Drukuj Powrót do artykułu

Modlitwa „Jezu, Ty się tym zajmij!” to nie żadna spychologia

18.03.2018 , rk / mz, Oświęcim Ⓒ ℗

Sample Fot. materiały prasowe

„To nie żadna spychologia. Nie chodzi o to, żeby siąść w fotelu, a Jezus miałby za nas wszystko robić” – mówiła o znanej modlitwie, a także o wielkiej miłości ks. Dolindo Ruotolo do Jezusa, Jego Kościoła i kapłanów, Joanna Bątkiewicz-Brożek. Jest ona autorką pierwszej polskiej biografii kapłana z Neapolu, której promocja odbyła się 17 marca w salezjańskim sanktuarium w Oświęcimiu. Dziennikarka i tłumaczka była gościem specjalnym kolejnego spotkania w ramach projektu adresowanego głównie do młodzieży „Oświęcimskie Spotkania dla Ducha Wzrastania”.

Autorka biografii przyznała, że historia skromnego kapłana z Neapolu, który przez ponad 20 lat miał zakaz odprawiania Eucharystii, zrobiła na niej potężne wrażenie i osobiście dotknęła. „Dla mnie to jedna z najbardziej wstrząsających historii Kościoła XX wieku. Ona wciąż działa w moim sercu. Nie wymyśliłabym sobie tego, co się dziś dzieje wokół ks. Dolindo, że będę gdzieś jeździć, opowiadać o tym kapłanie. Pan Bóg ma pomysł na nasze życie, tylko trzeba Mu pozwolić, żeby zaczął działać” – dodała.

Przywołała najbardziej znaną sentencję ks. Dolindo i jednocześnie propagowany przez niego akt zawierzenia, napisany 6 października 1940 roku: „Jezu, Ty się tym zajmij”. Duchowny pisał wówczas list do jednej ze swoich duchowych córek i poczuł przymus przekazania tych słów Jezusa.

„To nie żadna spychologia. Nie chodzi o to, żeby siąść w fotelu, a Jezus miałby za nas wszystko robić. To w ogóle nie oto chodzi” – zastrzegła prelegentka. Przytoczyła jednocześnie szczegóły niezwykłego życia włoskiego mistyka, do którego odsyłał licznych penitentów, proszących o pomoc duchową, żyjący w tym samym czasie o. Pio.

„To krótki akt zawierzenia, ale jak wielu podkreśla, bardzo dobry na dzisiejsze czasy. To taka bardzo skondensowana duchowość. Najważniejsze jest, by dopuścić i pokochać wolę Bożą. Ks. Dolindo pokazał to całym swoim życiem” – zauważyła pisarka, zaznaczając, że bohater jej biografii przyjmował wszystko, co się działo w jego pełnym cierpienia życiu, bo wierzył, że Pan Bóg go prowadził.

Autorka bestsellerowej książki zapewniła, że jeśli pozwolimy Bogu, żeby wszedł do naszego życia i powiemy Mu z całego serca: „Jezu, Ty się tym zajmij!”, rzeczywistość wokół nas zacznie się zmieniać.

„W tym wszystkim chodzi o to, i tak to ks. Dolindo widział, by dać się wziąć Jezusowi za rękę. Bo Pan Bóg, niczym z lotu ptaka, dostrzega rzeczy, których my nie widzimy” – podkreśliła i zauważyła, że prawie czterostronicowy akt zawierzenia ks. Dolindo to „w pigułce niemal skondensowany Dzienniczek s. Faustyny”.

„Moja 11-letnia córka pięknie to pogodziła: Jezu ufam Tobie, więc Ty się tym zajmij” – zauważyła. Przyznała, że akt zawierzenia ks. Dolindo, który zachęca, by dać się ponieść przez łaskę Chrystusa, zrobił na niej ogromne wrażenie.
Przypomniała, że na grobie w neapolitańskim kościele pw. Matki Bożej z Lourdes i św. Józefa, gdzie pochowany jest ks. Dolindo, widnieją słowa z testamentu duchowego tego kapłana: „Kiedy tu przyjdziesz, zapukaj. Nawet zza grobu odpowiem: ufaj Bogu!”. „To tak bardzo ważne zaprosić Jezusa do serca, pozwolić Mu wejść w nasze sprawy. On szanuje naszą wolność, dlatego chce tego zaproszenia” – wyjaśniła pisarka.

Zdaniem dziennikarki, modlitwa ks. Dolindo to znakomity program duszpasterski. Przyznała, że od czasu publikacji jej książki napłynęło dużo świadectw tego, jak działa Bóg i zmienia życie ludzi, którzy zdecydowali się Mu bezgranicznie zaufać, kierując się słowami aktu zawierzenia „Jezu, Ty się tym zajmij!”. Zaznaczyła, że relacje te pochodzą m.in. od księży, którzy myśleli o odejściu z kapłaństwa, oraz małżeństw, które były na krawędzi rozpadu.

Bątkiewicz-Brożek wspominała też m.in. o niesłychanej pokorze ks. Dolindo, jego miłości do Kościoła i kapłanów, umiłowaniu Jezusa eucharystycznego, a także o komentarzach do Biblii, jakie napisał w ciągu życia. Opowiedziała, jak rzesze Polaków pielgrzymują do grobu o. Dolindo oraz o wielkim wrażeniu, jakie przesłanie tego kapłana wywarło na papieskim jałmużniku, abp. Konradzie Krajewskim.

„Oświęcimskie Spotkania dla Ducha Wzrastania” mają być formą kontynuacji Światowych Dni Młodzieży. Udział w nich bierze schola Fausystem, kierowana przez muzyka Piotra Mireckiego. Nad doborem zapraszanych gości czuwa m.in. dyrektor Salezjańskiego Oratorium św. Jana Bosko w Oświęcimiu, ks. Andrzej Policht SDB.

Ks. Dolindo Ruotolo urodził się 6 października 1882 r. w Neapolu. Po święceniach kapłańskich w 1905 r. pracował m.in. w seminarium duchownym. Kilkakrotnie stawał przed Świętym Oficjum, podejrzewany m.in. o poglądy modernistyczne. Był zawieszany w obowiązkach kapłańskich. Dopiero w 1937 r. ostatecznie wrócił do posługi kapłańskiej w Neapolu. Zmarł 19 listopada 1970 r. Pozostawił po sobie komentarze biblijne, liczne dzieła teologiczne, mistyczne i ascetyczne oraz listy i zapiski autobiograficzne. W 1997 r. rozpoczął się jego proces beatyfikacyjny.

Wersja do druku

Przeczytaj także

17 marca 2018 13:34

Polscy biskupi ws. weryfikacji materii Eucharystii

Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.