Drukuj Powrót do artykułu

Franciszek w Japonii – podsumowanie dnia 1 i 2

24 listopada 2019 | 18:50 | tom, st, pb, kg (KAI) / hsz | Tokio/Nagasaki/Hiroszima Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. VINCENZO PINTO/AFP/East News

Spotkanie z biskupami w Tokio, Msza św. z udziałem 35 tys. wiernych na stadionie baseballowym, apel o likwidację broni nuklearnej w Parku Pokoju i wizyta przy Pomniku Męczenników na Wzgórzu Nishizaka w Nagasaki oraz spotkanie na rzecz pokoju przy Pomniku Pokoju w Hiroszimie złożyły się na pierwsze dwa dni (23-24 listopada) wizyty apostolskiej Franciszka w Japonii. Potrwa ona do 26 bm. Hasłem pielgrzymki są słowa: “Chronić każde życie”. Jest to 32. podróż zagraniczna i czwarta do Azji papieża Bergoglio. Wcześniej, 19-23 listopada br. Ojciec Święty złożył wizytę w Tajlandii. Jest to też drugi pobyt następcy św. Piotra w Kraju Kwitnącej Wiśni. W lutym 1981 przebywał tam Jan Paweł II. Franciszek przybywa do Japonii w 470. rocznicę przybycia tam św. Franciszka Ksawerego – Apostoła tego kraju.

Spotkanie z biskupami

Po ceremonii powitania 23 listopada na lotnisku Tokio Haneda Franciszek przejechał do nuncjatury apostolskiej w tokijskiej dzielnicy Chiyoda, która jest jego rezydencją w czasie pobytu w Japonii na spotkanie z 29 japońskimi biskupami. Było to pierwsze wystąpienie Franciszka w „Kraju Kwitnącej Wiśni” i jedyny oficjalny punkt programu pierwszego dnia wizyty.

Po wejściu do nuncjatury powiedział: “Wiadomo, że Japończycy słyną z pracowitości. Dlatego od razu po tym, gdy wysiadłem z samolotu, kazali mi pracować”. Kiedy już rozpoczął przemówienie spostrzegł, że nie przywitał się najpierw z każdym z biskupów z osobna. – Musicie pewnie myśleć, że Argentyńczycy są bardzo niegrzeczni – zażartował.

Witając Ojca Świętego przewodniczący japońskiego episkopatu, abp Joseph Mitsuaki Takami z Nagasaki przypomniał, że w roku bieżącym mija 470 lat od przybycia do Japonii świętego Franciszka Ksawerego. Na przeszkodzie w rozwoju chrześcijaństwa w tym kraju stanęły jednak prześladowania, które rozpoczęła się w 1614 r. i trwały 260 lat. Mimo to, tamtejsi chrześcijanie, głównie w regionie Nagasaki, zachowali swą wiarę i przekazywali ją poprzez chrzest, modlitwę i nauczanie.

W przemówieniu Ojciec Święty przypomniał burzliwe dzieje chrześcijaństwa w Japonii i wyznał, że już jako młody zakonnik pragnął być misjonarzem w tym kraju, ale jak zaznaczył, na realizację tego impulsu trzeba było poczekać. W tym kontekście podkreślił, że przybywa jako „pielgrzym misyjny”.

Mówiąc o dniu dzisiejszym japońskiego Kościoła Ojciec Święty zaznaczył, że jest on mniejszością dającą świadectwo swej wiary i stwierdził: „jesteście żywym Kościołem, który zachował się wypowiadając Imię Pana i podziwiając, jak On was prowadził pośród prześladowania”. Dodał, że dziś japońscy katolicy są cenieni przez swoich rodaków.

Następnie Franciszek nawiązał do hasła swej pielgrzymki: „Chroń wszelkie życie”, i zaznaczył, że misja biskupa to posługa pasterza zdolnego do ochrony wszelkiego życia, a więc w pierwszym rzędzie życia ludu Bożego. Należy to wiązać z głoszeniem Ewangelii.

