Drukuj Powrót do artykułu

Henryk Talar o swej roli prymasa Hlonda

09 grudnia 2018 | 20:57 | rk | Bielsko-Biała Ⓒ Ⓟ

O swej roli prymasa Hlonda, którą artysta dedykował parafii katedralnej w Bielsku-Białej, opowiadał podczas niedzielneo spotkania w katedrze bielsko-żywieckiej Henryk Talar, aktor teatralny, filmowy, telewizyjny, radiowy, reżyser, pedagog, lektor. Pochodzący z podbielskich Kóz odtwórca tytułowej postaci w niedawnej premierze Teatru Telewizji „Prymas Hlond” przyznał, że rola ta jest swoistym ukoronowaniem półwiecza jego pracy artystycznej w teatrze i w filmie.

Podczas spotkania z 73-letnim aktorem bielska publiczność mogła zobaczyć spektakl Teatru Telewizji, który swą premierę miał 5 listopada br. W przedstawieniu poświęconym postaci sługi Bożego kard. Augusta Hlonda główną rolę zagrał Henryk Talar, a reżyserem był Paweł Woldan. Opowiedziana historia obejmowała losy prymasa od wybuchu II wojny światowej do jego powrotu do Polski. Przybliżała też działalność hierarchy na emigracji. Zdjęcia kręcono w kilku miejscach w Polsce i na świecie.

Henryk Talar, który był w latach 1997-99 dyrektorem Teatru Polskiego w Bielsku-Białej, podziękował uczestnikom spotkania w katedrze za życzliwe przyjęcie spektaklu. Podzielił się jednocześnie z publicznością wyznaniem. Opowiedział, jak podczas kręcenia spektaklu w sanktuarium w Lourdes we wrześniu br. poprosił Boga o uzdrowienie z dolegliwości kręgosłupa.

Zdaniem Talara, rola prymasa Hlonda była jedną z najtrudniejszych w jego karierze, obejmującej około tysiąca postaci. „Ona była taka trudna, bo to był dokument. Dokument nie ma emocji. Ma informacje. Po obejrzeniu tego spektaklu wiem, że jest to rola, za którą wstydzić się nie trzeba. A mam w swoim dorobku role, które niekoniecznie musiałem zagrać” – stwierdził aktor.

“Dziękuję Bogu, losowi, ludziom i sobie samemu, że potrafiłem dostrzec wielkość i mądrość spotkanych ludzi. Chłopakowi z Kóz nie zawsze się udaje. Mi się udało” – podkreślił, kończąc spotkanie recytacją monologu Konrada z „Wyzwolenia” Stanisława Wyspiańskiego. Rolę tę zagrał w 1970 roku w Kaliszu.

Henryk Talar urodził się 25 czerwca 1945 w Kozach koło Bielska-Białej. W 1969 ukończył PWST w Krakowie. W latach 1994-1997 był dyrektorem naczelnym i artystycznym Teatru im. Adama Mickiewicza w Częstochowie, a w okresie 1997-1999 dyrektorem Teatru Polskiego w Bielsku-Białej. Uczył w Państwowej Wyższej Szkole Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi.

Grał w teatrach: Dramatycznym w Szczecinie (1969-1970), im. Bogusławskiego w Kaliszu (1970-1973), Ateneum (1976-1982 i 1985-1997), Studio (1982-1985) i Narodowym (2000-2011) – w Warszawie.

W teatrze zagrał między innymi role: Konrada w „Wyzwoleniu” Stanisława Wyspiańskiego (1970), Piotra Wierchowieńskiego w „Biesach” Fiodora Dostojewskiego (1977), Prospero w „Burzy” Williama Szekspira (2012).

W filmie popularność przyniosła mu rola Johanna Heimanna w „Polskich drogach” (1976).

W spektaklu „Prymas Hlond” w reżyserii Pawła Woldana obok Talara zagrał m.in. Andrzej Mastalerz jako ks. Antoni Baraniak. Zdjęcia realizowano w Krakowie, Poznaniu oraz w Rzymie, Lourdes, Paryżu.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.