Drukuj Powrót do artykułu

Gorzów Wlkp.: parafianie grecko-katolickiego kościoła pożegnali proboszcza ks. Dariusza Hubiaka

29 czerwca 2019 | 17:11 | wm | Gorzów Wielkopolski Ⓒ Ⓟ

Parafianie grecko-katolickiego kościoła pożegnali ks. Dariusza Hubiaka – proboszcza parafii w Gorzowie Wielkopolskim, Skwierzynie i Strzelcach Krajeńskich, który zmarł 25 czerwca w wieku 44. lat. Nabożeństwo żałobne i Mszę św. odprawiono 29. czerwca w parafii rzymsko-katolickiego kościoła pw. Podwyższenia Krzyża św. W uroczystościach udział wzięli wierni i kapłani obu kościołów. Parastas i Msza św. odbyły się pod przewodnictwem ks. mitrata Juliana Hojniaka – proboszcza parafii w Zielonej Górze.

We Mszy św. koncelebrowanej uczestniczyli m.in. ks. dr Zbigniew Kobus – proboszcz katedry Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny czy ks. Henryk Grządko – diecezjalny duszpasterz ds. trzeźwości.

Ks. Dariusz Hubiak przeżył 44 lata. Zmarł po ciężkiej chorobie 25 czerwca w domu parafialnym w Gorzowie Wielkopolskim, w obecności żony Ireny, bpa Wołodymyra i ojców Andrija Bunzily i Jewhena Sukhogo. Pogrzeb odbędzie się 2 lipca w Małopolsce na cmentarzu w Łosiu. Osierocił syna Borysa.

W kazaniu ks. mitrat Julian Hojniak powiedział o nieżyjącym ks. Dariuszu, że zapisał się złotymi literami w dziejach swojej parafii. Porównał go do nieżyjącego ks. Jana Kaczkowskiego, który także zmarł w młodym wieku, a obydwaj nie koncentrowali się tylko na swojej chorobie lecz starali się pomagać innym.

Ks. Dariusz Hubiak przez prawie 6 lat był kapelanem w szpitalu. – On wiedząc o chorobie, nie skupiał się na sobie. Biorąc chemię, jeszcze kilka dni temu pomagał, a my nie chcieliśmy go angażować do pracy ale też nie odpychać, zawsze pytaliśmy w jakiej jest kondycji.

W Wielkim Poście wiedząc o tych problemach – spowiadał – powiedział w rozmowie z KAI ks. Hojniak, podkreślając ponownie, że jest pod dużym wrażeniem ks. Kaczkowskiego, który czasem potrafił powiedzieć więcej, choć niektórym się to nie podobało. Oni obydwaj szukali sposobu na wyzdrowienie lub zatrzymanie choroby, ale byli do końca czynni. Niektórzy się załamują, zamykają w sobie, a oni pomagali.

Śp. ks. Dariusz Hubiak był kapelanem podsądnych na oddziale psychiatrii sądowej. Interesował się osobami niepełnosprawnymi, to z jego inicjatywy, przy okazji gdy wstąpił odwiedzić warsztaty terapii zajęciowej zaproponował koncert w wykonaniu jego żony i jej uczniów. Koncert odbył się w kaplicy na terenie gorzowskiego szpitala, a potem także w środowiskowych domach samopomocy. Każdego roku ks. Dariusz Hubiak uczestniczył w gorzowskich nabożeństwach ekumenicznych rozpoczynających Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan.

W nabożeństwie uczestniczyli m.in nauczyciele i uczniowie Zespołu Szkół Mechanicznych im. Zesłańców Sybiru, w której przez wiele lat ks. Dariusz Hubiak był katechetą oraz przedstawiciele gorzowskich szkół muzycznych, w których żona księdza prowadzi lekcje fortepianu.

W przeddzień nabożeństwa żałobnego Irena Hubiak w rozmowie z KAI, powiedziała, że jej mąż czekał na biskupa. – I tak się złożyło, że się doczekał, to było nieprawdopodobne, że właśnie w dniu odchodzenia byli przy nim księża i biskup.

Niewielka świątynia grecko – katolicka w Gorzowie Wlkp. znajduje się w centrum Cmentarza Świętokrzyskiego przy ul. Warszawskiej przy kościele Podwyższenia Krzyża św. Od 2012 r. ks. Dariusz Hubiak prowadził remont cerkwii przy ul. Teatralnej. Parafia pozyskała zabytkowy obiekt po byłym szpitalu. Do tej pory trwa zbieranie funduszy na przywrócenie świetności budynku, celem przeniesienia tam świątyni.

W rozmowie z KAI, ks. mitrat Julian Hojniak powiedział, że kościół grecko – katolicki jest w łączności ze stolicą apostolską ale jest wschodniego rytu. – Stajemy razem do ołtarza w koncelebrze, między naszymi kościołami jest interkomunia czyli wymiana Sakramentu, możemy we wspólnych świątyniach wzajemnie koncelebrować, czego nie mogą protestanci czy prawosławni. Dziś przy trumnie odbyło się nabożeństwo żałobne nazywane – parastas, po zakończeniu rozpoczęła się Msza św. żałobna. Potem nastąpiła modlitwa pożegnania i wyprowadzenia, bo to nie był pogrzeb tylko pożegnanie – wyjaśnił ks. Hojniak.

Zgodnie z wolą zmarłego, Jego ciało zostanie pochowane na cmentarzu w Łosiu, w rodzinnej wiosce na Łemkowszczynie, niedaleko Gorlitsy. Pogrzeb odbędzie się we wtorek 2 lipca, Mszy św. o godz. 10 przewodniczyć będzie bp Włodzimierz R. Juszczak.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.