.

Zdaniem zakonnika największym problemem jest brak żywności, gdyż drogi zostały zablokowane i nie ma jak jej dostarczyć. Kolejny problem to anarchia w kraju, spór między prezydentem a opozycją. Ponadto prezydent Salva Kiir jest skonfliktowany z siłami międzynarodowymi, nie uznaje ONZ. Ostatnio pod pretekstem poszukiwania broni w ONZ-owskich magazynach rozkradziono żywność, która miała na miesiąc wystarczyć dla 200 tys. ludzi. “Kościół jest bardzo mocno zaangażowany w pomoc i niesione przez niego wsparcie jest tutaj widoczne” – zapewnił rozmówca rozgłośni papieskiej.

Podkreślił, że podstawowym warunkiem położenia kresu przemocy w Sudanie Południowym jest zaprzestanie sprzedawania tam broni przez Zachód i państwa Zatoki Perskiej. Poza tym sami Południowosudańczycy muszą odkryć i umocnić swoją tożsamość narodową jako obywateli tego najmłodszego państwa Afryki, stawiając ją ponad tożsamość plemienną i klanową, powodującą obecnie konflikty i podziały – dodał polski werbista.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.