Drukuj Powrót do artykułu

Jak być polskim patriotą i solidarnym Europejczykiem?

21.09.2018 , mp / pz, Gniezno Ⓒ ℗

Sample Fot. Paweł Żulewski / KAI

Jak być polskim patriotą a zarazem solidarnym Europejczykiem – to tytuł jednego z dzisiejszych warsztatów podczas XI Zjazdu Gnieźnieńskiego. Warsztat, prowadzony przez Przemysława Fenrycha z Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej i Szczecińskiego Klubu Katolików, dotyczył odpowiedzi na wywołujące dziś wiele sporów w Polsce pytanie: jak pogodzić polski patriotyzm z europejskim.

Uczestnicy warsztatu zastanawiali się najpierw nad pojęciami patriotyzmu i nacjonalizmu. Po długiej i burzliwej dyskusji uzgodniono, że patriotyzm jest postawą miłości do własnego kraju i narodu, połączonej z otwartością na innych i nie uznawaniem własnej wyższości. W opozycji do tego pozostaje nacjonalizm, nacechowany egoizmem narodowym, połączonym z poczuciem wyższości wobec innych i zamknięciem na ich potrzeby.

Przeważył także pogląd, że polski patriotyzm nie powinien być budowany na fundamencie stricte etnicznym, gdyż polska kultura wynika ze spotkania różnych grup narodowych i kultur lokalnych, jakie współistniały na terenach dawnej Rzeczypospolitej. Dlatego warto jest nawiązywać do idei „Polski Jagiellońskiej”, co zresztą czynił św. Jan Paweł II.

Drogi problem, to jak i czy można godzić polski patriotyzm z poczuciem solidarności europejskiej? W tym przypadku uzgodnienie wspólnego stanowiska było o wiele trudniejsze. Okazało się to jednak możliwe po przeprowadzeniu specjalnej gry, w której uczestnicy zostali podzieleni na podgrupy mające naturalną tendencję do rywalizacji ze sobą. W sumie jednak gra była tak skonstruowana, że kiedy poszczególne grupy w miejsce rywalizacji zaczęły ze sobą współpracować, to wszyscy zyskiwali o wiele więcej.

Otworzyło to oczy osobom przeciwstawiającym polski interes wspólnym interesom Europy, że dobra współpraca z szerszą wspólnotą może przynieść także wiele dobra. Skonstatowano, że wynik gry obrazuje jedną z tez Katolickiej Nauki Społecznej, która stwierdza, że „dobro wspólne powinno zajmować wyższe miejsce od dobra partykularnego”.

Na zakończenie Przemysław Fenrych wśród wniosków przedstawił potrzebę uczenia się dialogu, który – jak podkreślił – jest jedyną metodą rozmowy, jaka może przynieść owoce. Ale zaznaczył jednocześnie, że trzeba uczyć się w rozmawiać w taki sposób, żeby nie zagubić własnej tożsamości. Dialog powinien prowadzić więc nie tyle do kompromisu, co do konsensusu, jaki satysfakcjonować będzie obie strony.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.