Drukuj Powrót do artykułu

Franciszkanie z Aleppo pomagają dzieciom dżihadystów

03.02.2018 , Aleppo / pb (KAI/InBluRadio) / mip Ⓒ ℗

Sample Fot. franciscans.ie

Franciszkanie w Aleppo pomagają dzieciom odrzuconych przez społeczeństwo, ponieważ spłodzili je okupujący miasto dżihadyści w związkach, do których kobiety były zmuszane. – Nie można ich zostawić samych – mówi o. Firas Lutfi, kierujący szkołą Terra Santa w tym syryjskim mieście.

Setki dzieci terrorystów z Państwa Islamskiego, w wieku od roku do sześciu lat, nie mają tożsamości, imienia i nazwiska, nigdy nie zostały wpisane do ksiąg stanu cywilnego. Nigdy też nie chodziły do żadnej placówki edukacyjnej. – Żadna organizacja międzynarodowa nie chce zająć się tym problemem – ubolewa franciszkanin.

Ujawnia, że wraz z muzułmanami zakonnicy pracują nad projektem uznania przez syryjski parlament tożsamości tych dzieci. Chodzi także o wsparcie dla matek, nauczenie ich jakiegoś zawodu, by mogły pomóc dzieciom nadrobić stracone lata nauki.

– Dzieci te urodziły się z przymusowych małżeństw, narzuconych przez dżihadystów. W ciągu sześciu lat przyszły ich na świat setki. Społeczeństwo ich nie akceptuje i nie uznaje. Są potępiane za sam fakt bycia dziećmi dżihadystów, są winne, są obce jako nie-Syryjczycy. Nie możemy zostawić tych dzieci na marginesie społeczeństwa. Przygotowujemy program prewencyjny i wychowawczy, a także legalizację ich istnienia – poinformował o. Lutfi, dodając, że w to dzieło zaangażowane jest co najmniej 2,5 tys. osób.

Wersja do druku

Przeczytaj także

02 lutego 2018 19:15

Premier z wizytą w Muzeum Polaków Ratujących Żydów

Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.