Drukuj Powrót do artykułu

Droga krzyżowa na Majdanku

16 kwietnia 2011 | 09:15 | mj / ju. Ⓒ Ⓟ

Kilka tysięcy osób zgromadziła 15 kwietnia Droga Krzyżowa na terenie byłego obozu koncentracyjnego na Majdanku w Lublinie. W nabożeństwie uczestniczyli biskupi Mieczysław Cisło i Artur Miziński, a także grupa z Ukrainy.

Ukraińcy od wczorajszego południa brali udział w wydarzeniach ku czci bł. ks. Emiliana Kowcza, więźnia Majdanka.

Nabożeństwo rozpoczęło obchody Światowego Dnia Młodzieży w Lublinie. Prowadzący nabożeństwo ks. Marek Urban z Centrum Duszpasterstwa Młodzieży przypomniał, że krzyż i droga krzyżowa zawsze były mocno wpisane w przeżywanie święta młodych, w diecezjach lub w ramach spotkań w różnych częściach świata. W Lublinie to spotkanie modlitewne w przeddzień ŚDM ma szczególny wymiar, bo dotyka męczeństwa w miejscu, gdzie tylu ludzi oddawało życie, podkreślił. – Chcemy uświadomić sobie, jak ważne jest to, aby człowiek był dla człowieka – człowiekiem – mówił ks. Urban.

W tym roku obok tradycyjnie już czytanych wspomnień byłych więźniów obozu przywoływane były fragmenty orędzia Ojca Świętego do młodych. – Benedykt XVI zachęcając młodych do przygotowania się do spotkania, które w tym roku odbędzie się w Madrycie, pozostawił nam orędzie, które stawia nam wyzwanie, byśmy szukali swoich korzeni w Chrystusie. Abyśmy nie zapominali, że jesteśmy zaproszeni, by budować swoje życie na konstrukcji, którą jest wiara – mówił duszpasterz.

W nabożeństwie wzięli udział młodzi grekokatolicy z Ukrainy, który od południa uczestniczyli w uroczystościach upamiętniania bł. ks. Emiliana Kowcza na Majdanku. Po każdej stacji modlili się w swoim języku. Drogę przez pola Majdanka przemierzył także burmistrz Iwanofrankowska. We wcześniejszych uroczystościach uczestniczyli także biskupi z Kijowa i Stryja.

– To miejsce miejscem można nazwać piekłem na ziemi. Tu się odbył dramat i doświadczenie cierpienia wręcz absurdalnego – mówił na początku drogi ks. Stefan Batruch, organizator pielgrzymki ukraińskiej do Lublina.

– Pośród uwięzionych, którzy marzyli o tym, by to się jak najszybciej skończyło, był przynajmniej jeden człowiek, który zostawił po sobie ślad, powiedział, że on chce tu pozostać, że to oprócz nieba jest jedyne miejsce, w którym chce być w tej chwili i służyć innym ludziom. To był ks. Emilian Kowcz – przypomniał. – Młodzież z Ukrainy przyjechała, by go bardziej poznać, by na nowo uświadomić sobie, skąd on brał siły, by mówić takie słowa. To pokazuje, że miejsce, które jest dramatem, absurdem, może stać się miejscem spotkania, może zmienić się w coś pozytywnego – dodał. Wyraził nadzieję, że wspólna modlitwa w ramach drogi krzyżowej na Majdanku stanie się polsko-ukraińską tradycją.

Witając zebranych bp Mieczysław Cisło zauważył, że już wcześniej tego dnia „młodzi, władze, duchowni, biskupi z Ukrainy” modlili się w tym miejscu „o pokój na ziemi, o zgodę między naszymi narodami, o to, by więcej Majdanek, Auschwitz czy Kołyma nie powtórzyły się na świecie”.

– To, że stoją tu Ukraińcy i Polacy, niech będzie znakiem nadziei, że możemy budować inny świat, zgody, pokoju, braterstwa międzynarodowego i międzyludzkiego. A zwłaszcza miedzy narodem ukraińskim i polskim, które są tak blisko siebie, nie tylko ze względu na granicę – powiedział bp Cisło. – Jesteśmy blisko siebie, z tych samych korzeni chrześcijańskich, kulturowych. Bolejemy nad przeszłością, że nie zdali nasi przodkowie egzaminów w tej budowie wspólnoty, zdając sobie rany, ból, cierpienie. Chcemy to pokonać, patrząc na tragedię i cierpienie w tym miejscu – dodał.

Droga Krzyżowa na terenie byłego obozu koncentracyjnego organizowana jest od ponad 10 lat przez Centrum Duszpasterstwa Młodzieży we współpracy z państwowym Muzeum na Majdanku. Biorą w niej udział nie tylko mieszkańcy Lublina, ale także regionu i dalszych stron Polski.

Finałem tegorocznych obchodów ŚDM w Lublinie będzie Msza św. w archikatedrze w Niedzielę Palmową pod przewodnictwem bp. Mieczysława Cisło oraz spotkanie z o. Janem Górą i młodzieżą z Ruchu Lednickiego.

Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.