Drukuj Powrót do artykułu

Galeria fotografii ze Zjazdu Gnieźnieńskiego

27 marca 2003 | 00:00 | fot. Jan Brykczyński //per Ⓒ Ⓟ

IV Zjazd Gnieźnieński był okazją, by w obiektywie aparatu fotograficznego uchwycić twarze i gesty znanych osób oraz uwiecznić ciekawe sytuacje, w jakich się znaleźli. Prezentujemy galerię zdjęć autorstwa Jana Brykczyńskiego, dokumentującą gnieźnieńskie spotkanie, wraz z fragmentami najważniejszych wystąpień (po kliknięciu na fotografię można zobaczyć powiększenie).

%img_r(0)Chrystus za naszym pośrednictwem powinien uzyskać ponownie pełne prawo obywatelstwa także w Europie, jeśli ma ona nadal pozostać wspólnotą ducha i nie zostać zredukowana do unii gospodarczej czy monetarnej. Dwudniowe obrady Zjazdu pozwoliły uczestnikom poznać ludzi Europy Zachodniej, którzy dźwigają dokładnie te same troski i niepokoje, ale też podobne nadzieje. Oby to nasze spotkanie stało się pomocą dla wyzwolenia z lęków i pozwoliło przekształcić je w postawę współodpowiedzialności, która potem zaowocuje służbą. Do tego potrzeba ogromnego wysiłku i modlitwy – *abp Henryk Muszyński, metropolita gnieźnieński*

%img_l(2)Nie wiem, czy Polska potrzebuje Europy, ale wiem, że Europa potrzebuje Polski. Mamy razem tworzyć politykę UE i wspólnie za nią odpowiadać. Oczekujemy, że wniesiecie do UE element polskości wraz z waszą kulturą i tym, co was wyróżnia spośród innych narodów. W Europie Zachodniej jest dużo ludzi, którzy myślą o ochronie życia jak wy. Musicie wejść do Unii i ich wspomóc, nie zostawiajcie ich samych, oni czekają na wasze wsparcie. Głos Polski jest bardzo ważny i bardzo mocno słyszalny w instytucjach unijnych; także głos w sprawie obrony życia i praw rodziny – *Michael Weninger, doradca przewodniczącego Komisji Europejskiej*

%img_r(4)Integracja europejska to gra interesów, a nie ruch wypływający z miłości kogokolwiek do innego kraju. Obecny proces jednoczenia Europy w niczym nie przypomina procesu sprzed tysiąca lat, gdyż wtedy odgrywał w nim rolę zmysł religijny społeczeństw, który dziś jest już zniszczony. Lecz Ewangelia nie ustępuje przed żadnymi warunkami. Nie ma się czego lękać, wcześniej czy później, zgodnie z prawem wahadła, nastąpi powrót do wartości duchowych, w tym tego, co niesie chrześcijaństwo – *abp Stanisław Gądecki, metropolita poznański*

%img_l(6)Europa Zachodnia nie jest tak zepsuta, jak się czasem wydaje. To nie tylko banki, ekonomia, pieniądze, pornografia czy aborcja. Są u nas Kościoły, ruchy religijne, ludzie wierzący, którzy walczą o chrześcijańską wizję Europy. Ta walka o duszę Europy nie odbywa się tylko w Polsce. Walka o wartości chrześcijańskie jest zadaniem wspólnym. Polska może dopomóc Europie w odnalezieniu chrześcijańskiej tożsamości – *Rocco Buttiglione, włoski minister ds. europejskich*

%img_r(8)Jedyną alternatywą dla zjednoczonej Europy jest ucieczka w iluzję. Zamiast bać się Europy trzeba z odwagą św. Pawła wędrować do nowych Koryntów. Św. Paweł był pierwszym apostołem, który wyszedł do Europy. Wierzył, że dzięki Chrystusowej łasce jest w stanie przemienić kulturę grecką i rzymską. Trzeba za nim powtórzyć, że “nic nas nie odłączy od miłości Boga”. Podstawowym problemem dla Kościoła dziś jest odpowiedź na pytanie: jak sprawić, aby wśród polskich katolików dominowała postawa wolnego od lęków ewangelicznego entuzjazmu, który cechował uczniów Chrystusa – *abp Józef Życiński, metropolita lubelski*

