Drukuj Powrót do artykułu

Kanclerz Niemiec odebrała Lampę Pokoju św. Franciszka

13.05.2018 , vaticannews.va / mip, Asyż Ⓒ ℗

Sample Fot. AP Photo / Alessandra Tarantino

Kanclerz Niemiec odebrała Lampę Pokoju św. Franciszka. Wręczył ją jej prezydent Kolumbii, który otrzymał ją przed rokiem. Miejscowi franciszkanie podkreślają, że w ten sposób z Asyżu popłynęło przesłanie, iż Północ i Południe potrafią i chcą ze sobą rozmawiać i wspólnie działać na rzecz budowania pokoju i wykorzenienia światowego ubóstwa.

„Przyjęcie tej lampy jest dla mnie zobowiązaniem do większego zaangażowania na rzecz budowania światowego pokoju, który, jak niestety widzimy, nie jest czymś oczywistym. Trzeba w tym kierunku bardziej zdecydowanych działań ze strony światowych polityków, którzy niestety zbyt często zapominają o cierpiących ludziach” – mówiła kanclerz Angela Merkel po odebraniu nagrody. Powiedziała, że postawi lampę na swym biurku, by – jak jej życzył prezydent Juan Manuel Santos – blaskiem płynącym z grobu Biedaczyny z Asyżu oświetlała wszelkie decyzje polityczne, jakie będzie podejmowała na rzecz ludzkości.

Kustosz Świętego Konwentu w Asyżu podkreślił, że ta nagroda jest wezwaniem do większego poszukiwania dobra wspólnego. „Nasz świat potrzebuje perspektywy jedności i prawdziwego rozwoju. Apelujemy, by zjednoczyła Pani ludzi i rządy zdolne zrezygnować ze swoich partykularnych interesów i przywilejów, po to by zacząć budować prawdziwą jedność i pokój, którego świat jest dziś tak bardzo spragniony” – mówił o. Mauro Gambetti.

Przyznanie tej nagrody nie jest pustym gestem, dla wielu wręcz niezrozumiałym. Chcemy by wraz z lampą św. Franciszka popłynęło w świat przesłanie, że choć nieraz trudno jest rozmawiać, to dialog jest jedynym możliwym sposobem budowania światowego pokoju – mówi o. Enzo Fortunato.

– Asyż powinien być punktem wyjścia do ważnych i odpowiedzialnych decyzji. Angela Merkel reprezentuje w tej chwili Europę Północną, tę najbardziej rozwiniętą i uprzemysłowioną część świata, zdolną do integracji. Jest więc osobą bardzo znaczącą na międzynarodowej szachownicy – mówi Radiu Watykańskiemu o. Enzo Fortunato.

– Z kolei prezydent Santos reprezentuje świat odrzucony. Jest laureatem pokojowej Nagrody Nobla. Mimo wielu trudności udało mu się wypracować w Kolumbii bardzo ważne porozumienie pokojowe między rebeliantami FARC i siłami rządowymi. Porozumienie, które sprawia, że jest coraz mniej ofiar, które wnosi pojednanie. Reprezentuje też najbiedniejszą część świata – Amerykę Łacińską. Pomyślny choćby o dramacie Wenezueli. Także on ma wielką rolę do odegrania na tej światowej szachownicy. Chcemy, aby z Asyżu popłynęło wezwanie: uczmy się wrażliwości na ostatnich, na potrzebujących. Jest to możliwe, jeśli jest chęć współpracy i determinacja, by tego dokonać.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.