Drukuj Powrót do artykułu

„Kościół jest dobry”: adwentowa akcja portalu Aleteia.pl

02 grudnia 2019 | 16:49 | ks | Warszawa Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Kamil Szumotalski/ALETEIA

– Niedawno jedna z naszych autorek otrzymała taką wiadomość: „Czytam Twoje i nie tylko Twoje artykuły na Aletei i mam wrażenie, że wchodzę w zupełnie inny świat, świat Bożych wartości, świat piękna, miłości, nadziei, szacunku do człowieka”. Te słowa dobrze oddają charyzmat Aletei – mówi Konrad Sawicki, zastępca redaktora naczelnego. – Naszymi materiałami i historiami chcemy przyciągać ludzi wierzących, zagubionych i poszukujących, by na naszych stronach odnaleźli promienie dobra, piękna, prawdy i nadziei, które pomogą im stawać się lepszymi ludźmi i lepszymi chrześcijanami.

Redaktor Aletei – międzynarodowego portalu, który funkcjonuje w ośmiu edycjach językowych – przywołuje w tym miejscu papieża Franciszka i jego słowa z niedawnej pielgrzymki do Tajlandii i Japonii: „Bardzo mi się podoba wyrażenie Benedykta XVI, które uważam za prorocze w tych czasach: Kościół nie rozszerza się poprzez prozelityzm, ale przez przyciąganie”. Takiemu „przyciąganiu” służy właśnie akcja „Kościół jest dobry”.

„Kościół jest dobry” – to adwentowa akcja portalu Aleteia.pl. „W czasie, gdy w naszej wspólnocie braci i sióstr wierzących doświadczamy tak wielu trudności, skandali i zgorszenia, chcemy pozostać przestrzenią, która nie zapomina o tym, co dobre i piękne w Kościele. To tu – mimo wszystko – płynie Źródło życia i nadziei. Na naszych stronach znajdziecie więc artykuły i historie o akcjach, wspólnotach, organizacjach i osobach świeckich lub duchownych, które – jak światła w świątyni – rozświetlają przestrzeń Kościoła” – czytamy na stronach Aletei.

– Naturalnie pojawią się zarzuty wobec nas, że w ten sposób chcemy może „przykryć” problemy, z którymi mamy do czynienia w polskim Kościele. Otóż nie. O tych przykrych, a nawet dramatycznych sprawach piszemy również. Ale w tej adwentowej akcji postanowiliśmy stanąć po stronie tych, którzy robią po cichu i cierpliwie wspaniałe rzeczy, a w przestrzeni publicznej bardziej widoczni są ci, którzy naszej wspólnocie robią czarny PR. Gdybyśmy nieustannie skupiali się na tych złych, byłoby to w pewnym sensie podwójne zwycięstwo zła: pierwsze w samych czynach, a drugie w czarnym wizerunku, który przysłania różnorodną rzeczywistość, a całkowicie zasłania dobro – komentuje Konrad Sawicki.

Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.