Bądź na bieżąco!

Otrzymuj najnowsze informacje wybrane specjalnie dla Ciebie.

Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej. Szczegóły na stronie www.kai.plX
Drukuj Powrót do artykułu

Dlaczego Polska powinna wypowiedzieć Konwencję Stambulską?

30.09.2017 , Warszawa / mp / wer Ⓒ ℗

Sample Fot. Jelleke Vanooteghem / unsplash.com

Polska powinna wypowiedzieć antyrodzinną, genderową Konwencję Stambulską i w to miejsce zaproponować przyjęcie międzynarodowej Konwencji Praw Rodziny – tłumaczyli w piątek w Warszawie europoseł Marek Jurek, prof. Aleksander Stępkowski i dr Joanna Banasiuk. Lider Prawicy Rzeczypospolitej podkreślił, że naturalnymi sojusznikami Polski w zakresie obrony praw rodziny są kraje Europy środkowej, leżące w pasie od Cypru po Łotwę, z których żaden – poza Polską – nie ratyfikował tej konwencji.

Niebezpieczeństwom, jakie wynikają z ratyfikowanej przez poprzedni parlament Konwencji Stambulskiej, poświęcone było seminarium pt. „Przeciw przemocy czy przeciw rodzinie. Dlaczego Polska winna wypowiedzieć Konwencję Stambulską?” – zorganizowane 29 września w warszawskim biurze Parlamentu Europejskiego.

Jurek: Polska winna wypowiedzieć Konwencję!

Europoseł Marek Jurek przypomniał, że Konwencja Stambulska z 2011 r. w sprawie zapobiegania i zwalczania przemocy wobec kobiet i przemocy domowe, a ratyfikowana przez Polskę w lutym 2015 r. budziła ostre sprzeciwy nawet w gabinecie Donalda Tuska, np. ze strony ówczesnego ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina, nie mówiąc o solidarnym sprzeciwie opozycji z PiS na czele.

Lider Prawicy Rzeczypospolitej dodał, że naturalnym następstwem zmiany władzy, jaka nastąpiła w Polsce jesienią 2015 r., powinno być odrzucenie dokumentu poprzez wypowiedzenie jego ratyfikacji. Jego zdaniem, „Konwencja Stambulska to po prostu konwencja genderowa, zakładająca użycie władzy i przymusu w walce ze „stereotypowymi rolami mężczyzny i kobiety”.

Jurek podkreślił, że Konwencja Stambulska staje się tym bardziej niebezpieczna obecnie, kiedy jej intencje odsłoniła w pełni ratyfikacyjna rezolucja Parlamentu Europejskiego z 12 września br. Wyjaśnił, że ratyfikacja konwencji przez Unię Europejską wyposaża ją w nowe elementy nadzoru nad państwami, gdyż – jako strona konwencji – będzie mogła się do niej odwoływać „egzaminując” państwa z wykonywania jej dyspozycji. A konkretnie art. 12/1 konwencji zobowiązuje państwa do użycia „koniecznych środków”, łącznie z „wykorzenianiem tradycji”, aby wprowadzać zamierzone zmiany społeczne i kulturowe w zakresie postrzegania płci.

Czytaj także: Najwyższy czas na wypowiedzenie genderowej Konwencji Stambulskiej!

Wykazał również niebezpieczeństwa wynikające art. 14 konwencji, który zobowiązuje do wykonywania jej założeń na terenie szkół. – Dotąd UE nie miała w tym zakresie żadnych kompetencji, a teraz może się zaangażować. Może nadzorować czy szkoły ją realizują, a konkretnie czy uczy się dzieci niestereotypowych ról społeczno-kulturowych – wyjaśnił europoseł. „Jest to więc atak na naturalny ustrój rodziny” – skonstatował.

Europoseł wyjaśnił ponadto, że autorzy konwencji przewidzieli jaki opór może ona wywoływać, zatem wyposażyli ją w dodatkowe instrumenty prawne, które będą to uniemożliwiać. Dlatego istnieje tam zapis (art. 4/4), który z góry usprawiedliwia przymus i ograniczenia wolności, gdyż oświadcza, że działania podejmowane w jej imię „nie stanowią dyskryminacji”.

Konwencję – jak podkreślił Marek JurekPolska powinna wypowiedzieć tym bardziej, że ratyfikacyjna rezolucja Parlamentu Europejskiego z 12 września br. (w pp. 3-4) wzywa wszystkie państwa UE (więc również Polskę) do legalizacji tzw. aborcji i uznaje ochronę życia dzieci nienarodzonych za „formę przemocy wobec kobiet i dziewcząt”.

Przypomniał dalej, że Konwencji Stambulskiej nie ratyfikowała większość państw UE, nawet Niemcy i Wielka Brytania. – Ale dla nas szczególnie istotne znaczenie ma fakt, że nie ratyfikowały jej środkowoeuropejskie państwa broniące wciąż praw rodziny: od Cypru po Łotwę, m. in. Węgry, Litwa, Łotwa czy Chorwacja – dodał i podkreślił, że nadal powinniśmy je podtrzymywać w sprzeciwie wobec niej.