%img_l(10)Prawda jest poza dyskusją, ale nie zawsze jest ona popierana przez większość. Chrześcijańscy politycy muszą starać się przekonywać wyborców do głoszonych przez siebie wartości. Musimy pracować nad tym, by uzyskać większość w poparciu prawdy. Nasz kontynent musi pozostać Europą opartą na wartościach chrześcijańskich. Jeżeli nasze chrześcijaństwo pozostanie silne, może skutecznie walczyć z relatywizmem. Przyszłość naszych dzieci zależy od tego, czy będziemy w stanie utrzymywać te wartości i utrzymywać pewne formy politycznej ekspresji, czy też nasi oponenci będą wspólnie przedstawiać chrześcijaństwo jako świat zacofany, obcy, nacjonalistyczny, klerykalny i przeciwny współczesnym osiągnięciom – *Viktor Orban, były premier Węgier*

%img_r(12)Kościół ewangelicko-augsburski dostrzega znacznie więcej korzyści niż zagrożeń płynących z procesu integracji Polski z UE. Konieczne jest uszanowania Europy jako wspólnoty pluralistycznej, w której każda społeczność zachowuje swą tożsamość. Bardzo istotnym argumentem za przystąpieniem Polski do UE są gwarancje socjalne, zawarte w ustawodawstwie poszczególnych krajów unijnych, które Polska winna jak najszybciej przyjąć. Dołączamy się do ogólnego głosu chrześcijan: apelu o wartości, które winny być fundamentem Europy. Proces intergacji jest ważnym elementem pojednania w różnorodności. Dopuszczamy różnorodność, ale nie zgadzamy się na budowanie społeczeństwa, państwa i wspólnoty międzynarodowej bez Boga – *bp Tadeusz Szurman, Kościół ewangelicko-augsburski*

%img_l(14)Bruksela nie będzie nową Moskwą. Jeżeli są w Polsce ludzie, którzy tak myślą, to się mylą. Nasze zasady są inne, niż byłego Związku Radzieckiego. W UE obowiązuje metoda wspólnotowa, która oznacza współpracę krajów członkowskich z poszanowaniem ich odrębności. To jest niezbędne, aby Unia nie stała się tylko wspólnotą międzyrządową, a zarazem nie była rządzona tylko przez trzy lub cztery państwa. Chcę, żebyśmy się mogli nazwać wspólnotą wartości, a będzie to możliwe, kiedy będziemy solidarni z relatywnie biedniejszymi krajami Europy Centralnej. Chrześcijańscy demokraci, zasiadający w Parlamencie Europejskim, powinni bronić również praw człowieka, niezależnie od tego, w jakim kraju są one łamane – *Hans-Gert Poettering, przewodniczący frakcji chrześcijańskich demokratów w Parlamencie Europejskim*

%img_r(16)Ludzie wiary chcieliby, aby Bóg pokazał nam cel Europy, pokazał nam drogę ku godności człowieka, ku pokojowi, ku dobru. Nasz kontynent w historii doświadczył wielu cierpień i wojen, dlatego uzasadniona jest refleksja ludzi wiary nad jego przyszłością. Powinna ona polegać m.in. na odkryciu woli Boga i zawierzeniu Mu. Musimy patrzeć w przyszłość z pokorą, bez lęku, z odwagą płynącą z wiary. Jeśli Bóg posyła nas do ludzi mniej wierzących, słabych, potrzebujących, to powinniśmy wypełnić Jego wolę – *kard. Józef Glemp, Prymas Polski*

%img_l(18)Elementem jednoczącym Europę była przede wszystkim ekonomia, bezpieczeństwo socjalne i zewnętrzne. Pod takimi hasłami odbywa się również obecne rozszerzanie Unii. Jednak procesy zachodzące w Europie i na świecie pokazują, że elementy te nie są wystarczające do jedności. Kościół ma obowiązek uczestniczenia w budowaniu tożsamości europejskiej. Jej najważniejsze elementy to chrześcijańska koncepcja godności ludzkiej, wolności i historyczności naszego kontynentu. Badania socjologiczne pokazują, że mieszkańcy Starego Kontynentu utożsamiają się ze swoimi narodami, czują się Niemcami czy Duńczykami, lecz nie Europejczykami. Według Kościoła to właśnie odbudowa tej tożsamości jest najważniejszym zadaniem stojącym przed ludźmi kształtującymi oblicze nowej Unii Europejskiej – *bp Josef Homayer, przewodniczący Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej (COMECE)*

