Drukuj Powrót do artykułu

Kiko Argüello: Droga Neokatechumenalna narzędziem nowej ewangelizacji

31 lipca 2008 | 18:09 | pb [KAI/Zenit]//po Ⓒ Ⓟ

Droga Neokatechumenalna to ofiarowane biskupom narzędzie nowej ewangelizacji– mówi Kiko (Francisco Gómez) Argüello. W wywiadzie udzielonym agencji Zenit inicjator Drogi podkreślił, że niedawne, ostateczne zatwierdzenie jej statutów oznacza, iż lata „cierpień, prześladowań i procesów” przyniosły owoce.

Argüello wyraził przekonanie, że Droga nie jest projektem ludzkim, lecz została wzbudzona przez Boga, by wprowadzić Sobór Watykański II w życie parafii. Daje ona m.in. „klucz hermeneutyczny” do interpretacji Pisma Świętego, który pozwala ponownie odkryć Stary Testament w łączności z Nowym.

Pytany dlaczego katechezy chrzcielne stały się dla Drogi kluczem do ewangelizacji współczesnego człowieka, Argüello wyjaśnił, że chrzest otwiera nam drzwi do Kościoła i uczestnictwa w Boskiej naturze. Konieczne jest więc głoszenie kerygmatu o śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa, o śmierci starego człowieka i jego zmartwychwstaniu do nowego życia, co wspaniale wyrażała pierwsza forma udzielania chrztu – przez zanurzenie.

Argüello przyznał, że ponowne odkrycie znaczenie sakramentu chrztu jest odpowiedzią na sekularyzację. – Tylko Chrystus może wyzwolić człowieka, sprawić, by mógł kochać innych, by miał udział w Jego Boskiej naturze. To coś wspaniałego, co zmienia życie człowieka. Trzeba o tym mówić całemu światu, trzeba go reewangelizować – zapewnił inicjator Drogi.

Powołując się na Jana Pawła II wskazał, że „nowa ewangelizacja potrzebuje nowych metod, nowych treści i właśnie to Bóg wzbudził poprzez Drogę. Teraz, gdy statuty zostały zatwierdzone, możemy ofiarować Drogę biskupom i całemu Kościołowi, aby przyspieszyć nową ewangelizację”.

Pytany o specyficzną formę prawną Drogi, która nie jest – jak inne ruchy kościelne – stowarzyszeniem wiernych, Argüello wyjaśnił, że przyznano jej „publiczną osobowość prawną”, co oznacza, iż działa ona „w imieniu Kościoła”. Przyjęto jednak formę „fundacji dóbr duchowych”.

Dotychczas fundacje były tworzone na bazie dóbr materialnych. Tymczasem Droga „zarządza dobrem Kościoła, jakim jest katechumenat dorosłych, zgodnie z etapami wyznaczonymi przez jej inicjatorów”. Nie posiada żadnych dóbr materialnych, lecz jej intinerarium katechez stanowi narzędzie, ofiarowane biskupowi – mającemu pełnię władzy w zakresie inicjacji chrześcijańskiej – w celu „ewangelizacji tych, którzy są daleko od Kościoła”.

Odnosząc się do elementów, które Droga wprowadziła do liturgii Mszy św., takich jak znak pokoju przed liturgią eucharystyczną, inny sposób przyjmowania Komunii św. czy sprawowanie Mszy w nocy, Argüello zaznaczył, że nie są to żadne nowości, tylko powrót do „starożytnej tradycji”, który ma na celu pomóc ludziom w ponownym odkryciu wiary.

Na zarzut zaś, że „wspólnoty Drogi żyją na marginesie parafii”, jej inicjator odpowiedział, iż „jest dokładnie na odwrót”, gdyż Droga „rodzi się w parafii, żyje w niej i jej służy”. Ujawnił, że w zatwierdzonych statutach jest zapis, iż „Msze sprawowane przez wspólnoty neokatechumenalne stanowią część duszpasterstwa liturgicznego parafii i są otwarte dla każdego, kto chciałby w nich uczestniczyć”. Bronił zarazem przeżywania wiary w małych grupach, w których człowiek, często żyjący samotnie, modli się z ludźmi, których zna, którzy sobie pomagają, także finansowo itp. – Jak w czasach pierwszych chrześcijan, potrzebne jest świadectwo wzajemnej miłości – stwierdził Argüello.

Pytany, dlaczego Droga korzysta z obrazów religijnych wzorowanych na ikonach chrześcijańskiego Wschodu, Argüello podkreślił, że Kościół powinien „zastanowić się nad estetyką, z jaką zamierza ewangelizować świat”, gdyż obecnie buduje się świątynie, które z estetycznego punktu widzenia nic nie znaczą. Kościół katolicki przeżywa „to samo zagubienie kulturowe, co cała sztuka zachodnia”. Tymczasem do epoki renesansu estetyka Kościoła wschodniego i zachodniego była wspólna. Od czasu Giotta sztuka zachodnia zagubiła swe kanony, które zachował Kościół wschodni. Droga zaś przejęła ten typ sztuki, której cel jest nie tylko estetyczny, ale i ewangelizacyjny.

Argüello wyjaśnił też, że tworzone przez Drogę misyjne seminaria „Redemptoris Mater” są seminariami diecezjalnymi, zależnymi od biskupa, z tą różnicą, że ich absolwenci mogą być posłani w jakiekolwiek miejsce na świecie. Powołał się na słowa nieżyjącego już arcybiskupa Madrytu kard. Angela Suquía Goicoechea, że diecezja powinna oddychać „dwoma płucami: jednym diecezjalnym, a drugim dla świata”. Zapewnił również, że Droga nie ma „żadnej władzy nad duchownymi”.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.