Poinformował, że zaapelował już do polskiego rządu, aby podjąć prace nad wypowiedzeniem Konwencji Stambulskiej oraz by zawiadomić inne państwa, że Polska będzie ją wypowiadać. A chodzi szczególnie o te, które ze strony UE mogą być poddawane presji, aby konwencję ratyfikować.

Banasiuk: Polityka genderowa rodzi najwięcej przemocy

Dr Joanna Banasiuk z Ordo Iuris wskazała, że nie ma żadnego uzasadnienia do wprowadzania w Polsce zapisów Konwencji Stambulskiej, gdyż system ochrony kobiet przed przemocą jaki mamy, jest jednym z najbardziej skutecznych w Europie. Przytoczyła badania Agencji Praw Podstawowych UE, które wykazują, że w Polsce jest jeden z najniższych odsetków przypadków przemocy wobec kobiet w Europie: 19 do 33 – co jest średnią unijną.

Badania te dowodzą ponadto, że paradoksalnie najwięcej przemocy wobec kobiet jest w tych państwach, w których została wprowadzona polityka genderowa i które mają najwyższy poziom tzw. „równości rodzajowej”. Są to Szwecja, Finlandia i Dania, gdzie odsetek przypadków przemocy sięga 50%. – Praktyka dowodzi, że rozwiązania genderowe są kontr skuteczne” – skonstatowała.

Wykazała ponadto, że próby wywierania nacisku przez UE na państwa by ratyfikować Konwencję Stambulską są sprzeczne zarówno z unijnym prawem traktatowym jak i z konstytucjami poszczególnych państw. Np. zapisy konwencji stoją w sprzeczności z art. 18 Konstytucji RP, której art. 18, zobowiązując wszystkie władze publiczne do ochrony rodziny.

Stępkowski: Ideologia gender nową formą ideologii marksistowskiej

Zdaniem prof. Aleksandra Stępkowskiego z Ordo Iuris, „Konwencja Stambulska jest najbardziej zaawansowanym instrumentem prawnym, który ma wprowadzać ideologię gender w krajach należących do Rady Europy”.

Czytaj także: Parlament Europejski uznaje ochronę życia poczętego za przemoc wobec kobiet

Wskazał, że art. 6 konwencji zobowiązuje do kierowania się przez administrację publiczną perspektywą gender. Koncepcja przemocy genderowej (gender based violence) – wyjaśniał – utrzymuje jakoby przemoc względem kobiet i przemoc domowa były warunkowane przez różnice między sposobem funkcjonowania w społeczeństwie kobiet i mężczyzn. Najwięcej takich stereotypów powstawać ma w życiu rodzinnym, tam bowiem wyraźnie ujawnia się naturalny podział ról będący wyrazem wzajemnej komplementarności kobiet i mężczyzn. Konwencja nakazuje więc zwalczać tak rozumiane stereotypy, jako rzekome źródła przemocy oraz promować niestereotypowe role płciowe (non-stereotyped gender roles).

– Aby więc tych sprawiedliwości nie było, trzeba wykorzeniać stereotypy związane z tradycyjnym pojmowaniem roli płci. Chodzi o to by kulturowo zatrzeć te różnice. A jeśli się to uda, to już nie będzie tego, co generuje niesprawiedliwość i przemoc – zaznaczył.

Prof. Stępkowski wykazał ponadto, że współczesna ideologia gender jest w istocie nową odsłoną marksistowskiej teorii społecznej. O ile marksiści mówili, że źródłem niesprawiedliwości są różnice majątkowe, o tyle ideologia gender mówi, że źródłem niesprawiedliwości i przemocy są różnice płciowe.

Jurek: Polska winna być europejskim liderem obrony praw rodziny!

Lider Prawicy Rzeczypospolitej podzielił się pomysłem, aby Polska stała się inicjatorem zawarcia międzynarodowej Konwencji Praw Rodziny, która powinna nawiązywać do zasad Karty Praw Rodziny z 1983 r. opracowanej z inicjatywy Papieskiej Rady ds. Rodziny. Postulowana Konwencja Praw Rodziny powinna – jego zdaniem – obejmować wychowawcze, kulturowe i materialne prawa rodziny. Powinna potwierdzać prawo do życia, zawierać wzajemne zobowiązanie do jego umacniania i wykluczać obniżenie poziomu jego ochrony. Powinna też obejmować moralne i fizyczne bezpieczeństwo rodziny, walkę z przemocą domową i na tle seksualnym, zobowiązując strony do badania rzeczywistych społecznych źródeł tych patologii.

Marek Jurek podkreślił, że zawarcie Konwencji Praw Rodziny tworzyłoby międzynarodowy mechanizm wsparcia dla rodziny i jej miejsca w społeczeństwie. Przywróciłoby też równowagę w debacie europejskiej pomiędzy krajami zachodnimi, które przyjmują postulaty lewicowej rewolucji kulturowej, a państwami Europy środkowej, które wciąż bronią wizji rodziny opartej na związku mężczyzny i kobiety.

Wersja do druku

Przeczytaj także

29 września 2017 11:48

Obrazek Jezusa Miłosiernego ma 80 lat!

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.