%img_r(20)Albo obrócimy się tyłem do budowania wspólnej Europy, w myśl hasła: “niech na całym świecie wojna, byle polska wieś spokojna”, albo idziemy z Zachodem i próbujemy się włączyć w to niedokończone dzieło. Nie ulegajmy zwolennikom nacjonalizmu, głoszących hasła “Polska dla Polaków”. Agresywne nacjonalizmy dwudziestego wieku zakończyły się barbarzyństwem, który zniszczył Europę. Wspólna Europa powinna nawiązywać do tej z czasów średniowiecza, kiedy elementem jednoczącym narody europejskie było chrześcijaństwo. Jedność ta zachwiała się najpierw w XVII w., kiedy państwo i racja stanu stały się elementami nadrzędnymi w miejsce papiestwa, a jej zniszczenia dopełnił ubiegłym wiek bratobójczych wojen. Wielkim wkładem Polski w proces integracji europejskiej jest pięćdziesięcioletnie doświadczenie oporu przeciwko totalitaryzmowi – *prof. Jerzy Kłoczowski, historyk KUL*

%img_l(21)Europa była kiedyś zjednoczona, choć istniały różne państwa i kultury lokalne. Łączył je bowiem jeden system religijnych i moralnych wartości. Również Kościół nie był wtedy jeszcze podzielony, choć składał się z dwóch dość odmiennych tradycji: łacińskiej i bizantyjskiej. Były dwa płuca, lecz jedno serce. Dlatego Europejczyk tamtych czasów, czy pochodził z Paryża, czy z Kijowa, czuł się u siebie w domu w całej Europie. Gdzie by nie pojechał, wszędzie znalazł te same podstawowe wartości. Dziś Europa jest bardziej zróżnicowana. Niektórzy oddaliby życie za Polskę czy Ukrainę, ale czy oddaliby je za Europę? Jedynym sposobem zabezpieczenia jedności Europy jest powrót do tych źródeł, na których kiedyś wyrosła: do wartości religijnych. Jest to wspólna baza, na której możemy budować – *kard. Lubomyr Huzar, greckokatolicki arcybiskup większy Lwowa*

%img_r(25)Mówimy Unii nie, bo ziemi matki się nie sprzedaje. A w UE ziemia traktowana jest jak towar, jak bułki albo samochód. My uważamy, że polska ziemia tylko Polakom się należy, a nie cudzoziemcom – *Ryszard Majewski, przewodniczący Komitetu Obrony Polskiej Ziemi i Własności “Placówka”, manifestujący przed miejscem obrad IV Zjazdu Gnieźnieńskiego*

%img_l(27)Wielką wartością jest, iż przedstawiciele Polski, kraju, który kandyduje do UE, mogą brać udział w pracach nad nową Konstytucją Europejską. Mamy więc realny wpływ na to, jak ta wspólna Europa będzie urządzona. W pracach Konwentu nie chodzi o zredagowanie jakiś paragrafów, szczegółowych przepisów, lecz o wypracowania ram określających funkcjonowanie nowej wspólnoty, bliskiej i przyjaznej człowiekowi i jemu służącej. Najważniejsze wartości, co do przyjęcia których jest powszechna zgoda w czasie dyskusji w Konwencie, to zasada subsydiarności, a także decyzja o włączeniu do traktatu konstytucyjnego Karty Praw Podstawowych. W Karcie tej są zapisy gwarantujące prawa Kościołów i wolność religijną – *Danuta Hübner, minister ds. europejskich*

%img_r(29)Unia Europejska nie może opierać się tylko na ekonomii, lecz musi być budowana na wartościach i zasadach, bo tylko one dają poczucie wspólnoty. Wspólnota Europejska ma dawać bezpieczeństwo materialne, ale także wskazywać azymuty duchowe. W początkowych pracach nad Konstytucją UE przeważała opcja ekonomiczna. Głos państw kandydujących, w tym przedstawicieli Polski, zwrócił jednak uwagę na kwestię określenia wspólnych wartości. Rozpoczęcie debaty nad aksjologią UE jest wkładem Polski w prace nad przyszłą Konstytucją Europejską – *Józef Oleksy, przewodniczący sejmowej komisji europejskiej*
%img_l(31)