Misją japońskiego Kościoła jest też gościnność dla pracowników zagranicznych, stanowiących połowę jego członków. Papież dołączył do tego zadania obowiązek pomagania cierpiącym. Franciszek zaapelował do japońskiego Kościoła o dawanie świadectwa Ewangelii, w tym poprzez apostolstwo wychowawcze. Podkreślił niepokojące zjawiska dotykające japońskiego społeczeństwa, jak samotność wielu osób, wysoki procent samobójstw czy też znęcanie się nad innymi, które w znacznym stopniu dotykają ludzi młodych. „Zachęcam was do zwrócenia szczególnej uwagi na nich i na ich potrzeby oraz postarania się o stworzenie przestrzeni, w których kultura wydajności, osiągnięć i sukcesu mogła by otworzyć się na kulturę bezinteresownej i altruistycznej miłości” – zachęcił papież.

Ojciec Święty wskazał ponadto na konieczność i stosowność angażowania w dzieło ewangelizacji rodzin, by apostolstwo członków Kościoła dotarło do ludzi tam, gdzie się znajdują.

Oficjalnym tłumaczem u boku Franciszka podczas wizyty jest pochodzący z Argentyny prowincjał japońskich jezuitów, o. Renzo De Luca SJ. To jego ks. Jorge Bergoglio jako prowincjał tego zakonu w Argentynie wysłał na misję do Kraju Kwitnącej Wiśni.

Pod Pomnikiem Pokoju

W drugim dniu wizyty 24 listopada rano Franciszek z Tokio poleciał do Nagasaki, gdzie z lotniska udał się pod Pomnik Pokoju. 9 sierpnia 1945 roku spadła na to miasto druga w dziejach bomba atomowa, która zabiła 75 tysięcy ludzi i zniszczyła niemal połowę jego zabudowy.

Uroczystość odbyła się w strugach ulewnego deszczu. Tam powitali go gubernator prefektury i burmistrz miasta, po czym Ojciec Święty zbliżył się do przygotowanego dlań podium, gdzie podeszły doń dwie osoby, które przeżyły tragedię z 1945, wręczając mu kwiaty, które papież złożył u stóp pomnika, po czym zapalił tam świecę i trwał chwilę w milczącej modlitwie przed memoriałem.

Potem wygłosił po hiszpańsku swe orędzie. Franciszek zaznaczył na wstępie, że w tym miejscu dobitnie widać, jak wiele cierpienia ludzie są sobie w stanie zadać. Przypomniał, że jednym z najgłębszych pragnień człowieka jest pragnienie stabilności i pokoju. Wskazał następnie katastrofalne skutki wyścigu zbrojeń. Zaznaczył, że budowanie świata pokoju wymaga udziału wszystkich i wzajemnego zaufania, podkreślając przy tym zaangażowanie Kościoła katolickiego w krzewienie pokoju. „Będąc przekonanym, że świat bez broni jądrowych jest możliwy i konieczny, proszę przywódców politycznych, aby nie zapominali, że nie obronią nas one przed zagrożeniami dla bezpieczeństwa narodowego i międzynarodowego w naszych czasach. Należy rozważyć katastrofalny wpływ ich używania z punktu widzenia humanitarnego i środowiskowego, rezygnując z umacniania atmosfery strachu, nieufności i wrogości, napędzanej doktrynami nuklearnymi” – stwierdził Ojciec Święty i zaapelował o stworzenie narzędzi, które zapewniłyby zaufanie i wzajemny rozwój oraz możliwość liczenia na przywódców, którzy stanęliby na wysokości zadania.

Wezwał do modlitwy w intencji nawrócenia sumień i triumf kultury życia, pojednania i braterstwa. Przytoczył słowa przypisywane świętemu Franciszkowi z Asyżu. Zaznaczył, że mogą on doskonale wyrażać pragnienia, by być skutecznymi narzędziami pokoju, a także wskazywać, jak działać, by nie popełniać błędów z przeszłości.

Po przemówieniu Ojca Świętego odśpiewano pieśń końcową, po czym pozdrowił on żonę i syna amerykańskiego fotografa Joe O’Donnella – autora zdjęcia-symbolu wybuchu atomowego nad Nagasaki. Przedstawia ono chłopca niosącego na plecach do krematorium zwłoki swego młodszego brata, ofiary wybuchu bomby.

Spod Pomnika Pokoju papież odjechał samochodem na Wzgórze Nishizaka.

