Drukuj Powrót do artykułu

Dyskusja o roli suwerennej Polski w Europie według Jana Pawła II

31 maja 2019 | 19:13 | dg | Warszawa Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Paweł Żulewski (KAI)

Dyskusja panelowa na temat roli suwerennej Polski w Europie według Jana Pawła II zamknęła spotkanie edukacyjne „Jan Paweł II: fundamenty demokracji”, które odbywa się dziś w Warszawie. W debacie udział wzięli dr Piotr Dardziński, prezes Sieci Badawczej Łukasiewicz, dr hab. Paweł Kowal z Polskiej Akademii Nauk, były ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej dr Piotr Nowina-Konopka oraz Adam Pawłowicz, wiceprezes zarządu Lotos Paliwa.

Dyskusja zaczęła się od prób odpowiedzi na pytanie czy kiedy kard. Karol Wojtyła zostawał papieżem, dopuszczał myśl, że jego pontyfikat zaowocuje wolnością Polski oraz wpłynie na kształt Europy i świata.

Dr Piotr Nowina Konopka stwierdził, że papież mógł mieć raczej nadzieje niż intuicję. „Bycie papieżem daje możliwości wsparcia zmian zwłaszcza w Europie środkowo-wschodniej, ale myślę, że nie miał żadnych podstaw, by snuć jakieś przewidywania, by sądzić że jego pontyfikat zmieni Polskę i Europę” – powiedział były ambasador. – Robił to co należało do papieża: budził sumienia, przypominał prawdy, ale sam raczej nie dopuszczał myśli, że będzie miał wpływ na zmiany. To co się wydarzyło później ja do dzisiaj traktuję w kategorii cudu – dodał.

Paweł Kowal zauważył, że Jan Paweł II był bardzo świadomy politycznie i dość dobrze przygotowany w kwestii sowietologii. „Nie miał planu w sensie operacyjnym, to zmieniło się dopiero okolo 1984 r. Wiedział jednak jak rozmontować związek sowiecki – przez Polskę i Ukrainę. Jest szereg dokumentów świadczących, że Jan Paweł II miał świadomość, jak to powinno wyglądać. Mój zespół odkrył np. notatki KGB i z nich np. wiemy, że tam kilka dni po wyborze Wojtyły na papieża było przeświadczenie o jego niebezpieczeństwie” – powiedział prelegent.

Kowal przywołał również spotkanie Jana Pawła II z Radą Główną KEP, z którego wynika, że papież „Zachowuje się jak polityk”, jest dobrze zorientowanym strategiem.

– Wydaje mi się, że Jan Paweł II taktycznie nie miał planów, ale wiedział jakich narzędzi używać, a po dwóch latach pontyfikatu wiedział, że będzie miał partnera w Stanach Zjednoczonych czy potem w osobie Regana; przeorientował też politykę w sprawie ZSRR – wskazał dr Kowal. Dodał, że papież wspierał idee integracji europejskiej, przypominające późne stanowisko Piusa XII, a także około 1984 r. zerwał ze strategią Jana XXII i Pawła VI w sprawie polityki na wschodzie Europy, wracając do podejścia Piusa XII widzącego w związku sowieckim wroga.

Adam Pawłowicz, odwołując się do swoich doświadczeń jako polonisty, przytoczył wiersz Słowackiego o słowiańskim papieżu. Wyraził przekonanie, że Jan Paweł II znał ten wiersz i odnosił go do siebie. „Papież nie myślał w sposób mesjanistyczny o dziejach świata, uprawiał raczej hermeneutykę dziejów” – powiedział dodając, że Jan Paweł II miał przekonanie, że Bóg ma wobec niego plan i skoro został papieżem to ma zadanie, które starał się zrozumieć. Jako przykład Pawłowicz wskazał zamach z 1981 r., który papież odczytuje w kontekście fatimskich przesłań, realizując je potem, np. przez zawierzenie Rosji niepokalanemu Sercu Maryi.