Wersja do druku
Drukuj Powrót do artykułu

Galeria fotografii ze Zjazdu Gnieźnieńskiego

26 marca 2002 | 18:04 | fot. Jan Brykczyński //per Ⓒ Ⓟ

IV Zjazd Gnieźnieński był okazją, by w obiektywie aparatu fotograficznego uchwycić twarze i gesty znanych osób oraz uwiecznić ciekawe sytuacje, w jakich się znaleźli. Prezentujemy galerię zdjęć autorstwa Jana Brykczyńskiego, dokumentującą gnieźnieńskie spotkanie.

%img_r(0)Chrystus za naszym pośrednictwem powinien uzyskać ponownie pełne prawo obywatelstwa także w Europie, jeśli ma ona nadal pozostać wspólnotą ducha i nie zostać zredukowana do unii gospodarczej czy monetarnej. Dwudniowe obrady Zjazdu pozwoliły uczestnikom poznać ludzi Europy Zachodniej, którzy dźwigają dokładnie te same troski i niepokoje, ale też podobne nadzieje. Oby to nasze spotkanie stało się pomocą dla wyzwolenia z lęków i pozwoliło przekształcić je w postawę współodpowiedzialności, która potem zaowocuje służbą. Do tego potrzeba ogromnego wysiłku i modlitwy – *abp Henryk Muszyński, metropolita gnieźnieński*

%img_l(2)Nie wiem, czy Polska potrzebuje Europy, ale wiem, że Europa potrzebuje Polski. Mamy razem tworzyć politykę UE i wspólnie za nią odpowiadać. Oczekujemy, że wniesiecie do UE element polskości wraz z waszą kulturą i tym, co was wyróżnia spośród innych narodów. W Europie Zachodniej jest dużo ludzi, którzy myślą o ochronie życia jak wy. Musicie wejść do Unii i ich wspomóc, nie zostawiajcie ich samych, oni czekają na wasze wsparcie. Głos Polski jest bardzo ważny i bardzo mocno słyszalny w instytucjach unijnych; także głos w sprawie obrony życia i praw rodziny – *Michael Weninger, doradca przewodniczącego Komisji Europejskiej*

%img_r(4)Integracja europejska to gra interesów, a nie ruch wypływający z miłości kogokolwiek do innego kraju. Obecny proces jednoczenia Europy w niczym nie przypomina procesu sprzed tysiąca lat, gdyż wtedy odgrywał w nim rolę zmysł religijny społeczeństw, który dziś jest już zniszczony. Lecz Ewangelia nie ustępuje przed żadnymi warunkami. Nie ma się czego lękać, wcześniej czy później, zgodnie z prawem wahadła, nastąpi powrót do wartości duchowych, w tym tego, co niesie chrześcijaństwo – *abp Stanisław Gądecki, metropolita poznański*

%img_l(6)Europa Zachodnia nie jest tak zepsuta, jak się czasem wydaje. To nie tylko banki, ekonomia, pieniądze, pornografia czy aborcja. Są u nas Kościoły, ruchy religijne, ludzie wierzący, którzy walczą o chrześcijańską wizję Europy. Ta walka o duszę Europy nie odbywa się tylko w Polsce. Walka o wartości chrześcijańskie jest zadaniem wspólnym. Polska może dopomóc Europie w odnalezieniu chrześcijańskiej tożsamości – *Rocco Buttiglione, włoski minister ds. europejskich*

%img_r(8)Jedyną alternatywą dla zjednoczonej Europy jest ucieczka w iluzję. Zamiast bać się Europy trzeba z odwagą św. Pawła wędrować do nowych Koryntów. Św. Paweł był pierwszym apostołem, który wyszedł do Europy. Wierzył, że dzięki Chrystusowej łasce jest w stanie przemienić kulturę grecką i rzymską. Trzeba za nim powtórzyć, że “nic nas nie odłączy od miłości Boga”. Podstawowym problemem dla Kościoła dziś jest odpowiedź na pytanie: jak sprawić, aby wśród polskich katolików dominowała postawa wolnego od lęków ewangelicznego entuzjazmu, który cechował uczniów Chrystusa – *abp Józef Życiński, metropolita lubelski*