Pod pomnikiem japońskich męczenników

Na Wzgórzu Nishizaka papież oddał hołd świętym męczennikom japońskim. W tym miejscu 5 lutego 1597 r. na polecenie szoguna Toyotomi Hideyoshi stracono św. Pawła Mikiego i 25 towarzyszy męczennika. Ich śmierć naznaczyła początek długiego okresu dwóch wieków surowych prześladowań chrześcijan w Japonii.

Papież na początku zaznaczył, że „to sanktuarium mówi nam nie tyle o śmierci, ile o zwycięstwie życia” i przypomniał, że św. Jan Paweł II widział to miejsce nie tylko jako górę męczenników, ale jako prawdziwą Górę Błogosławieństw. „Głoszone jest tutaj także światło zmartwychwstania, gdzie krew męczenników staje się nasieniem nowego życia, które Jezus Chrystus chce dać nam wszystkim. Ich świadectwo umacnia nas w wierze i pomaga nam odnowić naszą ofiarność i zaangażowanie, aby żyć uczniostwem misyjnym, które potrafi działać na rzecz kultury zdolnej do chronienia i bronienia zawsze każdego życia poprzez «męczeństwo» codziennej i cichej służby wszystkim, a zwłaszcza najbardziej potrzebującym” – stwierdził Franciszek.

Zaapelował, aby japońscy katolicy pielęgnowali żywą pamięć tych świadków wiary. „Niech Kościół we współczesnej Japonii, ze wszystkimi swoimi trudnościami i nadziejami czuje się wezwany do słuchania każdego dnia orędzia głoszonego przez św. Pawła Miki z jego krzyża i dzielenia się ze wszystkimi mężczyznami i kobietami radością i pięknem Ewangelii, która jest drogą, prawdą i życiem” – powiedział Ojciec Święty.

Franciszek przypomniał, że również dzisiaj wielu chrześcijan jest prześladowanych ze względu na swoją wiarę. „Módlmy się za nich i wraz z nimi, i domagajmy się, aby zapewniono wolność religijną wszystkim i we wszystkich zakątkach planety. „Zaprotestujmy też przeciwko wszelkim manipulacjom religii dokonywanym przez politykę ekstremizmu i podziału, przez systemy nieskrępowanego zysku lub przez nienawistne tendencje ideologiczne, które manipulują działaniami i przyszłością kobiet i mężczyzn – wezwał papież.

Po wygłoszeniu swego przemówienia Ojciec Święty odmówił ze zgromadzonymi wiernymi modlitwę Anioł Pański a następnie udzielił wszystkim błogosławieństwa apostolskiego i odjechał do siedziby arcybiskupstwa na obiad.

Msza św. w Nagasaki

Po południu Franciszek w obecności ponad 35 tys. wiernych odprawił Mszę św. na stadionie baseballowym. W homilii nawiązał do czytanego w dzisiejszą uroczystość Chrystusa Króla fragmentu Ewangelii (Łk 23,35-43), opisującego obietnicę udziału w królestwie Bożym, złożoną przez Jezusa Dobremu Łotrowi. Zaznaczył, że Chrystus zawsze i wszędzie pragnie jedynie udzielić zbawienia. Odnosząc się do drwin z Pana Jezusa na Kalwarii, Franciszek przypominał, że region Nagasaki doświadczył, jak rzadko które ziemie, niszczących możliwości, do jakich zdolny jest człowiek.

Przypomniał także świadectwo męczenników japońskich. „Pragniemy iść ich śladami, podążać ich krokami, aby odważnie wyznawać, że miłość dana, złożona w ofierze i uświęcona przez Chrystusa na krzyżu jest w stanie przezwyciężyć wszelkiego rodzaju nienawiść, egoizm, zniewagę lub uchylanie się od obowiązków– zaznaczył Ojciec Święty. Przypomniał zarazem, że wiara chrześcijan pobudza ich tym bardziej do rzetelnego wypełniania swych obowiązków doczesnych.

