Drukuj Powrót do artykułu

Fundament Rzeczypospolitej

23.07.2018 , Marcin Przeciszewski, Warszawa Ⓒ ℗

Sample Fot. Pixabay

28 lipca mija 25 lat od podpisania Konkordatu pomiędzy Polską a Stolicą Apostolską. Później przez 5 lat polska lewica – wbrew racjonalnym argumentom – usiłowała Konkordat storpedować i nie dopuścić do jego ratyfikacji. W końcu udało się i Konkordat obowiązuje.

W mojej opinii przyjęcie Konkordatu i zbudowany w ślad za tym model obecności Kościoła w polskiej rzeczywistości jest jednym z największych dokonań wolnej Rzeczypospolitej po 1989 r. Polska dołączyła w ten sposób do rodziny najbardziej rozwiniętych, demokratycznych krajów świata, które wolność religijną uważają za jedno z najważniejszych praw człowieka, jak i filar ładu społecznego.

Polski Konkordat stanowi wzorzec dla innych tego typu umów. Jest na wskroś nowoczesny i zgodny z doktryną społeczną II Soboru Watykańskiego. Opiera się na zasadzie „autonomii i niezależności” między wspólnotą religijną i polityczną. Chodzi o to, by „suwerenny Kościół mógł działać bez ograniczeń w suwerennym państwie” – podkreślił kiedyś abp Józef Kowalczyk.

Wartością polskiego modelu relacji państwo – Kościół jest znalezienie złotego środka pomiędzy istniejącą w Europie „radykalną świeckością” a ideą „państwa wyznaniowego”. Radykalna świeckość (model francuski) jest zagrożeniem dla wolności religijnej, a idea „państwa wyznaniowego” (realizowana w Rosji, Grecji czy Wielkiej Brytanii), choć przyznaje Kościołowi duże przywileje, to podporządkowuje go władzy świeckiej. Nie jest to korzystne dla dzieła ewangelizacji.

Zastosowane w Polsce rozwiązania (znane też w Niemczech czy we Włoszech) przyznają religii prawo do obecności w przestrzeni publicznej, włącznie np. z systemem edukacji czy opieki społecznej, ale nie oznaczają ich klerykalizacji. W niczym nie ograniczają praw niewierzących. Jest to model z pewnością najbardziej korzystny nie tylko dla nas, ale i dla całego demokratycznego świata. Musimy o tym pamiętać, gdyż dobre rozwiązania nigdy nie są dane na zawsze.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.