Drukuj Powrót do artykułu

Konflikt w Republice Środkowoafrykańskiej nie ma podłoża religijnego

13 czerwca 2014 | 14:43 | kg (KAI) / br Ⓒ Ⓟ

Trwający już prawie dwa lata krwawy konflikt zbrojny w Republice Środkowoafrykańskiej nie ma podłoża religijnego, chociaż jego stronami są muzułmanie i chrześcijanie – powiedział metropolita Bangi abp Dieudonné Nzapalainga. 13 czerwca spotkał się on w Warszawie z dziennikarzami, którym przedstawił tło i obecną sytuację w swoim kraju.

Przypomniał, że w tym środkowoafrykańskim państwie o powierzchni prawie dwukrotnie większej od Polski, ale zamieszkanym tylko przez ok. 4,5 mln ludzi, na początku grudnia 2012 wybuchły krwawe walki, wywołane przez zbrojne ugrupowanie islamskie Seleka. Już w 5 dni później arcybiskup spotkał się z miejscowym pastorem protestanckim i imamem, aby wspólnie zaprotestować przeciw przemocy i zaapelować o natychmiastowe zaprzestanie walk. Jednocześnie wszyscy trzej przywódcy religijni podkreślili z całą mocą, że konflikt nie ma podłoża religijnego, ale stoją za nim wyłącznie interesy polityczne i gospodarcze napastników.

Arcybiskup, który od czerwca ub.r. jest także przewodniczącym Środkowoafrykańskiej Konferencji Biskupiej (CECA), zwrócił uwagę, że 80 proc. mieszkańców jego kraju to chrześcijanie – protestanci i katolicy – a tylko niespełna 20 proc. wyznaje islam, przy czym 80 proc. spośród nich to przybysze z zewnątrz, głównie z Czadu. I to właśnie oni stanowili główną siłę Seleki – dodał 47-letni hierarcha.

Gdy walki szybko się rozszerzały, a metody stosowane przez terrorystów stawały się coraz okrutniejsze i zwiększał się chaos w państwie, młodzi ludzie, w większości chrześcijanie, zaczęli się bronić. Sprzymierzyli się w tym celu z organizacją Antybalaka, powstałą jeszcze na początku lat
dziewięćdziesiątych, aby walczyć z plemionami pasterskimi dążącymi za wszelką cenę do zdobycia wody dla swoich stad. Głównym powodem uaktywnienia się – w nowej rzeczywistości – Anty-Balaki była nie tylko chęć obrony, ale także walka z Seleką i szukanie odwetu na jej członkach za popełnione przez nich zbrodnie.

Zdaniem gościa z RŚA w jego kraju panuje tak wielka wrogość i nienawiść do Seleki, że „wszyscy chcą ją zniszczyć”. Z drugiej strony w chwili obecnej władza państwowa jest słaba i w praktyce nie panuje nad sytuacją, co jeszcze bardziej sprzyja walkom i terrorowi. Wszystkie strony tego konfliktu usiłują wykorzystać obecną sytuację do osiągnięcia własnych celów politycznych i gospodarczych – stwierdził z ubolewaniem abp Nzapalainga. Zaznaczył, że chodzi przede wszystkim o dostęp i kontrolę nad bogactwami naturalnymi tego kraju, zwłaszcza nad diamentami.

Mówiąc o wpływach zewnętrznych na obecny konflikt, przewodniczący CECA wyjaśnił, że wydobywane w republice diamenty są eksportowane przez Sudan do Arabii Saudyjskiej i co najmniej te dwa kraje nie są zainteresowane zakończeniem konfliktu w RŚA.

Obecny na spotkaniu dyrektor polskiej sekcji organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie, która zaprosiła arcybiskupa do naszego kraju – ks. Waldemar Cisło oznajmił, że instytucja ta od dawna pomaga materialnie Republice Środkowoafrykańskiej i np. w ub.r. wartość tej pomocy wyniosła 400 tys. euro. Podkreślił, że kraj ten najbardziej potrzebuje obecnie wsparcia w zakresie lekarstw i pomocy szkolnych dla dzieci.

Gość z Afryki zauważył, że potrzebni są przede wszystkim ludzie, zwłaszcza wojskowi, którzy byliby w stanie rozdzielić zwaśnione strony i przywrócić pokój. „Już sama obecność żołnierzy zagranicznych budzi szacunek i daje poczucie bezpieczeństwa” – zapewnił hierarcha. Podziękował władzom polskim za gotowość wysłania do RŚA oddziału żołnierzy, którzy – jak zaznaczył – mogą uratować wiele istnień ludzkich.

Ważna jest także pomoc w zakresie szkolnictwa, aby dzieci mogły się uczyć i symbolicznie zamienić karabiny na pióra i zeszyty oraz wsparcie finansowe, zwłaszcza w kontekście zbliżającej się pory siewów. „Wystarczy 10 euro dla jednej rodziny, aby mogła ona zdobyć ziarno i obsiać swe pola” – dodał arcybiskup Bangui. Na zakończenie podkreślił, że najważniejsze jest „rozbrojenie serc i dusz”.

Abp Dieudonné Nzapalainga urodził się 14 marca 1967 w miejscowości Mbomou na terenie diecezji Bangassou (płd.-wsch. część RŚA). Studiował w swoim kraju oraz w Kamerunie i Gabonie. W 1997 złożył śluby zakonne w Zgromadzeniu Ducha Świętego (duchaczy), w którym 9 sierpnia 1998 przyjął święcenia kapłańskie. Był m.in. przełożonym regionalnym swego zgromadzenia w swoim kraju.

26 maja 2009 Benedykt XVI mianował go administratorem apostolskim stolicy kraju – Bangi, a w 3 lata później – 14 maja 2012 czwartym z kolei arcybiskupem tego miasta (sakrę biskup-nominat przyjął 22 lipca tegoż roku). 29 czerwca ub.r. otrzymał w Rzymie paliusz z rąk papieża Franciszka. W tym samym czasie został przewodniczącym episkopatu swego kraju.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.