„Drodzy bracia, Nagasaki nosi w swej duszy ranę trudną do zagojenia, znak niewytłumaczalnego cierpienia wielu niewinnych; ofiar dotkniętych wojnami dnia wczorajszego, ale które także i dziś cierpią z powodu tej trzeciej wojny światowej w kawałkach. Wznieśmy tutaj swój głos poprzez wspólną modlitwę za wszystkich, którzy dzisiaj cierpią w ciele z powodu tego grzechu, który woła o pomstą do nieba, oraz aby było coraz więcej tych, którzy jak dobry łotr są zdolni, żeby nie milczeć ani drwić, ale prorokować własnym głosem królestwo prawdy i życia, królestwo świętości i łaski, królestwo sprawiedliwości, miłości i pokoju” – stwierdził Ojciec Święty.

Przed zakończeniem Mszy św., głos zabrał arcybiskup Nagasaki Joseph Mitsuaki Takami, który serdecznie podziękował Franciszkowi za przybycie do tego miasta, przewodniczenie liturgii i orędzie pokojowe, skierowane do całego świata. “W imieniu mieszkańców Nagasaki i całej Japonii pragnę wyrazić najszczerszą wdzięczność za obecność tutaj, w Parku Pokoju i za przesłanie całemu światu mocnego orędzia w sprawie likwidacji broni jądrowej w imię pokoju” – powiedział abp Takami.

Przy ołtarzu znajdowała się drewniana figura Matki Bożej nazywana Madonną z Nagasaki, która ocalała przed 74 laty kiedy to wybuch atomowy zniszczył niemal doszczętnie katedrę Urakami. Po Mszy św. Franciszek udał się na lotnisko, z którego samolotem odleciał do Hiroszimy, która jako pierwsza na świecie padła ofiarą ataku jądrowego w czasie II wojny światowej.

Spotkanie na rzecz pokoju

Z lotniska w Hiroszimie papież przejechał samochodem pod Pomnik Pokoju, zbudowany w miejscu wybuchu bomby. Powitały go tam władze miasta. Franciszek wpisał się do księgi honorowej. – Przybyłem jako pielgrzym pokoju, by przeżywać żałobę w solidarności ze wszystkimi, którzy doznali obrażeń i śmierci w tym straszliwym dniu w historii tej ziemi. Modlę się, by Bóg życia nawrócił serca na pokój, pojednanie i braterską miłość – napisał papież.

Przywitał się z 20 zwierzchnikami religijnymi i grupą ofiar bomby atomowej. Złożył wiązankę białych kwiatów i zapalił ustawioną tam świecę, po czym modlił się przy dźwiękach bijącego dzwonu. Następnie wraz ze zgromadzonymi wysłuchał świadectwa dwojga ofiar wybuchu wojny.

Yoshiko Kajimoto powiedziała, że jako 14-latka, uczennica III klasy szkoły średniej, znajdowała się wówczas 2-3 kilometry na północ od epicentrum wybuchu bomby i pracowała przy składaniu śmigieł do samolotów. Gdy przez okno zobaczyła błękitne światło, pomyślała, że to bomba i wkrótce potem fabryka, w której wtedy przebywała, z hałasem zawaliła się a ona straciła przytomność. Odzyskała ją, słysząc krzyki kolegów, ale nie mogła się poruszać z powodu ciemności i przysypania gruzami. Gdy w końcu ranna i obficie brocząc krwią wyszła z zawalonego budynku, ujrzała wokół siebie tylko ruiny i trupy. Ulicami przemykali ludzie-widma, ciężko okaleczeni, wśród których trudno było odróżnić kobiety od mężczyzn – wspominała Kajimoto i zwróciła uwagę, że większość jej przyjaciół zmarła na raka a z powodu radioaktywności ona sama też cierpi na białaczkę.

Następnie odczytano świadectwo Kojiego Hosokawy, który przypomniał, że bomba zrzucona 6 sierpnia 1945 r. na Hiroszimę w jednej chwili zniszczyła całe miasto i spowodowała śmierć ok. 140 tysięcy spośród 350 tysięcy jego mieszkańców. On sam, który miał w tym czasie 17 lat, znajdował się na 4. piętrze budynku ok. 1,3 km od środka wybuchu i tylko on jeden jakimś cudem żyje do dzisiaj. Jego zdaniem bomby zrzucono nie na Hiroszimę i Nagasaki, ale na całą ludzkość.

