Drukuj Powrót do artykułu

Kard. Raï: ONZ straciła swą rację bytu

16.04.2018 , vaticannews.va / pz, Bejrut Ⓒ ℗

Sample Fot. Salve TV

To co się dzieje obecnie na Bliskim Wschodzie dobitnie pokazuje, że Organizacja Narodów Zjednoczonych straciła swą rację bytu, a co za tym idzie sensowność dalszego istnienia. Wskazuje na to maronicki patriarcha Libanu. Zauważa on, że ONZ stała się narzędziem w rękach wielkich mocarstw przykrywających jej decyzjami swe brudne interesy.

Cały czas odwołujemy się do sumień polityków i apelujemy o polityczne i dyplomatyczne rozwiązanie konfliktu. Powtarzamy, że nie zgadzamy się z tym, co się dzieje w Syrii. Będziemy to mówić, nawet jeśli nie chcą nas słuchać – podkreśla kard. Bechara Butros Raï zauważając, że niekończący się dramat Bliskiego Wschodu pokazuje, iż w końcu należy położyć kres cierpieniu milionów niewinnych ludzi.

„Niestety żadne z wielkich światowych potęg i ich popleczników nie mówi o pokoju. Oni wszyscy są spragnieni wojny. Warto pamiętać o tym, co mówił papież Franciszek. Tutaj chodzi o handel bronią. Wojny są w interesie producentów, bo tylko wtedy mogą sprzedawać broń. I to jest kluczowy punkt – mówi Radiu Watykańskiemu kard. Raï.

– Tu nie chodzi o przeprowadzenie demokratycznych reform w Syrii. By do nich doszło, nie trzeba przecież wyniszczać całego kraju. By zmienić prezydenta, nie potrzeba rujnować Syrii i zmuszać do ucieczki 7 mln jej mieszkańców. Niestety sumienie świata umarło. To wszystko, co dzieje się na naszych oczach, to tylko i wyłącznie międzynarodowe interesy. Naszym obowiązkiem jest nieustanne mówienie NIE wojnie. Przypominanie, że ci, co walczą nie mają racji i w żadnej mierze nie mogą usprawiedliwić prowadzonej wojny. Ta wojna nie ma najmniejszego sensu”.

Maronicki patriarcha wskazuje na bałamutność tłumaczeń, jakoby obecna wojna miała na celu zaprowadzenie demokracji w Syrii. Przypomina, że już wcześniej tę samą wymówkę zastosowano w Iraku. „Jeśli światowe potęgi chcą demokracji, to najpierw same muszą zacząć ją wprowadźcie w życie. Jeśli chcą wiedzieć, jaki los czeka Asada powinny wysłuchać Syryjczyków i zobaczyć czego oni sami chcą” – podkreśla kard. Raï.

Wskazuje, że obce potęgi nie mają prawa decydować o tym, kto będzie prezydentem w Iraku, Syrii czy Libanie. „Jeśli chcecie zaprowadzać demokrację, pozwólcie narodom decydować o swojej przyszłości i zamiast siły oręża postawcie na język pokoju” – apeluje kard. Raï do wszystkich stron zaangażowanych w konflikt w Syrii.

Wersja do druku

Przeczytaj także

15 kwietnia 2018 10:08

Cyryl dzwonił do papieża w sprawie sytuacji w Syrii

Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.