Drukuj Powrót do artykułu

Kościół powinen mniej mówić o seksie, więcej o dobru dziecka

23.08.2018 , ts (KAI) / pz, Dublin Ⓒ ℗

Sample Fot. Ottovonhabsburg.org / flickr.com

Kościół katolicki „za dużo mówił o seksie, a za mało o szkodach, wyrządzonych dzieciom w wyniku konfliktów między rodzicami”. Podkreślił to kard. Christoph Schönborn podczas panelu 22 sierpnia w pierwszym dniu trzydniowych obrad Kongresu Duszpasterskiego, który odbywa się w ramach Światowego Spotkania Rodzin w Dublinie. Arcybiskup Wiednia przypomniał, że zwrócił na to uwagę papież Franciszek, który w swojej posynodalnej adhortacji apostolskiej „Amoris laetitia” zrezygnował ze wskazówek moralnych, nie poruszył też tematu seksu, ale z całym naciskiem mówił o dobru dziecka.

– Dzieci najczęściej bardzo cierpią na skutek rozwodu bądź separacji rodziców, co ma niszczycielskie oddziaływanie na ich rozwój, stwierdził kard. Schönborn i przytoczył słowa papieża z jego adhortacji: „Nigdy, nigdy nie wolno wam uczynić z dziecka zakładnika!” „Amoris laetitia” jest tym papieskim dokumentem, wokół, którego toczą się kongresowe debaty. – Dobro dzieci musi być na pierwszym miejscu, mówił arcybiskup Wiednia i dodał, że trzeba też uważać na to, aby rodzice, nawet skonfliktowani i rozwiedzeni, wobec swoich dzieci zawsze mówili dobrze o swoich współmałżonkach.

Nawiązał też do doświadczeń ze swego życia. Zawarte w czasie wojny małżeństwo jego rodziców przeżywało załamania, konflikty i spory. – Jednak zawsze ważne było jedno, gdy do nich dochodziło, to rozmawiali ze sobą po francusku, żebyśmy my, dzieci, nie rozumieli czego one dotyczą – mówił kard. Schönborn podkreślając, że jego rodzice surowo przestrzegali tej zasady, za co po latach jest im bardzo wdzięczny.

Przewodniczący episkopatu Austrii wygłosił słowo wprowadzające do dyskusji panelowej o „rodzinie w tradycji żydowsko-chrześcijańskiej”. W panelu uczestniczyli też prymas Kościoła anglikańskiego Irlandii, abp Michael Jackson, prawosławny arcybiskup Michaił Nasonow oraz naczelny rabin Dublina Zalman Lent.

Małżeństwo określił kard. Schönborn jako największą formę przyjaźni, bowiem jest ono nastawione nie tylko na stabilność, wspólne dzielenie życia i dobro drugiej osoby, ale także zawiera w sobie zgodę na nierozerwalność i wyłączność. – Kochające się osoby nie traktują swego małżeństwa jako tymczasowe, ale pragną, aby ten związek przetrwał wszelkie zawirowania – powiedział austriacki purpurat. Dodał, że silne pragnienie posiadania dzieci i fakt, że rodzice wzajemnie się kochają i chcą z sobą pozostawać pokazuje, jak bardzo wierność zakorzeniona jest w istocie ludzkiej.

Jako decydujący filar małżeństwa w ujęciu żydowsko-chrześcijańskim kard. Schönborn podkreślił wolność partnera. W tym pojęciu tylko Bóg jest centrum życia, On ma wyłączne prawo do najgłębszej, najbardziej utajonej sfery osobistej kochanego człowieka i tylko On może w pełni zaspokajać potrzeby człowieka. Dlatego partner w małżeństwie nie może oczekiwać od innych tego, „co jest tylko przywilejem Bożej miłości”, zacytował kard. Schönborn stwierdzenie ewangelickiego teologa Dietricha Bonhoeffera, na które także zwracał uwagę papież Franciszek.

Wersja do druku

Przeczytaj także

21 sierpnia 2018 14:42

Dyrektorzy szkół katolickich o wychowaniu patriotycznym

Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.