Czekając na laicyzację

Alina Petrowa-Wasilewicz / br, Warszawa, 2016-01-11

Czekając na laicyzację

Na wyniki badań statystycznych dotyczących religijności Polaków czekają w napięciu dwie grupy odbiorców.

Do pierwszej należą zwolennicy oświeceniowego przesądu, że narody się laicyzują, bo takie są obiektywne prawa dziejowe – im więcej postępu i oświaty, tym mniej religii, więc Polacy wcześniej czy później masowo przejdą na ateizm. Do drugiej grupy należą ludzie związani z Kościołem lub doceniający unikalną rolę chrześcijaństwa dla Polski i Europy, którzy mają… podobne obawy i chcą wiedzieć, jak blisko jest katastrofa.

Na początku stycznia Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego opublikował badania, z których wynika, że religijność Polaków od lat utrzymuje się na podobnym poziomie – 40 proc. praktykuje regularnie, 16 proc. systematycznie przystępuje do Komunii św. i nie ma znaków zapowiadających, że hipoteza laicyzacji się sprawdzi.

Autorzy badania zwracają uwagę, że jest to efekt dobrego funkcjonowania parafii. Należy dodać, że także świeckich – w ciągu 20 lat podwoiła się liczba zaangażowanych w różne dzieła – z 4 do 8 proc. Oznacza to, że gruba warstwa krytyki i utyskiwań nie pozwala nieraz dostrzec pozytywnych trendów w Kościele lokalnym – modlitwy, mobilizacji i zaangażowania, o czym świadczy wiele inicjatyw, np. Orszak Trzech Króli – fenomen ostatnich lat. Polska religijność z tradycyjnej przekształca się w wielkomiejską, aktywni księża i świeccy korzystają z nowoczesnych technik komunikacji, szukają nowego języka i ekspresji, łącząc stare treści pobożności z nowymi. Mniej liczna grupa wiernych jest mocniejsza, gdyż dokonała osobistego wyboru. Wie, że trzeba modlić się i działać, by w polifonicznym świecie Ewangelia niosła zbawienie kolejnym pokoleniom.


Alina Petrowa-Wasilewicz

Komentarze (5)

Józef z Konina

8 miesięcy, 2 tygodnie temu

Chciałbym, aby te dane dotyczyły mojego miasta. Niestety tutaj proboszczowie mówią o 20% (a w niektórych parafiach nawet mniej). W "stolicy" diecezji - we Włocławku tylko 15% ochrzczonych chodzi do kościoła co niedziela. (podobnie inne miasteczka na północ od Włocławka). Niektórzy księża mówią wprost o potrzebie ewangelizacji, bo laicyzacja zbiera żniwa. Dzisiaj wielu ludzi Kościół po prostu nie interesuje, mimo że nie deklarują się jako ateiści czy wrogowie.

Odpowiedz

Józef 1/2

8 miesięcy, 2 tygodnie temu

Były rekolekcje w naszej parafii dla dzieci szkół podstawowych. Katecheci podsumowali, że ok.5 - 7% uczniów wzięło udział.
Jeśli szczerze popatrzymy na jakość dominicantes, to trzeba stwierdzić, że są to ludzie starzy. Nie ma dzieci, młodzieży (nie licząc gimnazjalistów z książeczką po podpis), młodych małżeństw {z małymi wyjątkami}. Myślę, że warto pomyśleć, co będzie za 10 max. 20 lat?

Odpowiedz

Józef 1/3

8 miesięcy, 2 tygodnie temu

Piękną sprawą są pochody-orszaki Trzech Króli. Spróbujmy policzyć: w Warszawie może być 150-200 parafii. Jeśli z każdej przyszło po 10 osób, to ulicami spacerowało 1500-2000 katolików. No, tak dużo ludzi - ktoś powie, ale miasto liczy 1,5 mln mieszkańców (+ aglomeracja to kolejne dziesiątki tysięcy). Statystyka ma to do siebie, że nie widać konkretnych ludzi, kto liczył, jak podawano dane. W małym miasteczku, małej parafii łatwiej się to liczy. B. boje się: "hurra optymizmu".

Odpowiedz

Józef 1/4

8 miesięcy, 2 tygodnie temu

40% to też nie jest zadowalający wynik. Podobno 95% mamy ochrzczonych, tzn. że zagubiło się 55%. Trzeba powiedzieć, że to źle wygląda. Gdyby tak jakaś firma zgubiła 55% swej wartości, to przeciętny ekonomista uważałby, że firma bankrutuje. Potrzebny plan naprawczy, itd., itp. Dla mnie 40% nie stanowi powodu do radości. Martwię się, co będzie dalej... Kościół w Azji Mn., Pn. Afryce był potężny. Przyszli muzułmanie i zniknął.

Odpowiedz

Travellerw

8 miesięcy, 2 tygodnie temu

Nie moze byc inaczej gdy same zasady zmieniają sie
Wczoraj konfesjonal dziś ksiądz odsyła do psychologa
Wczoraj zbawienie tylko dla wyznawców dziś dla ateistów
rownież wczoraj misje ewangelizacyjne teraz to ohydny
prozelityzm.ryba psuje sie od głowy a w głowie pomieszanie
z poplątaniem .rozwody sa be ale w kościele luterańskim dozwolone
I rok Lutra w kościele
ogłoszony . Nielogicznosc kościelnego nauczania odstrasza młodzież

Odpowiedz

Reklama

Powrót na górę strony
Wykonanie: ALX - szkolenia i specjaliści IT
Twitter
Facebook