Drukuj Powrót do artykułu

Gostynin: „Serce dla Inki” w parafii Miłosierdzia Bożego

08 października 2019 | 11:50 | eg | Gostynin Ⓒ Ⓟ

Tablica ze srebrnym sercem dla Danuty Siedzikówny „Inki”, sanitariuszki Armii Krajowej, odsłonięta została w parafii Miłosierdzia Bożego w Gostyninie w diecezji płockiej. Mszy św. z tej okazji przewodniczył ks. Jarosław Wąsowicz SDB, inicjator ogólnopolskiej akcji „Serce dla Inki”: „Żołnierze Niezłomni walczyli z bezbożnym komunizmem o katolicką Polskę” – powiedział duszpasterz.

W kościele parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Gostyninie odbyły się uroczystości związane z odsłonięciem tablicy dedykowanej „Ince” – Danucie Siedzikównie (1928-1946), sanitariuszce 5. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej, zamordowanej przez UB w 1946 roku w Gdańsku.

Uroczystość rozpoczęła się Mszą św., której przewodniczył ks. Jarosław Wąsowicz SDB – inicjator ogólnopolskiej akcji „Serce dla Inki”. Powiedział, że wartości, o które walczyli Żołnierze Niezłomni – „wyklęta armia”, pozostają wciąż aktualne.

„Historia Inki pokazuje nam, że te wartości nie dadzą się rozstrzelać i zakopać w bezimiennych grobach, jak chcieli komuniści. I nie da się zrozumieć losów Danuty Siedzikówny bez patriotyzmu jej rodziny, kolejnych pokoleń jej krewnych, którzy walczyli w powstaniach, byli zsyłani na Sybir i walczyli w II wojnie światowej” – wymienił duchowny.

Kaznodzieja podkreślił też, że Danuta Siedzikówna była „wierna”. W ostatnich latach stała się ona „ikoną całego pokolenia Żołnierzy Niezłomnych”, którzy po zakończeniu II wojny światowej pozostali wierni przysiędze danej Polskiemu Państwu Podziemnemu i nie przestali walczyć z sowietami. W rzeczywistości była to walka „z bezbożnym komunizmem o wolną, katolicką Polskę”.

Ks. Jarosław Wąsowicz odsłonił pamiątkową tablicę wspólnie z Hanną Pawełek, siostrą cioteczną „Inki”. Tablicę wykonał gostyniński rzeźbiarz Tadeusz Biniewicz. Wyrzeźbiono na niej wizerunek „Inki” oraz umieszczono srebrne serce – zbiórka srebra złomu srebra prowadzona była wśród mieszkańców miasta. W srebrnym sercu znalazła się ziemia z gdańskiego grobu „Inki”. Gostynin jest 12. miastem na mapie ogólnopolskiej akcji „Serce dla Inki”.

Z okazji uroczystości ku czci Żołnierzy Niezłomnych można było obejrzeć na Zamku Gostynińskim wystawę Biura Edukacji Narodowej IPN Oddział Gdańsk pt. „‹Niezłomna, wyklęta, przywrócona pamięci›. Danuta Siedzikówna „Inka” 1928-1946”, z prezentacją Piotra Szubarczyka. Ponadto odbył się koncert pieśni patriotycznych w wykonaniu Płockiego Kameralnego Chóru Politechniki Warszawskie oraz Pawła Piekarczyka i Norberta „Smoły” Smolińskiego z zespołu „Contra Mundum”.

Z okazji fundacji tablicy z „Sercem dla Inki” odbył się też konkurs dla młodzieży z Gostynina i okolic pt. „Żołnierze Wyklęci”. Dwa pierwsze miejsca egzekwo zajęli w nim Adam Berliński i Zuzanna Żakieta.

W spotkaniu ku czci Żołnierzy Wyklętych uczestniczyli m.in. żołnierze 2. Mazowieckiego Pułku Saperów z Kazunia Nowego, 64. Batalionu Lekkiej Piechoty w Płocku z 6. Mazowieckiej Brygady Obrony Terytorialnej, 25. Brygady Kawalerii Powietrznej im. Księcia Józefa Poniatowskiego, członkowie rodzin Żołnierzy Niezłomnych z oddziału Władysława Dubielaka (działającego na ziemi gostynińskiej), Stowarzyszenie Pro Patria z Dobrzykowa, Stowarzyszenie Historyczne im. 11. Grupy Operacyjnej NSZ w Płocku.

Danuta Siedzikówna „Inka” (1928-1946) była sanitariuszką 5. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej. Została skazana na śmierć 3 sierpnia 1946 r. przez Wojskowy Sąd Rejonowy, kierowany przez majora Adama Gajewskiego. Obrońca Danuty – Jan Chmielowski, wystąpił do prezydenta Bolesława Bieruta z prośbą o łaskę. Dokument ten został zredagowany i podpisany przez obrońcę, przy czym został częściowo napisany w pierwszej osobie. „Inka” odmówiła samodzielnego napisania takiego wniosku. Bolesław Bierut nie skorzystał z prawa łaski. W grypsie do sióstr Mikołajewskich z Gdańska, krótko przed śmiercią, „Inka” napisała: „Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba”.

Siedzikówna została rozstrzelana razem z Feliksem Selmanowiczem ps. „Zagończyk” 28 sierpnia 1946 roku przez dowódcę plutonu egzekucyjnego ppor. Franciszka Sawickiego, w więzieniu przy ul. Kurkowej w Gdańsku, w obecności prokuratora wojskowego Wiktora Suchockiego i zastępcy naczelnika więzienia w Gdańsku Alojzego Nowickiego. Według relacji przymusowego świadka egzekucji, ks. Mariana Prusaka, ostatnimi słowami „Inki” był okrzyk: „Niech żyje Polska! Niech żyje „Łupaszko!”. W tym roku mija 73. rocznica śmierci „Inki”.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.