Z kolei Piotr Dardzińskie musiał mieć świadomość swojego wpływu na bieg historii i tym, że stał się liderem o wielkiej sile oddziaływania, dlatego musiał mieć plan. “Jego celem była zmiana i o tym powiedział na Placu Zwycięstwa. Jego filozofia była antydeterministyczna. Wiedział co chce osiągnąć, i gdzie chce dotrzeć; może nie miał dokładnego planu, to dojrzewało” – mówił Piotr Dardziński. Dodał, że papież nie miał planu politycznego lecz antropologiczny.

Bp. ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej Piotr Nowina Konopka wskazał na różnice między opowiadającym się za tradycja Piastów Wyszyńskim a Wojtyłą. Pierwszy opowiadał się za tradycją Piastów, a Wojtyłą wskazującym na Jagiellonów, co stanowi istotną różnicę w myśleniu o Europie. Podkreślił również wagę zwrócenia przez Jana Pawła II uwagi na Gniezno.

Dużo emocji w dyskusji przyniosła poruszona kwestia, czy Polska ma konkretne zadanie ewangelizacyjne względem Europy i świata. Punktem wyjścia stały się słowa premiera Morawieckiego, który obejmując funkcje premiera powiedział: “Chcemy przekształcać Europę, chcemy ją z powrotem – takie jest moje marzenie – rechrystianizować”.

– Polska jako państwo niech lepiej nie zabiera się do chrystianizowania niczego. Wątpię w efektywność. Lepiej dla dobra chrześcijaństwa ale i państwa oraz narodu, by tego nie mieszać – powiedział Paweł Kowal, wskazując jednocześnie, że najistotniejsze jest osobiste świadectwo i postawa.

Słowa premiera komentował również Piotr Nowina-Konopka: „Jeżeli chciałbym odnieść to nawet tylko do mojego własnego postępowania, że ja będę chrystianizował bliźniego, to na jakiej podstawie? Jestem lepszym chrześcijaninem? Mam większe zasługi? Trzeba z tym bardzo uważać. Myślę, że taki sarmacki brak skromności i zarazem powagi jest skazą na naszym charakterze narodowym – ocenił b. ambasador.

– Jako Polacy potrafimy odegrać również złą rolę. Jeżeli słowa takie jak nacjonalizm, ksenofobia, budowanie konfliktów, niszczenie państwa prawnego, są w tej chwili kojarzone z Polakami, to lepiej żebyśmy nie odgrywali żadnej roli, bo to jest ryzykowne i możemy przynieść krzywdę – dodał dr Nowina-Konopka.

Z kolei Piotr Dardziński podkreślił, że grzeszność i słabość nie sprawiają, że nie ma się prawa do dawania świadectwa wiary i opowiadania że chrześcijaństwo jest piękne. „Nie odbierałbym też politykom prawa do odwoływania się do chrześcijańskich sformułowań. Odwoływanie się do chrześcijaństwa jest czymś, co buduje pewną wspólnotę także polityczną” – powiedział.

Paweł Kowal stwierdził, że polityk ma prawo dawać świadectwo jako człowiek działający publicznie. „Myślę, że to może być bardzo pouczające i pociągać, jeżeli politycy dają swoim życiem świadectwo” – powiedział dodając, że jest przekonany iż nie ma lepszej metody ewangelizacyjnej niż osobista postawa i świadectwo.

„Nie wierzę w uratowanie chrześcijańskiej Europy bez postawy elit, artystów, polityków i każdego człowieka” – powiedział Kowal, wskazując na to, że granica świadectwa chrześcijańskiego jest tam, gdzie zaczyna się państwo, bo „wtedy zaczyna się ‘krzyżactwo’ czyli coś absolutnie niezgodnego z polską tradycją i skompromitowanego w naszej części Europy”.

Zakończona w piątek dwudniowa konferencja “Jan Paweł II: Fundamenty demokracji” odbyła się w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie. Wydarzenie zorganizowała Fundacja na rzecz Wymiany Informacji Katolickiej wraz z Katolicką Agencją Informacyjną.

Spotkanie edukacyjne zostało dofinansowane ze środków Programu Wieloletniego NIEPODLEGŁA na lata 2017-2022 w ramach Programu Dotacyjnego „Niepodległa”.

Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.