%img_l(10)Prawda jest poza dyskusją, ale nie zawsze jest ona popierana przez większość. Chrześcijańscy politycy muszą starać się przekonywać wyborców do głoszonych przez siebie wartości. Musimy pracować nad tym, by uzyskać większość w poparciu prawdy. Nasz kontynent musi pozostać Europą opartą na wartościach chrześcijańskich. Jeżeli nasze chrześcijaństwo pozostanie silne, może skutecznie walczyć z relatywizmem. Przyszłość naszych dzieci zależy od tego, czy będziemy w stanie utrzymywać te wartości i utrzymywać pewne formy politycznej ekspresji, czy też nasi oponenci będą wspólnie przedstawiać chrześcijaństwo jako świat zacofany, obcy, nacjonalistyczny, klerykalny i przeciwny współczesnym osiągnięciom – *Viktor Orban, były premier Węgier*

%img_r(12)Kościół ewangelicko-augsburski dostrzega znacznie więcej korzyści niż zagrożeń płynących z procesu integracji Polski z UE. Konieczne jest uszanowania Europy jako wspólnoty pluralistycznej, w której każda społeczność zachowuje swą tożsamość. Bardzo istotnym argumentem za przystąpieniem Polski do UE są gwarancje socjalne, zawarte w ustawodawstwie poszczególnych krajów unijnych, które Polska winna jak najszybciej przyjąć. Dołączamy się do ogólnego głosu chrześcijan: apelu o wartości, które winny być fundamentem Europy. Proces intergacji jest ważnym elementem pojednania w różnorodności. Dopuszczamy różnorodność, ale nie zgadzamy się na budowanie społeczeństwa, państwa i wspólnoty międzynarodowej bez Boga – *bp Tadeusz Szurman, Kościół ewangelicko-augsburski*

%img_l(14)Bruksela nie będzie nową Moskwą. Jeżeli są w Polsce ludzie, którzy tak myślą, to się mylą. Nasze zasady są inne, niż byłego Związku Radzieckiego. W UE obowiązuje metoda wspólnotowa, która oznacza współpracę krajów członkowskich z poszanowaniem ich odrębności. To jest niezbędne, aby Unia nie stała się tylko wspólnotą międzyrządową, a zarazem nie była rządzona tylko przez trzy lub cztery państwa. Chcę, żebyśmy się mogli nazwać wspólnotą wartości, a będzie to możliwe, kiedy będziemy solidarni z relatywnie biedniejszymi krajami Europy Centralnej. Chrześcijańscy demokraci, zasiadający w Parlamencie Europejskim, powinni bronić również praw człowieka, niezależnie od tego, w jakim kraju są one łamane – *Hans-Gert Poettering, przewodniczący frakcji chrześcijańskich demokratów w Parlamencie Europejskim*

%img_r(16)Ludzie wiary chcieliby, aby Bóg pokazał nam cel Europy, pokazał nam drogę ku godności człowieka, ku pokojowi, ku dobru. Nasz kontynent w historii doświadczył wielu cierpień i wojen, dlatego uzasadniona jest refleksja ludzi wiary nad jego przyszłością. Powinna ona polegać m.in. na odkryciu woli Boga i zawierzeniu Mu. Musimy patrzeć w przyszłość z pokorą, bez lęku, z odwagą płynącą z wiary. Jeśli Bóg posyła nas do ludzi mniej wierzących, słabych, potrzebujących, to powinniśmy wypełnić Jego wolę – *kard. Józef Glemp, Prymas Polski*

%img_l(18)Elementem jednoczącym Europę była przede wszystkim ekonomia, bezpieczeństwo socjalne i zewnętrzne. Pod takimi hasłami odbywa się również obecne rozszerzanie Unii. Jednak procesy zachodzące w Europie i na świecie pokazują, że elementy te nie są wystarczające do jedności. Kościół ma obowiązek uczestniczenia w budowaniu tożsamości europejskiej. Jej najważniejsze elementy to chrześcijańska koncepcja godności ludzkiej, wolności i historyczności naszego kontynentu. Badania socjologiczne pokazują, że mieszkańcy Starego Kontynentu utożsamiają się ze swoimi narodami, czują się Niemcami czy Duńczykami, lecz nie Europejczykami. Według Kościoła to właśnie odbudowa tej tożsamości jest najważniejszym zadaniem stojącym przed ludźmi kształtującymi oblicze nowej Unii Europejskiej – *bp Josef Homayer, przewodniczący Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej (COMECE)*

