Drukuj Powrót do artykułu

Koszalin: Spotkanie Rodziny Przyjaciół Seminarium

22.01.2018 , Koszalin / xwp Ⓒ ℗

W Koszalinie odbyło się spotkanie Rodziny Przyjaciół Seminarium. W wydarzeniu wzięło udział prawie 180 osób. – Ten dom służy temu, aby rodzili się nowi kapłani. My jesteśmy tu dzisiaj po to, aby ich głos nigdy nie zamilkł – powiedział, witając przybyłych, ks. dr Wojciech Wójtowicz, rektor.

Spotkanie jest okazją do spotkania się wspólnoty seminaryjnej z jej duchowymi i materialnymi dobroczyńcami. – Ci ludzie bardzo mocno nas wspierają. Kiedy tu przyjeżdżają, możemy zobaczyć, że idąc drogą formacji, nie jesteśmy sami. Oni nas niosą, ofiarowują swoje modlitwy, cierpienia, a także pomoc materialną. Myślę, że śmiało możemy powiedzieć, że wielu z nich traktuje nas jak swoich synów, czy wnuków. Nieprzypadkowo wspólnota ta nazywa się rodziną – mówi kl. Jan Wojtczak z roku V.

– Mam wielki szacunek do Kościoła i do księży. Wiele im zawdzięczam. Bardzo mi pomogli w życiu. Właściwie całe dorosłe życie korzystam z ich daru mądrości. Dlatego modlę się za księży i o powołania. Chciałbym mieć blisko siebie dobrych kapłanów – przyznaje Robert Ciszewski, który na spotkanie RPSK przyjechał z Sarbii ze swoją żoną i trójką dzieci.

Mężczyzna zdaje sobie sprawę z tego, że życie kapłańskie nie jest wolne od słabości. – Nie gorszy mnie to, ponieważ wiem, że i ja je mam. Jeśli ja mogę powstawać ze swoich grzechów, tak samo i każdy ksiądz, który upada, może wrócić do Boga – mówi.

W czasie spotkanie nie mógł nie pojawić się temat spadku liczby powołań w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej. Obecnie w koszalińskim seminarium studiuje nieco ponad 30 alumnów.

– Nie będziemy narzekać i biadolić, tylko będziemy się z żoną jeszcze więcej modlić – zapewnia Robert Ciszewski z Sarbii.

– Nie wiemy, jaki będzie los naszego seminarium, ale nie brakuje nam nadziei. To jest nadzieja, która czasem poddawana jest próbom, jest wręcz nadzieją wyszarpywaną i przepłakaną. Jest jednak mocna, ponieważ płynie z Ewangelii, a ta przypomina nam, że czasami jednostka może dokonać wielkich dzieł – mówi rektor WSD.

Uczestnicy spotkania RPSK, które odbyło się 21 stycznia, odmówili wspólnie Różaniec w intencji powołań. Po uroczystej Eucharystii w kaplicy seminaryjnej podzielili się opłatkiem, obejrzeli jasełka przygotowane przez kleryków i śpiewali kolędy.

Rodzinę Przyjaciół Seminarium Koszalińskiego powołał bp Czesław Domin w roku 1993. Obecnie należy do niej ok. 5100 członków. Są wśród nich także osoby chore, na stałe przebywające w domach.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.