Drukuj Powrót do artykułu

Kard. Müller: spycha się na margines nauczanie św. Jana Pawła II

09 lipca 2019 | 06:10 | vaticannews.va / hsz | Watykan Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Youtube / BP KEP

Liderzy Kościoła w Niemczech nie uświadamiają sobie realnych problemów. Mówią o moralności seksualnej, celibacie i kapłaństwie kobiet. Kryzys chrześcijaństwa w świecie zachodnim ma tymczasem inne podłoże, jest kryzysem wiary i duchowego przywództwa. Wskazuje na to kard. Gerhard Müller w obszernym wywiadzie dla „National Catholic Register”.

Odnosząc się do sytuacji w swej ojczyźnie, zauważa on, że biskupi za mało zajmują się tym, co stanowi o istocie problemu. Nie mówią o wierze, Panu Bogu, sakramentach. Nie potrafią dotrzeć z Ewangelią do ludzi.

Zdaniem kard. Müllera nie wyciąga się też wniosków z upadku protestantyzmu w Europie. Protestanci mają wszystko, czego domagają się reformatorzy Kościoła katolickiego: żonatych pastorów, zalegalizowane związki homoseksualne, a tymczasem ich sytuacja jest gorsza niż katolików.

Dla niemieckiego purpurata niepokojący jest również fakt, że wśród samozwańczych reformatorów mało jest ludzi, z których emanuje świętość życia, gotowość do poświęceń i pełnej uległości względem Chrystusa i Kościoła. Tymczasem prawdziwa reforma Kościoła polega na jego odnowie w Chrystusie i apostolskiej gorliwości o wieczne zbawienie człowieka.

Kard. Müller przyznał też, że w ostatnich latach spycha się na margines nauczanie św. Jana Pawła II. Panuje bowiem błędne przekonanie, że zarówno Jan Paweł II, jak i Benedykt XVI zablokowali posoborowe reformy, a teraz tę blokadę trzeba przełamać i wszystko zacząć od nowa.

Były prefekt Kongregacji Nauki Wiary nie jest też zadowolony z wpływu, jakie niemieckie środowiska wywierają na Synod o Amazonii, bo Kościół w Niemczech nie jest wzorem, sam podupada. Jego zdaniem związek mającego się odbyć w tym roku zgromadzenia Synodu Biskupów i niemieckiej „drogi synodalnej” jest oczywisty. Również dokument roboczy Synodu został napisany przez ludzi wywodzących się z Niemiec. Ma on bardzo europejską perspektywę i jest projekcją europejskiej myśli teologicznej na ludy Amazonii. W niektórych punktach, na przykład w samym pojmowaniu religii, jest on sprzeczny z katolicką teologią i musi zostać skorygowany.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.