%img_r(20)Albo obrócimy się tyłem do budowania wspólnej Europy, w myśl hasła: “niech na całym świecie wojna, byle polska wieś spokojna”, albo idziemy z Zachodem i próbujemy się włączyć w to niedokończone dzieło. Nie ulegajmy zwolennikom nacjonalizmu, głoszących hasła “Polska dla Polaków”. Agresywne nacjonalizmy dwudziestego wieku zakończyły się barbarzyństwem, który zniszczył Europę. Wspólna Europa powinna nawiązywać do tej z czasów średniowiecza, kiedy elementem jednoczącym narody europejskie było chrześcijaństwo. Jedność ta zachwiała się najpierw w XVII w., kiedy państwo i racja stanu stały się elementami nadrzędnymi w miejsce papiestwa, a jej zniszczenia dopełnił ubiegłym wiek bratobójczych wojen. Wielkim wkładem Polski w proces integracji europejskiej jest pięćdziesięcioletnie doświadczenie oporu przeciwko totalitaryzmowi – *prof. Jerzy Kłoczowski, historyk KUL*

%img_l(21)Europa była kiedyś zjednoczona, choć istniały różne państwa i kultury lokalne. Łączył je bowiem jeden system religijnych i moralnych wartości. Również Kościół nie był wtedy jeszcze podzielony, choć składał się z dwóch dość odmiennych tradycji: łacińskiej i bizantyjskiej. Były dwa płuca, lecz jedno serce. Dlatego Europejczyk tamtych czasów, czy pochodził z Paryża, czy z Kijowa, czuł się u siebie w domu w całej Europie. Gdzie by nie pojechał, wszędzie znalazł te same podstawowe wartości. Dziś Europa jest bardziej zróżnicowana. Niektórzy oddaliby życie za Polskę czy Ukrainę, ale czy oddaliby je za Europę? Jedynym sposobem zabezpieczenia jedności Europy jest powrót do tych źródeł, na których kiedyś wyrosła: do wartości religijnych. Jest to wspólna baza, na której możemy budować – *kard. Lubomyr Huzar, greckokatolicki arcybiskup większy Lwowa*

%img_r(25)Mówimy Unii nie, bo ziemi matki się nie sprzedaje. A w UE ziemia traktowana jest jak towar, jak bułki albo samochód. My uważamy, że polska ziemia tylko Polakom się należy, a nie cudzoziemcom – *przeciwnicy UE, manifestujący przed miejscem obrad IV Zjazdu Gnieźnieńskiego*

%img_l(27)Wielką wartością jest, iż przedstawiciele Polski, kraju, który kandyduje do UE, mogą brać udział w pracach nad nową Konstytucją Europejską. Mamy więc realny wpływ na to, jak ta wspólna Europa będzie urządzona. W pracach Konwentu nie chodzi o zredagowanie jakiś paragrafów, szczegółowych przepisów, lecz o wypracowania ram określających funkcjonowanie nowej wspólnoty, bliskiej i przyjaznej człowiekowi i jemu służącej. Najważniejsze wartości, co do przyjęcia których jest powszechna zgoda w czasie dyskusji w Konwencie, to zasada subsydiarności, a także decyzja o włączeniu do traktatu konstytucyjnego Karty Praw Podstawowych. W Karcie tej są zapisy gwarantujące prawa Kościołów i wolność religijną – *Danuta Hübner, minister ds. europejskich*

%img_r(29)Unia Europejska nie może opierać się tylko na ekonomii, lecz musi być budowana na wartościach i zasadach, bo tylko one dają poczucie wspólnoty. Wspólnota Europejska ma dawać bezpieczeństwo materialne, ale także wskazywać azymuty duchowe. W początkowych pracach nad Konstytucją UE przeważała opcja ekonomiczna. Głos państw kandydujących, w tym przedstawicieli Polski, zwrócił jednak uwagę na kwestię określenia wspólnych wartości. Rozpoczęcie debaty nad aksjologią UE jest wkładem Polski w prace nad przyszłą Konstytucją Europejską – *Józef Oleksy, przewodniczący sejmowej komisji europejskiej*
%img_l(31)

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.