Drukuj Powrót do artykułu

Kard. Nycz: Św. Andrzej Bobola szedł do chorych nie myśląc czy się zarazi

17 maja 2020 | 05:00 | ar / hsz | Warszawa Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. YouTube/Archidiecezja Warszawska

Św. Andrzej Bobola szedł do chorych w epidemii nie myśląc o tym czy się zarazi. Ten czas sprawdza odwagę, sprawdza męstwo – powiedział kard. Nycz. Metropolita warszawski przewodniczył głównym obchodom ku czci św. Andrzeja Boboli – patrona Polski i metropolii warszawskiej w sanktuarium św. Andrzeja Boboli na Mokotowie.

Tegoroczna uroczystość św. Andrzeja Boboli przypadła w czasie pandemii koronawirusa. Ze względu na rozporządzenia rządu w Sanktuarium mogło przebywać maksymalnie 65 osób, dlatego we Mszy św. wzięły udział osoby z zaproszeniami. Uroczystość była transmitowana w na YouTubie i stronie Archidiecezji Warszawskiej.

Kard. Nycz zauważył, że św. Andrzej Bobola był duchownym, któremu realia epidemii nie były obce, ponieważ sam z odwagą szedł do ludzi chorych, narażając własne życie. – Taka jest misja kapłana, ale i drugiego człowieka, w trudnym czasie – zaznaczył. Dodał, że dziś szczególnie potrzebne jest orędownictwo tego patrona, a także wsłuchanie się w Słowo Boże.

– Pan Bóg mówi nam dziś przede wszystkim o jedności. Jako wzór stawia Trójcę Świętą, niedościgły wzór naszej jedności z Bogiem i niedościgniony wzór naszej jedności między ludźmi – wyjaśnił metropolita warszawski. Zdaniem kard. Nycza, „brak mądrej jedności” jest widoczny w Kościele, w Ojczyźnie, w Europie i na całym świecie, także w czasie pandemii. Jak zauważył, historia pokazuje, że w obliczu tragedii i wielkiego zagrożenia ludzie zawsze potrafili się jednoczyć. – Problem polega na tym by mobilizacja jedności nie trwała tylko w czasie zagrożenia, ale by wytrwała – podkreślił kapłan. Dodał, że trudne momenty życia ujawniają także ludzkie słabości, a w takich okolicznościach zaczyna działać szatan. – Ujawnią się wszelkie pęknięcia między człowiekiem i Bogiem, ale i między ludźmi – przestrzegł.

Metropolita warszawski podkreślił, że wszyscy powinni dbać o chorych i starszych. – Musimy upominać się o służbę zdrowia, dziękując służbie zdrowia za ich ciężką i trudną pracę. Chronić ich przed wszelkim ostracyzmem – zaznaczył. Hierarcha zauważył, że niektórzy pracownicy medyczni są źle traktowani, ze strachu przed przenoszeniem wirusa. – Tu sprawdza się nasze chrześcijaństwo, kim jesteśmy i jacy jesteśmy – powiedział.

Kardynał Nycz podkreślił, że św. Andrzej Bobola zabiegał i troszczył się o jedność międzyludzką aż do śmierci. – Św. Andrzej Bobola szedł do chorych w epidemii nie myśląc o tym czy się zarazi. Ten czas sprawdza odwagę, sprawdza męstwo. To jest postawa heroiczna i oczywiście nie można wymagać heroizmu od wszystkich, ale szanujmy to poświęcenie setek lekarzy – zaapelował.

Hierarcha wspomniał, że należy wrócić do modlitwy z wieczernika – „Ojcze spraw abyśmy byli jedno” ale także „spraw abyśmy byli jedno i solidarni przy ludziach potrzebujących i chorych, byśmy w trudnych czasach pomagali jeszcze bardziej, by jeszcze bardziej sprawdzała się nasza miłość chrześcijańska, która jest podstawą wyznawania naszej wiary życia według Ewangelii, która jest Ewangelią miłości – powiedział.

Kapłan przypomniał, że św. Andrzej Bobola od początku życia dążył do uczynienia Matki Bożej Królową Polski i doczekał się „Ślubów Lwowskich”, w których to się stało. Dodał, że później z tego dorobku czerpał kard. Wyszyński, planując „Śluby Jasnogórskie”. – Czekamy na jego beatyfikację, wierzymy, że będzie najszybciej jak można to uczynić, wierzymy, że obaj patrzą z nieba na nasze zmagania, dlatego przez wstawiennictwo św. Andrzeja Boboli módlmy się o ustanie pandemii i o rychłą beatyfikację kard. Wyszyńskiego – zakończył kard. Nycz.

Św. Andrzej Bobola urodził się 30 listopada 1591 roku w Strachocinie koło Sanoka. Pochodził ze szlacheckiej rodziny. Wstąpił do jezuitów, w 1622 roku przyjął święcenia kapłańskie. Pracował jako kaznodzieja, spowiednik, wychowawca młodzieży w Wilnie, Połocku, Warszawie, Łomży, Pińsku. Podejmował szczególne wysiłki na rzecz pojednania prawosławnych z katolikami. Jego gorliwość przyniosła mu określenie „łowcy dusz – duszochwata”. Budziła jednak niechęć wśród wielu ortodoksów. W czasie wojen kozackich przerodziła się w nienawiść i miała tragiczny finał. W maju 1657 roku Kozacy napadli na Janów Poleski i dokonali rzezi wśród katolików i Żydów. Andrzeja Bobolę pochwycili w pobliskiej wiosce. Został bestialsko okaleczony, a następnie zamordowany.

Św. Andrzej Bobola został kanonizowany w 1938 r. przez Piusa XI a w 2002 r. został ogłoszony patronem Polski. W 2007 r. Episkopat nadał kościołowi, w którym znajdują się jego relikwie, tytuł sanktuarium narodowego. Oficjalne ogłoszenie tego tytułu miało miejsce 16 maja 2008 r. podczas uroczystości ku czci świętego.

Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.