Drukuj Powrót do artykułu

Koszalin: dom studencki przy parafii

15.10.2018 , km, Koszalin Ⓒ ℗

Przy parafii Ducha Świętego w Koszalinie powstał dom studencki. Wprowadziło się do niego 8 osób. Ks. Remigiusz Szauer, duszpasterz akademicki liczy, że nowe miejsce, do którego zawsze będzie można przyjść, napić się kawy, porozmawiać na ważne tematy, przyciągnie do duszpasterstwa nowe osoby.

Nowy rok formacji Duszpasterstwa Akademickiego w Koszalinie zainaugurowała Msza św. sprawowana 14 października w kościele pw. Ducha Świętego w Koszalinie.

Druga część uroczystości – błogosławieństwo domu studenckiego utworzonego przy koszalińskim Duszpasterstwie Akademickim – odbyła się po sąsiedzku, w zabudowaniach zamieszkiwanych w poprzednich latach przez siostry zakonne. To trzypiętrowy budynek, znajdujący się między plebanią a szkołą katolicką.

8 niezależnych pokoi z łazienkami na pierwszej i drugiej kondygnacji budynku zamieszkują dziewczęta i chłopcy, studenci Politechniki Koszalińskiej. Do ich wspólnej dyspozycji jest kaplica na ostatnim piętrze oraz część duszpasterska na parterze – pokój wspólny, kuchnia, rozmównica.

Ks. Szauer nie ukrywa, że było to jego marzeniem. – Od 4 lat modliłem się, żeby nasi studenci mieli taki dom, jak mają inne duszpasterstwa akademickie w Polsce: do którego zawsze można przyjść, napić się kawy, porozmawiać na ważne tematy – cieszy się z nowych możliwości duszpasterz akademicki.

Błogosławieństwa placówki dokonał ks. Kazimierz Bednarski, proboszcz parafii. W uroczystości prócz studentów i absolwentów DA wzięli udział wikariusze, siostry ze Wspólnoty Dzieci Łaski Bożej, a także osoby związane z Politechniką Koszalińską.

– Chciałbym, żeby to miejsce pączkowało na inne miejsca akademickie w Koszalinie – powiedział Krzysztof Sławiński, kierownik osiedla akademickiego na ul. Rejtana, który zna działania koszalińskiego DA m.in. z wieczorów filmowych organizowanych w akademikach.

Na efekty nowego stylu duszpasterstwa akademickiego, które wraz z domem studenckim przed nim się otwierają, trzeba będzie poczekać, ale już widać pozytywne sygnały. Jak zauważa ks. Szauer, domowy klimat przyciąga nowe osoby.

Koordynatorka domu Katarzyna Sadowska zauważa, że już pierwsze tygodnie wspólnego zamieszkiwania przynoszą niespodzianki. – Spędzamy mnóstwo czasu razem, toczą się naprawdę ważne rozmowy i widać, że jest w nas oczekiwanie czegoś więcej. Choć tego wcześniej nie ustalaliśmy, ktoś właśnie rzucił pomysł, by w niedzielę zbierać się razem na porannej modlitwie w naszej kaplicy, a potem zjeść wspólne śniadanie – powiedziała K. Sadowska.

Jednym z mieszkańców domu jest Piotr Dryka z czwartego roku budownictwa. Przyszły inżynier postrzega DA jako pewien drogowskaz: ono kształtuje go, także jako chrześcijanina, jest dobrym “przypominaczem” tego, po co się żyje. – Bez tego mogłoby mnie pochłonąć zajmowanie się pracą, studiami, robieniem kariery – przewiduje student politechniki. – Duszpasterstwo przypomina, że żyjemy w imię czegoś większego, dla czego warto być dobrym człowiekiem.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.