– Wojna czyni ludzi szaleńcami a ostatnim szaleństwem była bomba atomowa, która zaprzecza istnieniu ludzkiemu. Chociaż pozostało mi już niewiele czasu, myślę, że przekazanie doświadczenia Hiroszimy nowym pokoleniom jest ostatnią misją, jaką powierzono nam, którzy ją przeżyliśmy – podkreślił na koniec Koji Hosokawa.

Następnie głos zabrał Ojciec Święty. Przypomniał straszliwe konsekwencje użycia broni jądrowej. „Wspominam tutaj wszystkie ofiary i pochylam się przed siłą i godnością tych, którzy przeżywszy te pierwsze chwile, znosili przez wiele lat w swoich ciałach najcięższe cierpienia, a w swoich myślach, zalążki śmierci, które stale wyczerpywały ich energię życiową”- powiedział Franciszek, zaznaczając, że przybywa na to miejsce jako pielgrzym pokoju.

„Chciałbym być pokornie głosem tych, których głos nie jest wysłuchany i którzy patrzą z niepokojem i obawą na rosnące napięcia, jakie przeżywa nasz czas, niedopuszczalne nierówności i niesprawiedliwości zagrażające ludzkiemu współistnieniu, poważną niezdolność do troski o nasz wspólny dom, nieustanne i kurczowe odwoływanie się do broni, tak jakby mogły one zapewnić przyszłość pokoju” – wyznał papież.

Potępił wykorzystywanie energii atomowej do celów wojennych, które określił jako niemoralne. Zaznaczył, że jest to zbrodnia „nie tylko przeciwko człowiekowi i jego godności, ale także wszelkiej szansie na przyszłość w naszym wspólnym domu”.

Następnie papież wskazał, że pokój winien być oparty na prawdzie, budowany zgodnie ze sprawiedliwością, przeżywany i dopełniany przez miłość oraz realizowany w wolności. Zaznaczył, że budowanie pokoju w prawdzie i sprawiedliwości oznacza niedopuszczalność narzucania innym swoich własnych interesów partykularnych, ale wymaga podejmowania działań „dla wspólnego postępu”, dla dobra wszystkich.

Zaapelował o rezygnację z wyścigu zbrojeń. „Jakże możemy proponować pokój, jeśli nieustannie używamy wojennego zastraszenia nuklearnego jako uzasadnionego środka rozwiązywania konfliktów?” – zapytał Franciszek. Wskazał, że prawdziwy pokój jest „owocem sprawiedliwości, rozwoju, solidarności, troski o nasz wspólny dom i promowania wspólnego dobra, uczenia się na podstawie nauk historii”.

Papież podkreślił, że pamięć o tragicznych wydarzeniach z przeszłości jest gwarantem i bodźcem do budowania bardziej sprawiedliwej i braterskiej przyszłości. „Otwórzmy się na nadzieję, stając się narzędziami pojednania i pokoju” – zachęcił Ojciec Święty.

„W imieniu wszystkich ofiar bombardowań, eksperymentów atomowych i wszelkich konfliktów, wspólnie podnieśmy okrzyk: Nigdy więcej wojny, nigdy więcej zgiełku broni, nigdy więcej tak wiele cierpienia! Niech pokój nadejdzie w naszych dniach, w tym naszym świecie” – zaapelował Franciszek.

Swoje przemówienie papież zakończył modlitwą. Spotkanie pod pomnikiem zakończyła pieśń i odjazd papieża na lotnisko, skąd samolotem wrócił do Tokio.

Jutro przed południem 25 listopada, Franciszek spotka się w „Bellesalle Hanzomon” z ofiarami trzęsienia ziemi, tsunami i promieniowania spowodowanego 8 lat temu awarią w elektrowni jądrowej w Fukushimie. Złoży prywatną wizytę cesarzowi Naruhito i jego małżonce Masako (absolwentce katolickiego liceum) w Pałacu Cesarskim, po czym spotka się z młodzieżą w katedrze Najświętszej Maryi Panny.

Po obiedzie w nuncjaturze, na stadionie Tokyo Dome papież odprawi Mszę św., po której spotka się z premierem Shinzo Abe oraz z władzami i korpusem dyplomatycznym w siedzibie rządu i parlamentu – Kantei w tokijskiej dzielnicy Nagatachō.

Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.