Drukuj Powrót do artykułu

Górzanka: 300 lat istnienia świątyni, która służyła katolikom wschodnim i zachodnim

16.09.2018 , pab, Górzanka Ⓒ ℗

Jubileusz 300 lat istnienia obchodzi świątynia w Górzance w Bieszczadach. Przez wiele lat służyła ona jednocześnie katolikom obrządku zachodniego i wschodniego, o czym do dzisiaj świadczy jej wyposażenie. Abp Adam Szal w homilii podczas Mszy św. rozpoczynającej rok jubileuszowy zwrócił uwagę, że słowa „dom” i „świątynia” są sobie bardzo bliskie.

Wieś Górzanka w dolinie potoku Wołkowyjka istniała już w roku 1480. W XVIII i XIX wieku, podobnie jak w całych Karpatach, mieszkali tu wierni obrządku wschodniego – grekokatolicy (unici) i katolicy obrządku zachodniego – rzymokatolicy (łacinnicy). Żyli w zgodzie, a rodziny często były mieszane i wspólnie obchodzili święta według kalendarza juliańskiego i gregoriańskiego. Świątynię zbudowano ok. 1718 r. i służyła ona wiernym obu obrządków.

Kres tej zgodzie dał okres zaborów. Austriacy, pod których panowaniem znalazły się te tereny, zantagonizowali miejscową ludność. Świątynia została przekazana na wyłączność grekokatolikom i w 1835 r. przyjęła wezwanie św. Paraskewy. Rzymscy katolicy chodzili do kościoła do sąsiedniej Wołkowyi. Stan taki trwał do roku 1947, kiedy wysiedlono stąd Ukraińców, a Kościół greckokatolicki władze komunistyczne zdelegalizowały.

W 1967 r. komuniści zniszczyli kościół w Wołkowyi w związku z budową zbiornika wodnego. To, co udało się uratować, zgromadzono w Górzance. W 1969 r. bp Ignacy Tokarczuk erygował tutaj parafię, która przez kilka lat – do czasu zbudowania nowego kościoła – obejmowała również Wołkowyję.

– I grekokatolicy i rzymokatolicy coś po sobie w tej świątyni zostawili, dlatego wchodząc ma się może wrażenie małego muzeum, czy izby pamięci. Wszystko, co tutaj mamy jest historycznie związana z tym obiektem. Ogromna większość kościoła wołkowyjskiego jest zgromadzona tutaj, a przede wszystkim ambona i konfesjonały, których używał sługa Boży ks. Jan Siuzdak, męczennik Dachau – mówi ks. Piotr Bartnik, proboszcz w Górzance.

Abp Adam Szal w homilii podczas Mszy św. rozpoczynającej rok jubileuszowy zwrócił uwagę, że słowa „dom” i „świątynia” są sobie bardzo bliskie. – Kościół to dom, to miejsce, w którym wypowiada się słowo, w którym słucha się słowa. Miejsce, w którym można porozmawiać przede wszystkim z Panem Bogiem. Świątynia to dom słowa, dom, w którym słyszymy tyle słów związanych z Pismem Świętym Starego i Nowego Testamentu, z rekolekcjami, z naszymi modlitwami – mówił.

Kaznodzieja zwrócił uwagę, że jak w domu stoi stół, który na posiłkach gromadzi całą rodzinę, tak w kościele znajduje się „stół niezwykły – stół Eucharystii, stół Bożego Chleba”. – Stół, do którego jesteśmy zaproszeni wszyscy – podkreślił.

Abp Szal zaznaczył, że w dobrej rodzinie potrafimy sobie przebaczać, a w świątyni otrzymujemy przebaczenie Pana Boga poprzez sakrament pokuty. – Świątynia jest miejscem, w który przeżywamy różne uroczystości, jak choćby rozpoczęcie nowej drogi życiowej przez sakrament chrztu świętego, czy sakrament małżeństwa. To jest wprowadzenie nas w nową rzeczywistość, która zmierza do zdobycia nieba – mówił.

Hierarcha stwierdził, że w kościele powinniśmy się czuć jak u siebie. – Stąd też bardzo ważne, że staracie się, żeby ta świątynia była piękna i godna tych tajemnic, które w niej się odbywają – powiedział.

Abp Szal życzył również parafianom, aby ich świątynia była „rzeczywiście miejscem spotkania z Bogiem”, w którym będą się doskonalić, uzyskiwać przebaczenie, wysłuchiwać Słowa Bożego, doskonalić się i otwierać się na działanie Ducha Świętego.

Obecnie parafia liczy ok. 260 osób i należy do najmniejszych w archidiecezji przemyskiej.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.